Jakich mieszkań z rynku wtórnego unikać?

Multimedia / Nieruchomości / Rynek

Z trzech powodów najczęściej rezygnujemy z mieszkań z rynku wtórnego. Zamieniamy je na inne, bądź kupujemy inne, chętnie wyprowadzając się.

Kuba Karliński, autor książki „Zarabiajmy na nieruchomościach”, założyciel firmy Magmillon.
Źródło: MarketNews24

Z trzech powodów najczęściej rezygnujemy z mieszkań z rynku wtórnego. Zamieniamy je na inne, bądź kupujemy inne, chętnie wyprowadzając się.

To przede wszystkim mieszkania w starych blokach spółdzielczych, z tego powodu, że trudniej tam zadbać o porządek i przeprowadzenie remontów budynku.

‒ Wspólnota mieszkaniowa z łatwością może zmienić administratora, o wiele trudniej jest zmienić zarząd spółdzielni – mówi w rozmowie z MarketNews24 Kuba Karliński, autor książki „Zarabiajmy na nieruchomościach”, założyciel firmy Magmillon.

Czytaj także: Boom na rynku wtórnym nieruchomości, ponad 30% klientów kupuje w celu inwestycyjnym

Fatalna lokalizacja

W drugiej kolejności są to budynki o złej lokalizacji, z powodu dojazdu do centrum miasta i miejsca pracy.

Niestety, przekonujemy się o niedogodnościach komunikacyjnych dopiero po kilku tygodniach po wprowadzeniu się do mieszkania.

Czytaj także: Na rynku wtórnym w Warszawie już ponad 11 tysięcy zł za metr kwadratowy mieszkania

Kamienice bez wind

Trzecia grupa – to mieszkania w starych kamienicach, na wyższych kondygnacjach.

O praktycznych, codziennych niedogodnościach też przekonujemy się dopiero po zamieszkaniu w nich.

‒ To kamienice, w których nie ma windy i nie ma też nadziei, że przeprowadzony zostanie remont, który zakończy się instalacją windy – dodaje Kuba Karliński.

Najlepiej po prostu nie wprowadzać się do takich mieszkań z rynku wtórnego.

Źródło: MarketNews24
Udostępnij artykuł: