Jak obniżyć koszt kredytu hipotecznego, gdy mamy mniej niż 20 proc. wkładu własnego?

Kredyty / Nieruchomości

Mężczyzna liczący na kalkulatorze przy biurku, na którym stoi model domku
Fot. stock.adobe.com/Proxima Studio

W ostatnich latach kupujący mieszkania z pomocą kredytu mieli coraz wyższy wkład własny. Coś zaczyna się jednak psuć w tym zakresie. W I kw. 2019 r. udział tych, którzy mieli mniej niż 20% wkładu wzrósł już drugi kwartał z rzędu i wyniósł 46%. Wygląda więc na to, że rosnące ceny mieszkań utrudniają kupującym przekroczenie progu 20% wkładu własnego. To nie najlepsza informacja, gdyż przy wkładzie niższym niż 20% wyższe jest oprocentowanie kredytu.

Rosnące #CenyMieszkań utrudniają kupującym przekroczenie progu 20% wkładu własnego #KredytyHipoteczne #WkładWłasny

W 2013 r. kredytobiorców, którzy mieli mniej niż 20% wkładu własnego było 53%. Później ich udział systematycznie spadał i w 2018 r. było to 42%. Z najnowszego raportu Amron-Sarfin wynika, że w I kwartale 2019 r. ten udział wyniósł 46% i był to już drugi z rzędu kwartał wzrostu. Przyczyny tego stanu
mogą być różne. Po pierwsze, możliwe jest, że wzrosty cen wystraszyły część Polaków na tyle, że zdecydowali się oni na przyspieszenie decyzji o zakupie i przez to nie udało im się zebrać 20% wkładu. Poza tym wraz ze wzrostem cen, do uzyskania 20% wkładu potrzeba coraz większej kwoty. Dla przykładu załóżmy, że określonej wielkości mieszkanie przed rokiem kosztowało np. 300000 zł, a teraz kosztuje 330 000 zł. To oznacza, że zebranie 20% wkładu przed rokiem wymagało posiadania 60 000 zł, a teraz potrzeba 66 000 zł.

Czytaj także: Kredyty hipoteczne: nie masz 20 proc. wkładu własnego? Ratunkiem może być inna nieruchomość >>>

Dlaczego warto mieć więcej niż 20% wkładu?

Konsekwencją tego, że ktoś posiada mniej niż 20% wkładu własnego jest to, że jego kredyt jest droższy. Średnie oprocentowanie w takim przypadku wynosi 4,07%. Jeśli ktoś posiada więcej niż 20%, to będzie to 3,74%. Oczywiście niski wkład powoduje również, że wyższa jest kwota kredytu, a to od niej
naliczane są odsetki i ewentualna prowizja. Kupując mieszkanie kosztujące np. 300 000 zł, posiadanie 25% zamiast 10% wkładu własnego obniży koszt kredytu o ok. 40 000 zł. Będzie tak ponieważ w pierwszym przypadku kwota kredytu wyniesie 225 000 zł, a w drugim aż 270 000 zł. Odsetki są więc
naliczane od znacznie większej kwoty i dodatkowo z zastosowaniem wyższej stawki oprocentowania.

 

Warto porównać oferty różnych banków

Aby obniżyć koszt kredytu, zawsze warto poświęcić czas na porównanie ofert jak największej liczby banków. Trzeba jednak dodać, że nawet jeśli znajdziemy najlepszą ofertę dla kredytu z wkładem własnym na poziomie 10%, to i tak będzie on droższy niż kredyt np. z wkładem 25%. Dlatego też, kredyt
z niskim wkładem własnym szczególnie warto nadpłacać. Dzięki temu szybciej będzie spadało zadłużenie, a więc odsetki będą naliczane od coraz mniejszej kwoty. Tu należy jednak dodać, że w pierwszych 3 latach od uzyskania kredytu często naliczana jest prowizja za wcześniejszą spłatę. Nadpłaty zwykle stają się więc opłacalne dopiero, gdy ten czas minie.

Istnieje również sposób, aby obniżyć oprocentowanie takiego kredytu. Gdy dokonane spłaty obniżą zadłużenie na tyle, że spadnie ono poniżej 80% wartości nieruchomości, to warto zawnioskować w banku o obniżenie oprocentowania. Najlepiej domagać się wtedy takiego poziomu, jaki w danym momencie bank oferuje tym, którzy zaciągają kredyt mając ponad 20% wkładu. W trakcie negocjacji warto też powołać się na argument, że jeśli bank się nie zgodzi na obniżkę, to przeniesiemy kredyt do konkurencji. Najlepiej wcześniej sprawdzić jakie warunki otrzymalibyśmy w innych bankach, gdybyśmy
faktycznie zdecydowali się na refinansowanie, czyli przeniesienie kredytu. Jeśli nasz bank się nie zgodzi, to możemy taki kredyt przenieść. Tu również ważne jest jednak, aby odbywało się to już w momencie, gdy minął okres naliczania prowizji za wcześniejszą spłatę. Nowy kredyt spowoduje bowiem spłatę starego.

Udostępnij artykuł: