Jaka edukacja ekonomiczna? Od Balcerowicza w podręczniku do Balcerowicza w „realu”

BANK 2016/12

To był pierwszy rok przedmiotu „Młody przedsiębiorca”. Właściwie chyba nawet pilotaż, bo nie było jeszcze jasne, czy będzie on w ogóle realizowany. Traf chciał, że to akurat nasza klasa została do niego wybrana, co zresztą niektórym nie bardzo się spodobało, bo „po co zawracać sobie głowę jakimiś głupstwami”, gdy matura za pasem. Zajęcia okazały się jednak fajne. Może dzięki młodej i zapalonej nauczycielce. Może dzięki jej urokowi, który mógł mieć pewne przełożenie na aktywność połowy klasy…

To był pierwszy rok przedmiotu „Młody przedsiębiorca”. Właściwie chyba nawet pilotaż, bo nie było jeszcze jasne, czy będzie on w ogóle realizowany. Traf chciał, że to akurat nasza klasa została do niego wybrana, co zresztą niektórym nie bardzo się spodobało, bo „po co zawracać sobie głowę jakimiś głupstwami”, gdy matura za pasem. Zajęcia okazały się jednak fajne. Może dzięki młodej i zapalonej nauczycielce. Może dzięki jej urokowi, który mógł mieć pewne przełożenie na aktywność połowy klasy…

Dr Marek Radzikowski

doradca zarządu ZBP, adiunkt w SGH

Jednym ze sposobów na zaliczenie przedmiotu miało być prowadzenie wirtualnej (wtedy jeszcze nie oznaczało to „internetowej”) firmy, ale z prawdziwymi produktami. Pamiętam, że jedna grupa zrobiła ozdoby choinkowe, inna blok czekoladowy. Sprzedawali je później za niewielkie kwoty na korytarzu szkolnym (mam nadzieję, że nie dokonuję tym samym zgłoszenia do służb skarbowych, a jeśli tak, to informuję, że doszło już do przedawnienia), wzbudzając przy tym niemałą sensację wśród uczniów i nauczycieli. Zabawa była przednia.

Ale nie tylko to było ciekawe. Mnie na przykład zafascynowały informacje o transformacji polskiej gospodarki i planie Balcerowicza. Tak zaczęła się moja przygoda z ekonomią. Kiedy nadszedł wybór kolejnego etapu edukacji, decyzja mogła być tylko jedna – Szkoła Główna Handlowa, gdzie mogłem już na żywo słuchać wykładów prof. Balcerowicza. Jakiż byłem dumny, gdy udało mi się później dostać na jego seminarium magisterskie, a następnie… zostać nawet jego współpracownikiem. Nie wszyscy jednak skończyli jako skromny ekonomista. Niektórzy (co ciekawe, chyba właśnie ci sprzedający na szkolnym korytarzu) dziś prowadzą z sukcesem swoje biznesy.

Patrząc z perspektywy swojej i swoich kolegów, bez obawy o przesadę mogę stwierdzić, że to, czego doświadczyliśmy na tych zajęciach, zasiało w nas ziarno, które przyniosło plon w postaci zainteresowania ekonomią i wykształcenia zmysłu przedsiębiorczości. To tylko przykład, ale pokazuje dość wyraźnie, jak ważna jest edukacja ekonomiczna we wczesnym etapie życia.

Wiedza kosztuje, niewiedza rujnuje

Może mieliśmy szczęście trafić na dobrego pedagoga, a może po prostu szczęście w życiu. W każdym razie nauczanie dzisiaj „Podstaw przedsiębiorczości”, których prekursorem był „Młody przedsiębiorca”, nie napawa optymizmem. Ma się wrażenie, że jest to przedmiot mało ważny, a prowadzący go nauczyciele nie tylko nie mają odpowiedniego przygotowania, ale przede wszystkim nie czują praktycznego wymiaru, jaki powinien on ze sobą nieść. Jeśli zaś popatrzeć szerzej na to, czego uczą się nasze dzieci, niestety wciąż ma się wrażenie, że od radzenia sobie z finansami ważniejsza jest budowa pantofelka albo dlaczego wybuchła i ile trwała wojna siedmioletnia.

Efekt jest taki, że poziom świadomości i edukacji ekonomicznej w Polsce jest niestety niewielki. Jak wynika z raportu „Stan wiedzy i świadomości ekonomicznej Polaków 2015”, aż połowa naszych rodaków ma istotne braki w wiedzy ekonomicznej. Niewiele wiemy na temat podstawowych zagadnień, jak RRSO, ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: