Jak obniżyć koszty backupu

Finanse i gospodarka

Backup backupowi nierówny. A co za tym idzie, i jego koszty. Wydatki poniesione przez firmę na system centralnego backupu i jego utrzymanie to spory wydatek, przez wielu przedsiębiorców postrzegany jako koszt, który nigdy się nie zwróci. Ale czy na pewno tak jest?

Backup backupowi nierówny. A co za tym idzie, i jego koszty. Wydatki poniesione przez firmę na system centralnego backupu i jego utrzymanie to spory wydatek, przez wielu przedsiębiorców postrzegany jako koszt, który nigdy się nie zwróci. Ale czy na pewno tak jest?

Potraktujmy backup jak polisę ubezpieczeniową dla swoich danych lub poduszkę powietrzną. Regularnie opłacamy polisę, dokonując zakupu auta wybieramy te o wysokich parametrach bezpieczeństwa, czyli płacimy za konkretne rozwiązania licząc, że nie przydarzy się nam sytuacja, w wyniku której będziemy musieli z nich skorzystać. Jednak świadomość, że jest coś, co w sytuacji kryzysowej nas zabezpiecza, pozwala spokojniej patrzeć w przyszłość. I tak też jest w  środowisku informatycznym. Skuteczny backup pozwoli każdej organizacji wyjść z opresji bez szwanku.

Z jednej strony obserwujemy przedstawicieli firm świadomych ryzyka, chcących inwestować w sprawdzone systemy zabezpieczania danych, po drugiej stronie mamy tych, którzy zaczynają od pytania - dlaczego musi to tyle kosztować. Trudno odmówić przedstawicielom drugiej strony świadomości ryzyka jakie niesie za sobą brak systemu backupu, ale na pewno jest wiele do wypracowania w kwestii istoty jakości zabezpieczenia. Czy da się pogodzić te dwie postawy? Czy możliwe jest obniżenie kosztów backupu bez ograniczania jego funkcjonalności? Jak tego dokonać? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania.

Zakup i utrzymanie

Koszty związane z systemem backupu musimy podzielić na dwie kategorie. Pierwsza to wydatki na zakup i wdrożenie rozwiązania. Czy już na tym etapie można oszczędzić? Zdecydowanie tak. Najważniejsze jest odpowiednie dobranie sprzętu. Jeśli nie doinwestujemy platformy, po krótkim czasie okaże się, że system nie pracuje optymalnie i nie można w pełni wykorzystać jego możliwości. Co wtedy? Rozbudowa i kolejne wydatki. A jeśli system nie skaluje się tak jak byśmy tego oczekiwali?

Po roku od zakupu, wnioskowanie do zarządu o dodatkowe środki w budżecie na nowy system kopii zapasowych, nie spotka się z przychylnym przyjęciem.

Z drugiej strony wybór rozwiązania większego niż rzeczywiste potrzeby to wydatek, który generuje niepotrzebne koszty. Jak zatem znaleźć złoty środek? Warto skorzystać z usług firm integratorskich, które na co dzień wdrażają podobne systemy lub posiadają w swoim portfolio gotowe rozwiązania typu Backup Appliance.

A co z kosztami utrzymania? Największym problemem wielu rozwiązań jest brak uniwersalności. Narzędzie, które doskonale chroni system A, nie potrafi współpracować z systemem B. Na rynku można spotkać wiele tego typu produktów. Co w sytuacji, kiedy w ramach organizacji będzie działało kilka systemów backupu? Sama kwestia monitorowania poprawności wykonania zadań jest mocno kłopotliwa, nie wspominając już o pracach naprawczych i rekonfiguracjach. Potrzeba co najmniej kilku osób zaangażowanych w cały proces aby backup, jako całość, był gwarantem bezpieczeństwa kluczowych danych. Każde rozwiązanie to również osobny pakiet licencji. A wyobraźmy sobie jeden duży system z pojedynczym punktem monitorowania, z jedną konsolą zarządzającą. Sprawniej i taniej.

Deduplikacja. Podwójny zysk?

Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy określić, jaki model środowiska backupu jest współcześnie najczęściej stosowany. Klasyczne podejście zakłada gromadzenie danych na dyskach, a następnie przenoszenie ich na tańsze nośniki taśmowe. Taki układ posiada szereg ograniczeń, choćby w przypadku konieczności jednoczesnego odtworzenia kilku systemów. Obecnie, biznes wymaga niemal natychmiastowej dostępności danych w każdych warunkach, więc jedynym rozwiązaniem okazują się nośniki dyskowe.

I tu pojawia się wcześniej wspomniana deduplikacja - funkcja, która eliminuje powtarzające się fragmenty danych. Dzięki jej wykorzystaniu łączna objętość, wciąż droższej od taśm przestrzeni dyskowej, może być wielokrotnie mniejsza niż wynika z wielkości zabezpieczanego środowiska, nawet zakładając długie czasy przechowywania danych. Oczywiście współczynniki te zależą od rodzaju danych, ich powtarzalności i zmienności. Korzyści z zaoszczędzonej przestrzeni mieszczą się w granicach od 4 do 8 razy.

Za redukowaniem powielonych danych przemawia jeszcze jeden ważny argument. Wiele systemów backupu preferuje model licencjonowania oparty o zliczanie danych zgromadzonych po stronie serwera po procesie ich deduplikacji. W tym przypadku korzyści wynikające z mniejszych opłat za wykorzystanie oprogramowania są oczywiste. To jest kierunek, w którym zdecydowanie warto podążać.

Optymalizuj proces backupu

Przelicznik jest prosty - im mniej danych będziemy kopiowali, tym mniej będzie składowanych. Jak tego dokonać? Oczywiście stosując metodę backupu przyrostowego, w którym eliminujemy potrzebę wykonywania cyklicznych backupów. O ile w przypadku systemów plików jest to mechanizm znany i nikogo już nie dziwi jego zastosowanie, o tyle funkcja ta używana w środowiskach wirtualnych czy bazodanowych jest mniej powszechna. A jest to doskonały sposób na zmniejszenie ilości przesyłanych danych, jak również przyśpieszenie całego procesu. A skoro z założenia, dane przechowujemy na dyskach, mechanizm odtwarzania nie jest tak skomplikowany i czasochłonny jak to miało miejsce w przypadku nośników taśmowych. Ktoś słusznie zauważy, że deduplikacja i tak wyeliminuje powtarzające się dane i finalnie będziemy przechowywali podobne ich ilości. Tak, ale pamiętajmy, że im więcej danych do deduplikacji, tym więcej zasobów sprzętowych do tego potrzeba. Więc skoro są inne możliwości, warto z nich skorzystać.

Wirtualne środowisko - (nie)wirtualne oszczędności

Czy w backupie środowisk wirtualnych również można szukać oszczędności? Poza wcześniej wspomnianą metodą backupu przyrostowego, znaczne korzyści można uzyskać upraszczając zarządzanie kopiami bezpieczeństwa. Jeśli system wspiera środowiska wirtualne, zarządzanie backupem od strony klienta zostaje automatycznie scentralizowane. Nie ma konieczności instalowania aplikacji na każdej zabezpieczanej maszynie, dopasowywania godzin backupu do obciążenia maszyn fizycznych, analizowania logów na każdym systemie z osobna. Przy rozbudowanym środowisku (powyżej kilkudziesięciu maszyn wirtualnych) centralizacja zarządzania zamienia dziesiątki, jeśli nie setki godzin spędzonych na implementacji i monitorowaniu backupu, w kilkudziesięciominutowy proces.

Rozwiązania typu Backup Appliance

Na rynku pojawia się coraz więcej produktów tego typu. Z pozoru są do siebie bardzo podobne ale po dokładniejszym poznaniu ukazuje się wiele różnic. Stosują rozmaite schematy backupu, charakteryzują się odmiennymi możliwościami rozbudowy, inaczej dystrybuowane jest obciążenie związane z procesem kopiowania danych pomiędzy serwerem a stacjami klienckimi. Jest jednak i cecha wspólna. Są to prekonfigurowane systemy zawierające w sobie wiedzę i doświadczenie dostawców rozwiązań. Wielokrotnie sprawdzone w boju, z powtarzalną konfiguracją, nie pozostawiają miejsca na pomyłkę na etapie wdrożenia. Co więcej, zakup takiego produktu oznacza, że działający system zostanie dostarczony bardzo szybko.

W tradycyjnym modelu, poza długotrwałym procesem implementacji, koszt usługi wdrożenia i konfiguracji często stanowi wysoki procent całej inwestycji. Obecnie, istnieje opcja zakupu części popularnych rozwiązań w formie usługi. Taki układ umożliwia dyrektorom finansowym elastyczne kształtowanie wydatków przedsiębiorstwa, np. poprzez rozbijanie kosztów na comiesięczne transze.

Oszczędzaj mądrze

Na koniec spróbujmy jeszcze raz odpowiedzieć na postawione na wstępie pytanie. Czy można zmniejszyć koszty backupu? Można, a nawet trzeba. W dzisiejszych czasach oszczędności szuka się w każdej dziedzinie. Również w tak krytycznej dla działania każdego przedsiębiorstwa jaką jest backup. Należy mieć jednak na uwadze jedną ważną rzecz. Szukajmy oszczędności wynikających z lepszych technologii, korzystniejszego modelu licencjonowania, uproszczenia procesów związanych z wdrożeniem i utrzymaniem systemu. Dokonując wyboru kierujmy się wydajnością i funkcjonalnością rozwiązania a nie jedynie ceną. Pamiętajmy, że centralny system backupu to nasze bezpieczeństwo, to ostatnia instancja, dzięki której możemy odzyskać utracone dane. Czas bez dostępności kluczowych systemów, w każdej firmie, powoduje straty, co wprost przekłada się na wzrost kosztów prowadzenia działalności. I jest to kolejny element mądrego oszczędzania.

Przemysław Jagoda,
Infonet Projekt S.A.

Udostępnij artykuł: