Jak podwyżka stóp procentowych wpłynie na wyniki banków w 2021 roku?

Z rynku

Po środowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej kursy banków mogą dalej rosnąć, tym bardziej, że cykl podwyżek nie jest w ich cenach. Wpływ podwyżki o 40 pb będzie w niewielkim stopniu widoczny w tegorocznych wynikach sektora, zysk banków zwiększy się o 150-200 mln zł. Pełny wpływ będzie widoczny po około 2-3 miesiącach, najbardziej skorzystają na niej banki silne w kredytach konsumpcyjnych - uważają analitycy.

Napis bank
Fot. stock.adobe.com/Pefkos

Po środowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej kursy banków mogą dalej rosnąć, tym bardziej, że cykl podwyżek nie jest w ich cenach. Wpływ podwyżki o 40 pb będzie w niewielkim stopniu widoczny w tegorocznych wynikach sektora, zysk banków zwiększy się o 150-200 mln zł. Pełny wpływ będzie widoczny po około 2-3 miesiącach, najbardziej skorzystają na niej banki silne w kredytach konsumpcyjnych - uważają analitycy.

"Jest nadal potencjał wzrostu kursów banków, w cenach jest może wyceniony początek cyklu podwyżek. Kluczowa będzie konferencja prezes NBP, ale raczej cykl podwyżek nie jest w cenach banków" - powiedział analityk Erste Securities Łukasz Jańczak.

Czytaj także: RPP nieoczekiwanie podnosi stopy procentowe >>>

"Myślę, że około 75 pb podwyżki jest w cenie, ale 200 pb nie jest jeszcze w cenach banków. Banki mogą dalej rosnąć, chyba że przyjdzie ostudzenie w postaci odczytów inflacji, czy komunikacji ze strony banku centralnego" - dodała Marta Czajkowska-Bałdyga, analityk Ipopemy.

Kluczowa konferencja prezesa NBP

Zdaniem analityków, kluczowa będzie czwartkowa konferencja prezesa NBP.

"Z pierwszych komentarzy makroekonomistów wynika, że to może być początek cyklu podwyżek stóp procentowych. Wszyscy czekają na to, co powie prezes NBP. Rynkowy konsensus jeśli chodzi o stopy przesuwa się wyżej, a za tym pójdzie konsensus na wyniki banków, gdyby rzeczywiście zmaterializował się konsensus wyższych stóp" - powiedziała Czajkowska-Bałdyga.

Wpływ na wyniki sektora będzie nieznaczny?

W opinii analityków środowa decyzja o podwyżce stóp procentowych nie będzie miała jeszcze dużego wpływu na tegoroczne wyniki sektora.

"Po wzroście stóp o 40 pb i gdyby założyć, że banki nie zareagują po stronie depozytów, to oznacza prawie 4 mld zł wzrostu przychodów odsetkowych banków w skali roku. Dużym znakiem zapytania jest, jaką część tych przychodów banki oddadzą klientom w wyższym oprocentowaniu" - powiedział analityk Santander BM Kamil Stolarski.

"Podwyżka nie będzie miała istotnego wpływu na wyniki sektora w 2021 roku. W tym roku wynik sektora zwiększy się o 150-200 mln zł, co przy zakładanym zysku sektora na poziomie 13-14 mld zł nie wydaje się istotną pozycją. Zakładając wzrost cen depozytów, wzrost stóp o 40 pb może zwiększyć zysk sektora o około 10 proc. w 2022" - dodał.

Czytaj także: Stopy procentowe w górę: to właściwa decyzja, oceniają ekonomiści >>>

Pełny wpływ podwyżki może być widoczny po około 2-3 miesiącach

"Zakładam, że pełny wpływ podwyżki będzie widoczny pewnie po około 2-3 miesiącach od jej zmiany - w kredytach gotówkowych i kartach kredytowych byłby on widoczny od razu, a w kredytach hipotecznych kilka miesięcy później. Październikowa podwyżka oznacza, że oprocentowanie prawie wszystkich kredytów złotowych będzie wyższe w styczniu" - powiedział Stolarski.

"Wpływ tej podwyżki zobaczymy częściowo już w tym roku w wynikach banków, najpóźniej będzie to widoczne w segmencie kredytów hipotecznych, zajmie to do 3 miesięcy. Będzie to jakiś nieduży wpływ widoczny w IV kwartale na wyniku odsetkowym i w całości w przyszłym roku" - powiedział Jańczak.

Czytaj także: GPW: sektor bankowy mocno odbił po decyzji RPP o podwyższeniu stóp procentowych >>>

Analityk Santander BM zwrócił uwagę, że polskie banki wyróżnia o wiele większy udział kredytów na zmienną stopę niż na stałą, więc jak stopy rynkowe idą w górę, to automatycznie przychody banków znacznie rosną.

"Polskie banki są bardziej wrażliwe niż inne banki na zmiany stóp procentowych. Dodatkowo ze względu na nadpłynność w sektorze wrażliwość wyników na stopy wzrosła jeszcze bardziej" - powiedział Stolarski.

"Banki po podwyżce stóp prawdopodobnie nie zareagują po stronie depozytowej. Zanim banki podniosłyby stawki depozytów musiałyby najpierw wycofać się z różnych opłat za depozyty, a raczej nie wydaje się to zasadne" - dodał.

Największy wpływ podwyżki w bankach z dużą ekspozycją na segment kredytów konsumpcyjnych

Zdaniem analityczki Ipopemy, największy wpływ podwyżki będzie widoczny w bankach z dużą ekspozycją na segment kredytów konsumpcyjnych.

"Szybciej będą reagowały banki z większą ekspozycja na kredyty konsumpcyjne takie jak Alior Bank czy mBank. Wszystko zależy od tego, jak szybko banki będą przekładały tę podwyżkę na wzrost cen depozytów, ale w mojej ocenie, przy obecnej nadpłynności sektora, raczej ta podwyżka cen depozytów nie nastąpi bardzo szybko" - powiedziała Czajkowska-Bałdyga.

Jej zdaniem, decyzja RPP nie powinna mieć dużego wpływ na rynek kredytów.

"Obecna stopa nie powinna mieć drastycznego wpływu na kredyty, szczególnie detaliczne" - powiedział Marta Czajkowska-Bałdyga.

Czytaj także: Prezes ZBP o wprowadzonej niespodziewanie podwyżce stóp procentowych >>>

Na środowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła stopę referencyjną o 40 pb do 0,50 proc., zaskakując tym samym inwestorów.

Wprawdzie po ubiegłotygodniowej publikacji danych przez GUS o inflacji ekonomiści oceniali, że coraz więcej argumentów przemawia za szybką podwyżką stóp procentowych, to jednak rynkowy konsensus nie zakładał zmian na październikowym posiedzeniu.

Po publikacji danych przez GUS nastroje wokół banków poprawiły się, kursy akcji kredytodawców zaczęły wyraźnie rosnąć.

W piątek branżowy indeks wzrósł o 4 proc., w poniedziałek o 1,8 proc., a we wtorek o dalsze 1,5 proc. i znalazł się na najwyższym poziomie od 3 lat. W środę WIG-Banki, który początkowo tracił 1,5 proc., po decyzji RPP zakończył sesję 3,6-proc. wzrostem. W czwartek akcje banków rosną o 1 proc., co oznacza, że od początku wzrosły już ponad 80 proc.

Wiosną 2020 r. RPP trzykrotnie obniżyła stopę referencyjną, łącznie o 140 pb, w krokach po 50, 50 i 40 pb, do poziomu 0,10 proc. Stopy osiągnęły wtedy najniższy poziom historii.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: