Japonia tnie stopy poniżej zera

Komentarze ekspertów

Zgodnie z oczekiwaniami gołębi komentarza do styczniowego posiedzenia Fed wywarł pozytywny wpływ na złotego. Kurs EURPLN praktycznie od pierwszych godzin czwartkowej sesji obniżał się zahaczając o wsparcie na 4,44. Około 7 groszowe wzrosty odnotował też złoty wobec dolara, po południu kurs USDPLN spadł w okolice 4,065. W tym przypadku sporą rolę odegrało umacniające do dolara euro.

Choć w komunikacie podtrzymano pozytywną ocenę sytuacji na rynku pracy, jednak Fed wskazał na spowolnienie aktywności gospodarki amerykańskiej widoczne pod koniec 2015 roku oceniając wzrost gospodarczy, jako “umiarkowany”, podczas gdy na grudniowym posiedzeniu wyraźnie podkreślał jego solidność. To wzbudziło wątpliwości, co do stanu gospodarki USA oraz przyszłej ścieżki stóp procentowych. Tym samym, jedynie seria bardzo mocnych odczytów na przestrzeni najbliższych tygodni w parze ze zdecydowaną poprawą klimatu inwestycyjnego na świecie (spadek obaw o Chiny i niską inflację) mogłaby przekonać Fed, do zacieśniania polityki monetarnej już w marcu. W ocenie wielu ekonomistów bardziej prawdopodobne wydaje się jednak odłożenie tej decyzji na połowę roku.

Tymczasem, obawy o kondycję tej największej gospodarki świata nasiliły czwartkowe dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku (w grudniu spadek o -5,1% wobec -0,5% w listopadzie), które okazały się znacznie słabsze od oczekiwanych przez rynek. Rozczarowujące dane osłabiły dolara. Nie były mu nawet w stanie pomóc lepsze od prognozowanych publikacje o tygodniowym stanie rynku pracy (o 4 tys. mniej niż szacowano nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych). Po publikacji danych eurodolar zbliżył się do 1,097.

W piątek w centrum uwagi znajdą się przede wszystkim wstępne dane dot. wzrostu gospodarczego w USA za 4q15 (prognoza: 0,8% kw/kw annual. wobec 2,0% kw/kw annual. 3q15) oraz wstępne dane dot. inflacji HICP w strefie euro za styczeń (prognoza: 0,4% r/r wobec 0,2% w grudniu ub.r.). Zapowiedzią mocniejszych publikacji dla strefy euro mogą być czwartkowe odczyty z Niemiec (wstępne HICP na poziomie -0,9% m/m wobec oczekiwanych -1,0% m/m). Razem ze spodziewanym słabym PKB dla USA dane powinny dalej wspierać wspólną walutę wobec euro.

Tymczasem, sporą “niespodziankę” sprawił dzisiaj centralny Bank Japonii podejmując decyzję o wprowadzeniu ujemnych stóp procentowych, co ma zapobiec ryzyku, że globalna zmienność rynku mogłyby ograniczać zaufanie przedsiębiorstw i podbudzić deflacyjne ich nastawienie. W głosowaniu zakończonym wynikiem 5 do 4, BoJ postanowił część rezerw objąć ujemną stawką procentową na poziomie 0,1%. Bank zapowiedział też, że będzie obniżać stopy procentowe dalej w ujemne rejony, jeśli dojdzie do wniosku, że jest to konieczne. Ponadto, utrzymano program zakupu aktywów na poziomie 80 bilionów jenów rocznie, a BoJ po raz czwarty przesunął w czasie moment, w którym spodziewa się osiągnięcia celu inflacyjnego, po tym jak pierwotnie miało to nastąpić około marca 2015 roku. W reakcji na decyzję BoJ, japońska waluta nieznacznie straciła, kurs USDJPY wzrósł do blisko 121,4.  Za to wzrosty nasiliły akcje i indeksy na tokijskim parkiecie. Indeks Nikkei zyskiwał momentami grubo ponad 3% a sesję zamkną na +2,8%.

Z kolei na krajowym rynku długu głównym wydarzeniem czwartkowej sesji był przetarg MF. Przed aukcją obligacji krótki koniec krzywej utrzymywał się na dosyć wysokim poziomie. Rentowność 2Y podeszła pod 1,60%. Pozostałe sektory notowane były 3-5 pb niżej w stosunku do środowego zamknięcia. Benchmark 5-letni spadł do 2,42% a 10-letni do 3,17%.

Ministerstwo Finansów sprzedało obligacje skarbowe za 8,1 mld przy popycie sięgającym blisko 12 mld. Rentowność ustalona na aukcji dla nowej obligacji zerokuponowej OK1018 wyniosła 1,68%. Dla obligacji WZ0120 i WZ0126 ceny minimalne wyniosły odpowiednio: 99,07 i 94,00. Popyt na OK1018 wsparły zapewne pieniądze pochodzące z wykupu zapadającej w styczniu serii OK0116, natomiast spodziewana duża podaż WZ w bieżącym roku, przekłada się na żądanie większej marży przez inwestorów.

Na core markets 10-letni benchmark amerykański notowany jest z rentownością 2,0%, a 2-letni poniżej 0,83%. Spread 2-10Y spada nieprzerwanie od listopada i wynosi obecnie 117 pb.

Joanna Bachert,
Marta Dziedzicka,
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: