Jakie zmiany w podatkach przyniesie Wieloletni Plan Finansowy państwa?

Finanse osobiste / Gospodarka

Napis: podatki na tle gospodarczych wykresów
Podatki Fot. stock.adobe.com/Tierney

Resort finansów podejmuje kolejne działania zmierzające do uszczelniania systemu podatkowego. Świadczy o tym przyjęty w ostatnim tygodniu kwietnia Wieloletni Plan Finansowy państwa na lata 2019-2022. Ministerstwo Finansów wynajduje coraz to nowe sposoby na poszukiwanie źródeł dochodów budżetowych. Co resort wymyślił tym razem i jakie niesie to ze sobą konsekwencje dla podatników?

Rząd nie ma zamiaru rezygnować ze swojej polityki społecznej, co dla podatników oznacza poszukiwania źródeł jej finansowania w ich kieszeniach #podatki

Założenia Wieloletniego Planu Finansowego

Głównym motywem wprowadzanych zmian jest dążenie do ustabilizowania wydatków państwa oraz stawienie czoła poważnym wyzwaniom finansowym dla budżetu państwa, w postaci inicjatyw rządowych, takich jak chociażby program 500+. Rząd nie ma zamiaru rezygnować ze swojej polityki społecznej i gospodarczej, co dla podatników oznacza dalsze poszukiwania źródeł jej finansowania w ich kieszeniach.

Uszczelnienie systemu podatkowego ma także na celu stopniowe obniżanie wysokości państwowego długu publicznego w relacji do PKB, a także zmniejszenie luki podatkowej VAT. Rzeczywistości nie da się jednak oszukać pięknymi planami. Resort finansów przewiduje, że pomimo wzrostu gospodarki krajowej o 4% PKB, stanowi to spowolnienie względem ubiegłego roku.

Ministerstwo Finansów planuje wcielić swoje plany w życie za pomocą następujących narzędzi:

  • wprowadzenia obligatoryjnego w niektórych branżach mechanizmu podzielonej płatności (split payment),
  • postępującego wdrażania oraz rozwijania Systemu Teleinformatycznego Izby Rozliczeniowej,
  • modyfikacji klauzuli przeciwko unikaniu podwójnego opodatkowania,
  • obowiązek przekazywania organom podatkowym informacji o wdrażanych schematach podatkowych.

Czytaj także: Zagadki Wieloletniego Planu Finansów Państwa >>>

Obowiązkowy split payment dla wybranych branż

Jednym z budzących największe kontrowersje założeń Wieloletniego Planu Finansowego państwa jest wprowadzenie obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności dla wybranych branż. Wybranych to znaczy takich, które są szczególnie podatne na nadużycia w podatku VAT.

Co do zasady mechanizm podzielonej płatności pozwala uwolnić środki z rachunków VAT na wniosek podatnika. W praktyce oznacza to utworzenie dwóch kont bankowych dla przedsiębiorców. Na zwykły rachunek wpływa kwota netto z transakcji. Natomiast na drugi przelewana jest część odpowiadająca podatkowi VAT. Pozornie oznacza to transparentność środków, którymi dysponuje przedsiębiorca. Wadą mechanizmu podzielonej płatności jest jednak ograniczenie możliwości korzystania ze środków zgromadzonych na koncie VAT właściwie tylko do regulowania zobowiązań wobec fiskusa.

Czytaj także: Obowiązkowy split payment od 1 września. Rząd przyjął projekt ustawy >>>

Do tej pory split payment był dobrowolny – przedsiębiorcy sami decydowali, czy chcą skorzystać z jego mechanizmu. Wieloletni Plan Finansowy zakłada, że już od 2020 r. stanie się obowiązkowy dla wybranych branż, tj. przede wszystkim dla branży elektronicznej, budowlanej, paliwowej oraz handlu węglem i częściami samochodowymi. Obligatoryjny split payment ma więc dotyczyć tych branż, w których obowiązuje odwrócony podatek VAT lub solidarna odpowiedzialność.

Zmiany w kosztach uzyskania przychodów oraz skali PIT

Wieloletni Plan Finansowy państwa zakłada także pozornie istotne i korzystne dla podatników zmiany w zasadach naliczania kosztów uzyskania przychodów oraz stawki podatku dochodowego od osób fizycznych.

Według Planu od stycznia przyszłego roku koszty uzyskania przychodu wzrosną z 1 335 zł do aż 3 000 zł. Pozornie oznacza to, że podatnicy będą mieli do zapłaty niższy podatek roczny albo uzyskają wyższą kwotę zwrotu podatku.

Druga zmiana polega na zmniejszeniu wysokości podatku dochodowego od osób fizycznych z 18% do 17% dla podatników, którzy rozliczają się na podstawie skali podatkowej i tylko do dochodu rocznego niższego niż 42 764 zł.

Problem w tym, że obie zaprezentowane zmiany nie będą odczuwalne. Wprawdzie jest to krok w dobrym kierunku, jednak, biorąc pod uwagę skalę fiskalną zmian, trudno nie odczuć, że ich główny wymiar ma charakter czysto propagandowy. Podwyższenie kosztów uzyskania przychodów dla podatnika oznacza oszczędności rzędu 25 zł miesięcznie. Natomiast zmniejszenie wysokości stawki podatkowej będzie dotyczyło relatywnie niewielkiej liczby podatników.

Koniec końców zapowiadane zmiany okazują się nie wielką reformą prawa podatkowego korzystnie zmieniającą sytuację podatników, a jedynie walką o głosy wyborców.

Obowiązkowa wymiana kas fiskalnych

Wcześniej jednak, bo od maja 2019 r., przedsiębiorcy zostaną zobowiązani do wymiany tradycyjnych kas na kasy fiskalne online. Zabieg ten w założeniu ma pomóc walczyć z wyłudzeniami podatku VAT. Takie kasy będą przesyłać informacje o transakcji do Centralnego Repozytorium Kas. Dzięki temu urzędnicy nie będą mieli problemu z ustaleniem wysokości podstawy opodatkowania, kwoty podatku należnego, stawki podatku, rodzaju towaru lub usługi, a także czasu i miejsca instalacji kasy.

Podatników może natomiast zastanawiać słuszność przechowywania przez szefa Krajowej Administracji Skarbowej informacji o nich oraz przeprowadzanych transakcjach. Takie informacje będą bowiem przekazywane za pośrednictwem kas. W praktyce dane z kas będą stanowiły elektroniczne odbicie tradycyjnych paragonów.

Udostępnij artykuł: