Jeszcze w tym roku ograniczenie QE3

Finanse i gospodarka

Trwa wyprzedaż na rynkach wschodzących po obniżeniu prognoz bezrobocia przez Fed oraz zapowiedzi zakończenia QE3 do połowy 2014 r. Złoty najsłabszy od roku. Możliwa ponowna interwencja NBP. Bez niej polska waluta będzie nadal tracić na wartości.

Na czerwcowym posiedzeniu amerykańska Rezerwa Federalna nie zmieniła parametrów polityki pieniężnej. Stop procentowa utrzymana została w przedziale 0-0,25 proc., a wielkość środków przeznaczanych na skup obligacji pozostała na poziomie 85 mld dol. miesięcznie. W opublikowanych prognozach makroekonomicznych zwraca uwagę przede wszystkim obniżenie szacunków kształtowania się stopy bezrobocia. Obecnie Fed zakłada, że możliwy jest spadek bezrobocia do 6,5 proc. już w 2014 r. Przedział wahań dla przyszłego roku określono na 6,5-6,8 proc. W marcu prognozowano, że będzie to 6,7-7,0 proc. Obniżona została również projekcja stopy bezrobocia w 2015 r. z 6,0-6,5 proc. na 5,8-6,2 proc. Szacunki PKB i inflacji w latach 2014-2015 nie uległy większym zmianom.

Na konferencji prasowej po czerwcowym posiedzeniu FOMC B. Bernanke powiedział, że dyskutowano o strategii wyjścia z ultrałagodnej polityki. Zaznaczył, że spadek stopy bezrobocia do 6,5 proc. nie oznacza automatycznej podwyżki stóp procentowych, a w przyszłości ich podnoszenie będzie stopniowe. Dodał jednak, że jeśli prognozy się zrealizują, w tym roku prawdopodobne jest zmniejszenie wielkości programu skupu aktywów. Kiedy QE3 będzie dobiegał końca stopa bezrobocia najpewniej spadnie w pobliże 7 proc. Do połowy 2014 r. program zostanie całkowicie wygaszony. W dalszej kolejności Fed zacznie zacieśniać politykę pieniężną, ale między końcem programu skupu obligacji, a pierwszą podwyżką stóp procentowych upłynie dużo czasu.

Komunikat i wypowiedzi B. Bernanke potwierdzają tylko to, co stało się oczywiste po danych o bezrobociu za I kw. br. Program QE3 nie potrwa tak długo jak pierwotnie przypuszczano. Jego skala zostanie ograniczona jeszcze przed końcem tego roku, a za rok Fed całkowicie przestanie wspierać płynność na rynkach. Rok 2015 będzie czasem zacieśnienia monetarnego w Stanach Zjednoczonych. Niestety, nie oznacza to nic dobrego dla rynków wschodzących, w tym złotego. Czas na ewentualną hossę na ryzykownych aktywach zostaje ograniczony w zasadzie do najbliższych kilku miesięcy.

Wczorajsze dane o produkcji przemysłowej i inflacji PPI z Polski wraz z wypowiedziami prezesa NBP M. Belki, praktycznie przesądzają, że w lipcu dojdzie do kolejnej obniżki stóp procentowych. Odczyt produkcji był ponownie ujemny i pokazał trzeci najgorszy wynik w tym roku. Za słaby wynik tylko częściowo odpowiadała mniejsza liczba dni roboczych w porównaniu do maja 2012 r. Wyrównana sezonowo produkcja przemysłu również spadła (o 1,5 proc. r/r). Ponadto, inflacja PPI osiągnęła w maju poziom najniższy od dołka deflacji cen producentów z poprzedniego cyklu (marzec 2010 r. -2,5 proc. r/r). W rozmowie z PAP M. Belka nie wykluczył, że w lipcu może dojść do kolejnej redukcji stóp, choć, jak zaznaczył jesteśmy blisko zakończenia cyklu łagodzenia polityki pieniężnej. Dodał, że wiele będzie zależało od tego, co pokaże projekcja inflacyjna NBP. Zdaniem prezesa NBP, pojawiają się pierwsze sygnały odrodzenia aktywności w naszym kraju. Wszystkie te stwierdzenia wpisują się, w mojej ocenie, w scenariusz cięcia oprocentowania o 25 pb. w lipcu, zakończenia cyklu obniżek i przejścia do fazy neutralnego nastawienia. Podobny scenariusz jest już uwzględniony w cenach, dlatego lokalne czynniki będą w krótkim terminie miały coraz mniejsze znacznie dla wyceny złotego.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: