Jaka przyszłość czeka WIBOR? Przed Polską wybór alternatywnego wskaźnika referencyjnego

Gospodarka

WIBOR
Fot. stock.adobe.com/mattz90

Komisja Europejska pracuje nad nowelą rozporządzenia BMR, dotyczącą zniknięcia m.in. kluczowego wskaźnika referencyjnego, co wymusiła perspektywa zaprzestania wyliczania szeregu stawek LIBOR z końcem 2021 r. W Polsce, po dostosowaniu WIBORu do rozporządzenia BMR, rynek będzie musiał zmierzyć się z kwestią rozwoju wskaźników alternatywnych.

W Polsce, po dostosowaniu #WIBOR.u do rozporządzenia #BMR, rynek będzie musiał zmierzyć się z kwestią rozwoju wskaźników alternatywnych

Pod koniec lipca Komisja Europejska przesłała do konsultacji propozycje zmian w unijnym rozporządzeniu BMR, które odnoszą się do nieuregulowanej do tej pory sytuacji zniknięcia kluczowego wskaźnika referencyjnego. Zmiany wymusiła perspektywa opuszczenia UE przez Wielką Brytanię oraz zapowiedzi brytyjskiego nadzoru i zaprzestaniu publikacji szeregu stawek LIBOR z końcem 2021 r.

„Lipcowe propozycje KE dotyczące zdarzenia zniknięcia wskaźnika referencyjnego będą miały duży wpływ na cały światowy rynek wskaźników. W związku z Brexitem, stawki LIBOR dla wszystkich walut, nie tylko dla GBP, przestaną być publikowane w nieodległej przyszłości. Na taką okoliczność KE przygotowała propozycję dodania do rozporządzenia BMR nowego artykułu 23a, który reguluje zasady zastąpienia znikającego wskaźnika – odbywałoby się to automatycznie w umowach z klientami” – powiedział PAP Biznes Norbert Jeziolowicz, Dyrektor Zespołu Bankowości Detalicznej i Rynków Finansowych Związku Banków Polskich.

Według nowego art. 23a, KE będzie mogła wskazać zastępczy wskaźnik referencyjny w miejsce wskaźnika referencyjnego, który nie będzie już publikowany, jeżeli „zaprzestanie tej publikacji mogłoby spowodować istotne zakłócenia w funkcjonowaniu rynków finansowych w Unii”.

Czytaj także: Zniknięcie LIBOR to istotne ryzyko systemowe dla rynków finansowych?

LIBOR nie będzie dłużej wskaźnikiem kluczowym w rozumieniu Rozporządzenia BMR od 1 stycznia 2021 r.

Choć nowe regulacje nie odnoszą się wprost do zaniku publikacji wskaźnika kluczowego (należy do nich oprócz LIBORu również WIBOR), to zapisy noweli oraz jej uzasadnienie jednoznacznie wskazują właśnie na problem zaniku tej kategorii wskaźnika.

„Mając na uwadze, że LIBOR nie będzie dłużej wskaźnikiem kluczowym w rozumieniu Rozporządzenia BMR od pierwszego stycznia 2021 r. (data Brexitu – przyp. red.), właściwe jest wejście w życie niniejszych przepisów bez opóźnienia” – napisano w preambule projektu noweli.

Istotnym aspektem nowych rozwiązań jest to, że stosowanie zastępczego wskaźnika w umowach będzie obowiązywać odgórnie („z mocy prawa”), dzięki czemu nie zajdzie konieczność podpisywania dodatkowych aneksów lub modyfikacji już istniejących umów, co z kolei obniży ryzyko prawne w postaci ewentualnych procesów sądowych.

Możliwość zastąpienia wskaźnika z mocy prawa

W ocenie KE, możliwość zastąpienia wskaźnika z mocy prawa pomoże uniknąć sytuacji, w której jedna ze stron umowy „odmawia wykonania zobowiązań umownych lub ogłasza złamanie klauzuli umownej w rezultacie dyskontynuacji benchmarku, którego zanik mógłby spowodować istotne zakłócenia w funkcjonowaniu rynków finansowych w Unii”.

Jeziolowicz wyjaśnia, że jeżeli chodzi o procedurę wyboru zastępczego wskaźnika, to KE wydaje akt delegowany, który wskazuje, jaki wskaźnik zastępuje znikający benchmark.

„Rozporządzenie stosuje się bezpośrednio, nie ma implementacji do prawa krajowego, więc z punktu widzenia polskiej legislacji, myślę że nie byłoby problemu z nowymi rozwiązaniami. Oczywiście w naszym kraju sprawa nie dotyczy wyłącznie stawek LIBOR w umowach o kredyty hipoteczne w CHF, ale też obejmuje inne umowy odwołujące się do LIBORu także w kontekście innych walut. Nowe propozycje KE to z punktu widzenia relacji banków z klientami dobry ruch, dający pewność i przewidywalność” – powiedział.

Czytaj także: Ważna kwestia dla frankowiczów, LIBOR może zniknąć już przed końcem przyszłego roku >>>

Przy wyznaczaniu zastępczego wskaźnika Komisja będzie brała pod uwagę rekomendacje grup roboczych dotyczące stóp wolnych od ryzyka, działających przy bankach centralnych dla walut, których dotyczy konkretny wskaźnik.

„Kategoria wskaźnika zastępczego jest inna niż alternatywnego (replacement vs alternative benchmark). Choć nie ma tego napisanego w projekcie rozporządzenia, zastępczy wskaźnik może być nie tylko jednym z dostępnych obecnie na rynku wskaźników, ale też może to być wskaźnik +sztucznie+ wytworzony, specjalnie na potrzeby konkretnego znikającego wskaźnika” – wskazuje Jeziolowicz.

Odgórne obowiązywanie wskaźnika zastępczego dotyczyć będzie wszystkich umów, które obejmuje rozporządzenie BMR, także tych sprzed wejścia rozporządzenia w życie (1 stycznia 2018 r.). Umowy zawarte przed 2018 r., dotyczące kredytów hipotecznych i konsumenckich, nie zawierają zapisów odnoszących się do postępowania w przypadku zniknięcia wskaźnika referencyjnego, o który opiera się umowa. Według obowiązujących obecnie przepisów, gdyby doszło do zniknięcia benchmarku w takiej umowie, trzeba byłoby ją zmienić, np. dodając aneks. Nowe rozwiązania mają na celu wypełnienie także tej luki prawnej.

Nowe regulacje nie będą miały natomiast zastosowania do umów, które zawierają klauzule awaryjne („fall-back”), zapewniające kontynuację umowy w przypadku wygaśnięcia benchmarku.

Nowe regulacje mają na celu ochronę przed manipulacją poziomem wskaźników

Rozporządzenie BMR ustanowiło od 1 stycznia 2018 r. nowy standard dla opracowywania, udostępniania oraz stosowania wskaźników referencyjnych na terenie Unii Europejskiej.

Nowe regulacje mają na celu ochronę przed manipulacją poziomem wskaźników, w związku z doświadczeniami m.in. ze stawką LIBOR, oraz wzmocnienie wiarygodności stawek rynku pieniężnego. Zgodnie z BMR w metodologii wyznaczania nowych stawek w pierwszej kolejności należy brać pod uwagę wartość faktycznych transakcji na rynku, a dopiero później – w przypadku ich braku – wartość kwotowań (tzw. metoda kaskadowa).

Dwa kierunki poszukiwania wskaźników alternatywnych w Polsce

Zgodnie z art. 28 ust. 2 BMR podmioty nadzorowane, które stosują wskaźnik referencyjny, powinny sporządzić rzetelne plany określające działania, które podjęłyby na wypadek istotnych zmian lub zaprzestania opracowywania danego wskaźnika referencyjnego (w Polsce WIBOR). Jeżeli jest to możliwe i zasadne, plany takie powinny wskazywać jeden lub kilka alternatywnych wskaźników referencyjnych. Plany powinny zostać uwzględnione w umowach z klientami.

W Polsce, po dostosowaniu WIBORu do rozporządzenia BMR, rynek będzie musiał zmierzyć się z kwestią rozwoju wskaźników alternatywnych.

„Rynek wskaźników alternatywnych, których wprowadzenie przewiduje rozporządzenie BMR, wciąż jest „płytki” w całej Europie, nie jest to wyłącznie polski problem. Na rynku europejskim wciąż nie ma idealnych wskaźników alternatywnych do wszystkich wskaźników podstawowych. Rynek wskaźników dopiero się tworzy. ESMA zarejestrowała już kilka z nich, jednak nie każdy jest uniwersalny i może zastępować dowolny inny wskaźnik. W Polsce jest to realny problem na przyszłość po wydaniu przez KNF decyzji ws. administrowania WIBORem dostosowanym do BMR (prawdopodobnie IV kw. br. – PAP)” – powiedział Jeziolowicz.

Z informacji PAP Biznes wynika, że na początku sierpnia odbyło się pierwsze posiedzenie Zespołu Roboczego Rady Rozwoju Rynku Finansowego ds. indeksów alternatywnych, działającego przy Ministerstwie Finansów. Zespół zajmować się ma m.in. wypracowaniem standardu rynkowego w zakresie kryteriów procedury wyboru wskaźnika alternatywnego.

Prezes GPW Benchmark Zbigniew Minda powiedział, że bardzo ważne jest, aby Polska znalazła się na mapie krajów, które aktywnie poszukują wskaźnika alternatywnego.

„Wyraża się to m.in. w istnieniu grupy roboczej na szczeblu krajowym. Dobrze się stało, że Ministerstwo Finansów zainicjowało taką grupę na początku sierpnia br. z udziałem instytucji państwowych oraz podmiotów rynkowych. Rynek się zmienia, kanały transferu płynności również i ze względu na potrzebę gwarantowania stabilności systemu finansowego, należy w szerokim gronie szukać rozwiązania, czyli też innymi słowy koncepcji oraz przede wszystkim źródła informacji na temat aktywnego rynku, które zapewnią największą reprezentatywność wskaźnikom stosowanym w umowach z konsumentami oraz w instrumentach finansowych. Mamy w Polsce ten komfort, że WIBOR nie znika w takim trybie w jakim zniknąć ma LIBOR, co daje czas na spokojną pracę nad wskaźnikiem alternatywnym” – powiedział Minda.

Jeziolowicz wskazuje, że w Polsce można wskazać na dwa ogólne kierunki poszukiwań wskaźników alternatywnych.

„Z jednej strony mamy wskaźniki GPW Benchmark, bazujące na „rozszerzonym” WIBORze (WIRF, WIRD) oraz na stawce overnight (WIBON ), które mogą potencjalnie stać się wskaźnikami alternatywnymi, gdyby banki chciały je wykorzystywać. Drugi obszar – to wskaźnik WKF opracowywany przez Instytut Rynków Finansowych, który mógłby być stosowany przez określoną grupę banków (poniżej sumy bilansowej 4 mld zł według metody)” – dodał.

WKF może zostać pierwszym oficjalnym wskaźnikiem alternatywnym w Polsce. KNF poinformowała na początku sierpnia, że najpóźniej w IV kw. 2020 r. podejmie decyzje dotyczące wniosków GPW Benchmark i Instytutu Rynku Finansowego ws. zgody na administrowanie stawkami, odpowiednio, WIBOR/WIBID oraz WKF, dostosowanymi do rozporządzenia BMR.

GPW Benchmark jako jeden z ewentualnych wskaźników alternatywnych proponowało także Warsaw Repo Rate (WRR), która opierałaby się na transakcjach repo/buy-sell back. Według przyjętej przez rząd Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego, transakcje zawierane na rynku regulowanym lub ASO mogłyby być podstawą do wyznaczania indeksów, w tym potencjalnego wskaźnika referencyjnego opartego na stawkach transakcji repo – WRR.

GPW Benchmark (100 proc. udziałów w spółce posiada GPW) jest organizatorem fixingu, na którym ustalane są stawki WIBOR i WIBID. Firma jest odpowiedzialna za opracowanie WIBORu, zgodnego z rozporządzeniem BMR, opartego przede wszystkim o transakcje rynkowe. Obecnie WIBOR wyliczany jest na podstawie deklaracji banków.

Wskaźnik WKF, opracowany przez IRF, reprezentuje krańcowy koszt pozyskania niezabezpieczonych funduszy, obliczany na podstawie danych o depozytach przyjętych przed podmioty przekazujące dane. WKF ma obrazować koszt pozyskania finansowania banków o sumie bilansowej mniejszej niż 4 mld złotych (powyżej tej sumy na podmiot naliczany jest podatek bankowy). WKF w 100 proc. oparty jest na danych transakcyjnych (realne transakcje zawarte przez panelistów wskaźnika).

WIBOR musi z czasem odejść?

Zdaniem Jeziolowicza, w kontekście wskaźników alternatywnych, jest zdecydowanie zbyt wcześnie, by nawet zaczynać dyskusję o tym, jaka będzie przyszłość WIBORu.

„Wszystko będzie prawdopodobnie zależeć od tego, jak będą wyglądać wskaźniki alternatywne, które opracowuje GPW Benchmark. Byłbym daleki od stawiania tezy, że WIBOR musi z czasem odejść. Po dostosowaniu tego wskaźnika do BMR kaskada danych obejmuje dość szeroki zakres transakcji i jeżeli transakcyjność WIBORu będzie relatywnie wysoka, to może nawet się okazać, że mamy do czynienia z jego +odrodzeniem+. Wszystko zależy od całego zestawu zmiennych i w obliczu pandemii sytuacja jest mocno nieprzewidywalna” – powiedział.

Ekspert dodaje, że w otoczeniu bardzo niskich stóp procentowych, zapowiedź KNF o konieczności uwzględnienia transakcji z sektora przedsiębiorstw w kaskadzie danych w WIBORze „nieco straciła na aktualności”, z uwagi na malejącą transakcyjność na tym rynku.

„Nie wiemy natomiast, jak będzie wyglądać sytuacja za 2 lata (zakładając, że GPW Benchmark do końca 2020 r. otrzyma zgodę na administrowanie WIBORem zgodnym z BMR), gdy GPW będzie dokonywać obowiązkowego przeglądu wskaźnika. Nie można przecież wykluczyć, że stopy do tego czasu wzrosną i będzie więcej transakcji” – ocenił.

Udostępnij artykuł: