Jak żyjąc w Polsce, wziąć kredyt na mieszkanie w Niemczech?

Finanse osobiste / Kredyty / Nieruchomości

Fot. Stock.Adobe.com / sezerozger

Fundamentalna zasada unijna jest następująca: nikogo nie wolno dyskryminować z powodu obywatelstwa. Inaczej mówiąc fakt, że nie jesteś Niemcem, nie upoważnia banku niemieckiego do odmowy udzielenia ci kredytu.

#WłodzimierzKorzycki: Są sposoby na kredyt, na zakup lub zbudowanie w Niemczech nieruchomości dla siebie, albo na wynajem #KredytyHipoteczne #KredytyMieszkaniowe #RynekNieruchomości

Jeśli jako cudzoziemiec mieszkasz w Niemczech, nawet czasowo, ale masz konto i wykazujesz dochody, bank zasadniczo nie może odmówić ci kredytu. No chyba, że negatywnie oceni twoją wypłacalność i solidność (Bonität). Bank sprawdza solidność potencjalnego kredytobiorcy za pomocą Schufa, odpowiednika polskiego Biura Informacji Kredytowej. Każdy zresztą może bezpłatnie uzyskać informację na swój temat.

Schufa sprawdza

Schufa − to skrót od  Schutzgemeinschaft für allgemeine Kreditsicherung, co znaczy Wspólnota Ochronna dla Powszechnego Zabezpieczenia Kredytów, choć tej pełniej nazwy w Niemczech nikt nie używa. Schufa gromadzi informacje, przekazywane jej przez partnerów, czyli m.in. banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, sklepy wysyłkowe, firmy windykacyjne i telekomunikacyjne.

Może się zdarzyć, że ktoś kiedyś nie wywiązał się w terminie ze spłaty kredytu lub innego zobowiązania finansowego, a teraz potrzebuje nowego zastrzyku gotówki. Mimo negatywnej adnotacji w Schufie osoba ta – Niemiec lub cudzoziemiec – nie jest na straconej pozycji.

W Niemczech nie brak pośredników, którzy zorganizują kredyt dla potrzebującego. Ogłaszają się pod hasłami typu „Kredit ohne Schufa”, „Kredit schufafrei”, „Kredit trotz negativer Schufa” czyli „kredyt bez Schufy”, „kredyt bezschufowy” czy „kredyt mimo negatywnej Schufy”.

Podejrzane spółki finansowe

Ale uwaga! Przed takimi, jak to nazywa „podejrzanymi spółkami finansowymi” (dubiose Finanzgesellschaften) ostrzega portal, którego twórcy chcą chronić naiwnych i nieostrożnych przed pochopnymi decyzjami finansowymi.

Portal nosi nazwę www.Kredit-negative-Schufa.de i np. wskazuje, że oferenci łatwych kredytów pobierają opłaty z góry albo nalegają na zawarcie przez kredytobiorcę drogiego ubezpieczenia lub umowy o oszczędzaniu na budowę domu.

Czytaj także: Kredyt na mieszkanie: w Niemczech: 50 tys. euro na 1,06 proc. – i mało chętnych

Ein-Mann-GmbH

Czy na niemiecki kredyt może liczyć cudzoziemiec mieszkający poza Niemcami, w kraju unijnym, ale poza strefą euro, np. Duńczyk, Szwed albo Polak? Zasadniczo nie może.

Ale jeżeli np. chce wziąć niemiecki kredyt na zakup lub zbudowanie w Niemczech nieruchomości, dla siebie lub na wynajem, to sposoby się znajdą. Są tu firmy doradztwa finansowego, które oferują „dojścia” do banków, gotowych udzielić mieszkającemu w Polsce, Danii czy Szwecji cudzoziemcowi kredytu na zakup nieruchomości w Niemczech.

Firmy te, mające w nazwie „finansowanie budownictwa” (Baufinanzierung), proponują jako jedną z dróg założenie przez przyszłego polskiego, duńskiego czy szwedzkiego kredytobiorcę − spółki-posiadacza przyszłej nieruchomości w Niemczech (Besitzgesellschaft).

Byłaby to jednoosobowa spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, zwana w żargonie finansistów „Ein-Mann-GmbH”. Jej założenie kosztuje 1000 euro, a koszty na jej prowadzenie, czyli prowadzenie ksiąg, sporządzanie bilansów rocznych i oświadczeń podatkowych oraz publikacje w Monitorze Federalnym to – według speców od finansów – tylko ok. 2750 euro rocznie. I właśnie taka spółka może zwrócić się o kredyt do niemieckiego banku.

Niezbędny finansista budowlany

Innymi słowy, mieszkasz w Szczecinie, Wrocławiu, Poznaniu, Warszawie albo w Lublinie lub Olsztynie, a masz trochę nadwyżek pieniężnych i chcesz kupić dom lub mieszkanie albo w przyszłości zbudować nieruchomość gdzieś za Odrą i Nysą Łużycką, poszukaj „finansisty budowlanego”, a on ci pomoże w uzyskaniu kredytu z niemieckiego banku. Sam oczywiście określony własny wkład musisz wnieść.

Wiadomo, że potrzeba zawsze była matką określonych wynalazków (lub finansowych „obejść”).

Pomysłowość finansistów nie zna granic – dosłownie i w przenośni. O tym też trzeba pamiętać, szukając zastosowania dla swoich pieniędzy.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: