Japoński tydzień – będą emitowane obligacje wieczyste?

Komentarze ekspertów

Pierwsza połowa tego tygodnia została zdominowana przez sytuację, która ma miejsce w Japonii i przez wypowiedzi tamtejszych oficjeli, co bezpośrednio przełożyło się na rynek walutowy i akcyjny.

Pierwsza połowa tego tygodnia została zdominowana przez sytuację, która ma miejsce w Japonii i przez wypowiedzi tamtejszych oficjeli, co bezpośrednio przełożyło się na rynek walutowy i akcyjny.

Od poniedziałku dolar amerykański umocnił się względem jena o prawie 5 proc., co jest największym tygodniowym wzrostem od początku 1999 roku! Tymczasem japoński indeks giełdowy Nikkei wzrósł od końca ubiegłego tygodnia o +8,47 proc., co jest największą zwyżką od końca 2009 roku ze względu na oczekiwanie wprowadzanie potężnego pakietu stymulacyjnego.

Wszystko rozpoczęło się od wyników wyborów w Japonii, w których zwyciężył obecny premier Shinzo Abe. Długo nie czekając i tuż po ogłoszeniu wyników premier Abe zapowiedział pakiet stymulacyjny dla gospodarki, co od samego początku tygodnia rozgrzało azjatyckie giełdy i doprowadziło do spadku wartości jena. Tego samego dnia doszło do spotkania z byłym przewodniczącym Rezerwy Federalnej - Benem Bernanke.

Dziś z kolei poznaliśmy szczegóły kwietniowych rozmów również między Benem Bernanke, a japońskimi oficjelami, w których to był poruszany temat wprowadzenia obligacji wieczystych. Wtedy też rząd emituje dług, który nie ma daty zapadalności. Papiery te skupuje bezpośrednio Bank Japonii i płaci od nich jedynie odsetki.

Niewykluczone zatem, że poniedziałkowe rozmowy mogły być kontynuacją tego tematu zwłaszcza, że wczoraj doradca premiera Abe zaznaczył, iż Bank Japonii powinien zwiększyć program stymulujący gospodarkę już w tym miesiącu, a stymulacja powinna mieć charakter zarówno monetarny, jak i fiskalny. Według doniesień agencji informacyjnych pakiet miałby być warty 10 bilionów jenów, czyli 96 mld dolarów.

Wciąż czekamy na oficjalne szczegóły, a przez ten czas rządzi stare giełdowe przysłowie - kupuj plotki i... jak na razie czekaj na fakty.

Daniel Kostecki dyrektor departamentu analiz rynkowych HFT Brokers

Udostępnij artykuł: