Joe Biden wspiera konkurencję i krytykuje nadmierną koncentrację, także w sektorze finansowym

Firma

Administracja Demokratów chwali się, że od chwili przejęcia Białego Domu w styczniu br. utworzono w USA ponad trzy miliony miejsc pracy. Rząd zapowiada teraz zwiększenie konkurencji w gospodarce amerykańskiej, które ma obniżyć ceny dla rodzin, podwyższyć płace pracowników, wprowadzać innowacyjność i zapewnić jeszcze szybszy wzrost. Prezydent Joe Biden podpisał w tym celu zarządzenie wykonawcze w sprawie promowania konkurencji, pisze Szymon Stellmaszyk, Doradca Zarządu ZBP w Zespole ds. współpracy międzynarodowej.

Joe Biden, prezydent USA.
Joe Biden, prezydent USA. Źródło: Twitter

Administracja Demokratów chwali się, że od chwili przejęcia Białego Domu w styczniu br. utworzono w USA ponad trzy miliony miejsc pracy. Rząd zapowiada teraz zwiększenie konkurencji w gospodarce amerykańskiej, które ma obniżyć ceny dla rodzin, podwyższyć płace pracowników, wprowadzać innowacyjność i zapewnić jeszcze szybszy wzrost. Prezydent Joe Biden podpisał w tym celu zarządzenie wykonawcze w sprawie promowania konkurencji, pisze Szymon Stellmaszyk, Doradca Zarządu ZBP w Zespole ds. współpracy międzynarodowej.

Według Białego Domu konsolidacja korporacyjna nabiera od dziesięcioleci tempa i w ponad ¾ branż mniejsza liczba dużych firm kontroluje więcej biznesu niż dwadzieścia lat temu.

Jak mówi Joe Biden: „Kapitalizm bez konkurencji to nie kapitalizm, to wyzysk”.

Dotyczy to także usług finansowych, choć interwencja dotyczy wielu obszarów: od agrobiznesu, przez kolejnictwo, lotnictwo, żeglugę morską, dostawę usług internetowych, technologię po opiekę zdrowotną.

Administracja prezydenta, w materiale opisującym istotę podjętej decyzji, twierdzi m.in., że brak konkurencji podnosi ceny dla konsumentów, gdyż mniej dużych graczy kontroluje większą część rynku, a ich opłaty powyżej kosztów nawet potroiły się.

Jest to szczególnie odczuwalne przez rodziny, które płacą wyższe ceny za artykuły pierwszej potrzeby – zwłaszcza za leki. Z drugiej strony bariery konkurencji obniżają też płace ze względu na mniejszą liczbę pracodawców i mniejszy wpływ pracowników na negocjowanie warunków umowy.

Według szacunków Białego Domu wyższe ceny i niższe płace spowodowane brakiem konkurencji kosztują rocznie amerykańskie gospodarstwo domowe średnio 5 tysięcy dolarów.

Ograniczenie regulacji o zakazie konkurencji

Rozporządzenie Bidena obejmuje w sumie aż 72 inicjatywy kilkunastu agencji federalnych, aby możliwie szybko rozwiązać niektóre z najbardziej palących problemów w zakresie konkurencji. W praktyce ograniczone będą np. regulacje o zakazie konkurencji, czy wymogi w zakresie licencji zawodowych.

Według amerykańskiej administracji nadmierna konsolidacja m.in. podnosi koszty ponoszone przez konsumentów, ogranicza kredyty dla firm i szkodzi najsłabiej zarabiającym

Zmniejszone też będą opłaty za wcześniejsze zakończenie umów internetowych, czy ułatwione zwroty od linii lotniczych, które mają stosować większą przejrzystość w stosowanych przez nie opłatach. Itd.

Zmiany dotkną banki

W kontekście sektora bankowego zmiany mają polegać na ograniczeniu fuzji oraz ułatwieniu klientom zmiany swoich banków.

W ciągu ostatnich czterech dekad w USA ubyło 70 proc. banków. Wiele z tych zamknięć było wynikiem fuzji i przejęć. Ten obszar podlega kontroli federalnej, ale władze formalnie nie odrzucały wniosku o fuzję banków już od ponad 15 lat.

Według administracji amerykańskiej ta nadmierna konsolidacja m.in. podnosi koszty dla konsumentów, ogranicza kredyty dla firm i szkodzi najsłabiej zarabiającym.

Prezydent Biden zachęca więc Departament Sprawiedliwości, Rezerwę Federalną, Federalną Korporację Ubezpieczeń Depozytów i Urząd Kontrolera Waluty do aktualizacji wytycznych w celu zwiększenia bardziej rzetelnej kontroli nad fuzjami banków.

Amerykańscy konsumenci, choć mają też wiele opcji zmiany banku, ale nie mogą łatwo przenieść swoich danych historii transakcji, co np. zwiększa koszt nowego banku przy udzielaniu kredytu. Dlatego zmiana banku ma być łatwiejsza i tańsza.

Biuro Ochrony Finansowej Konsumentów (CFPB) wyda zasady, które ułatwią klientom pobranie swoich bankowych danych przy takiej zmianie.

Zgodnie z ustawą Dodda-Franka z 2010 r. konsumenci mają prawo dostępu do własnych dokumentacji finansowej, ale CFPB nie wydało dotąd standardów.

Przepisy mają więc zapewnić większą jasność, co do obowiązków w zakresie ochrony konsumentów i bezpieczeństwa cybernetycznego aplikacji finansowych z dostępem do danych z rachunków bankowych i maklerskich.

Reakcja reprezentacji sektora bankowego

Komentując najnowsze działania Białego Domu, Bank Policy Institute uważa, że duże banki nie będą zadowolone z proponowanego kierunku.

Prezes Greg Baer odrzuca pogląd, że branża potrzebuje większej konkurencji. Jego zdaniem bankowość jest jedną z najmniej skoncentrowanych i najbardziej konkurencyjnych branż w USA.

„Każdy, kto rozglądał się za kredytem hipotecznym, kartą kredytową lub kontem depozytowym, zdaje sobie z tego sprawę” – komentował Baer.

Ponadto banki tracą biznes na rzecz nieuregulowanych FinTechów lub przedsiębiorstw sponsorowanych przez rząd, których obecność na rynku „w niewytłumaczalny sposób” ignorują obecne wytyczne Departamentu Sprawiedliwości przy ocenie konkurencji rynkowej.

Dlatego wytyczne powinny zostać zmienione, aby odzwierciedlić prawo leżące u ich podstaw – pisze Baer.

Zgodnie z decyzją rozporządzenia prezydenta, w ciągu 9 miesięcy, sekretarz skarbu Janet Yellen ma również przygotować raport w sprawie wpływu dużych firm technologicznych na konkurencję w branży finansowej.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: