Jan Szambelańczyk: Mitygowanie ryzyka rękojmią bezpieczeństwa systemu

Tylko u nas

Rozmowa z prof. dr hab. Janem Szambelańczykiem - Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu, Członkiem Rady Bankowego Funduszu Gwarancyjnego

Jan Szambelańczyk: Absolutnie zdrowy tryb życia. To dotyczy większości. Gdybyśmy przeszli na analogie medyczne i chcieli powiedzieć, ze ingerencje chirurgiczne mają dotyczyć społeczeństwa to medycyna nigdy nie byłaby w stanie tego zrobić. Podobnie ogniwa sieci bezpieczeństwa ingerencje chirurgiczne muszą ograniczyć do normalnych przypadków. Jestem za tym, abyśmy mieli zdrowy system bankowy, zdrowe mury ogniowe, które są wkomponowane w działalność banków. Ważniejsza będzie bezpieczna działalność niż ingerencje Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, czy innych instytucji, które transferują środki ze zdrowych do chorych instytucji. Zatem przyjmuję, ze mogą nastąpić zdarzenia ekstremalne, które biorąc pod uwagę wartość, jaką jest stabilność sektora, wymagają ingerencji chirurgicznej. Natomiast jeszcze raz podkreślam – absolutnym priorytetem jest zdrowy tryb życia, działalność instytucji kredytowych, które na co dzień nie podejmują nadmiernego ryzyka, które działają jak zdrowy krwioobieg w gospodarce.

Maciej Małek: Skoro o ryzyku mowa – na ile bankowość detaliczna jest przygotowana na to, aby bronić się przed tymi ryzykami, które implementuje rynek?

JSz: Instrumentarium związane z zarządzaniem ryzykiem jest już odpowiednio rozbudowane. Jeżeli zostaną zachowane reguły i banki nie będą nadmiernie chciwe i nieroztropne to działalność ta jest relatywnie bezpieczna, związana z tym, że jest duża dywersyfikacja ryzyka. Jak wskazują doświadczenia to pozwala stosunkowo bezpiecznie działać. Stara maksyma, że jeżeli pożyczyłeś od banku 100 tysięcy zł to twój problem, a jak pożyczyłeś miliard to problem banku ilustruje to w sposób dostatecznie wyraźny.

Zobacz również rozmowę w wersji wideo:prof. dr hab. Jan Szambelańczyk: Mitygowanie ryzyka rękojmią bezpieczeństwa systemu

aleBank.pl

 

Udostępnij artykuł: