Juan znów zyskuje

Komentarze ekspertów

Międzynarodowy Fundusz Walutowy dodał juana do koszyka walut składających się na SDR, walutę rozliczeniową MFW. Dane z Polski okazały się odrobinę lepsze od oczekiwań, aczkolwiek rynki bardziej są zainteresowane planowaną nowelizacją budżetu.

Szefowa Międzynarodowego Funduszu walutowego zapowiedziała dołączenie juana do  koszyka walut, na podstawie których wyceniana jest waluta rozliczeniowa SDR (Special Drawing Rights). Juan dołączy co prawda 1 października 2016, czyli za 10 miesięcy. To największa zmiana w tym koszyku od dołączenia euro i tym samym wyjściu marki niemieckiej oraz franka francuskiego. W koszyku znajdą się dolar, euro, jen i funt. Udziały tych walut nie spadną proporcjonalnie, a juan będzie trzecią walutą koszyka wyprzedzając funta i jena z 10,9% udziałów. Ze względu na siłę dolara, który w ostatnim czasie zyskiwał na rynkach, straci on relatywnie mało. Najwięcej straci funt i euro. Jak wpłynie to na rynki walutowe? Na pewno rola juana będzie rosła. Z waluty z problemami z wymienialnością jeszcze kilka lat temu zmieni się on w walutę rozliczeniową. Wątpliwym jest na razie, by inne kraje rozliczały się jakoś masowo między sobą w juanach, ale zamieni on najprawdopodobniej w sporej części inne waluty w rozliczeniach z Chinami.

Wczoraj o godzinie 10:00 poznaliśmy dane na temat PKB z Polski. W ujęciu rocznym gospodarka rośnie o 3,7%, czyli o 0,1% szybciej niż spodziewali się analitycy. Dane te niemal nie wpłynęły na rynki. Również inflacja w Niemczech przeszła bez echa. Nie może to dziwić skoro była dokładnie zgodna z oczekiwaniami. Dużo gorzej wypadł za to indeks Chicago PMI.

Wczoraj doszło do kolejnego osłabienia się złotego. Co było powodem? To zapowiadana nowelizacja budżetu, pomimo tego, że do końca roku pozostał miesiąc. Jaki ma to sens? Zwykle nowelizuje się budżet, gdy są poważne problemy z jego wykonaniem, albo gdy pojawiają się nowe gwałtowne wydatki. Dobrym przykładem były lata kryzysowe, gdzie wpływy z podatków spadały a wydatki rosły. Co się stało w tym roku? Powodem jest luka we wpływach z podatku VAT. Luka owszem istnieje. Jest też drugi ważny element, który przeczy tej nowelizacji. Jest to procent wykonania deficytu, jest on niższy niż zakładany. Skoro mamy mniejszy niż zakładano procent wykonania deficytu to znaczy, że budżet powinien się domknąć. Rynki boją się, że nowelizacja tegorocznego budżetu jest po prostu próbą wrzucenia w niego przyszłorocznych wydatków. Tak by móc spełnić wyborcze obietnice trochę na koszt poprzedniej ekipy a tak naprawdę na koszt zwiększenia deficytu – czyli nas wszystkich.

Dzisiaj od rana trwają publikacje indeksów PMI, oprócz tego warto zwrócić uwagę na następujące dane:

10:30 – Wielka Brytania – indeks PMI dla przemysłu,
15:45 – USA – indeks PMI dla przemysłu.

EUR/PLN

Kurs EUR/PLN znajduje się w trendzie wzrostowym. Po przebiciu maksimum na poziomie 4,2500, kurs dotarł do 4,2950 i zawrócił. Dla ruchu w górę najbliższym oporem jest wspomniany poziom 4,2950 gdzie znajduje się nowe maksimum lokalne. W przypadku spadków kolejne wsparcie stanowi linia łącząca minima lokalne na 4,2450 a następnie minima w okolicach 4,2100.

CHF/PLN

Kurs CHF/PLN przeszedł w trend wzrostowy. Po przebiciu poprzednich oporów kolejnym istotnym poziomem są okolice 3,9650 gdzie znajdują się obecne maksima. W przypadku osłabienia kursu wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 3,9100.

USD/PLN

Kurs USD/PLN w połowie października wybił się z trendu bocznego we wzrostowy. Nowym oporem są maksima na 4,0250. dla ewentualnego ruchu w dół najbliższym wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 3,9650.

GBP/PLN

Kurs GBP/PLN od połowy października porusza się w silnym trendzie wzrostowym. Najbliższym oporem dla ruchu w górę są obecnie maksima lokalne na 6,0850. W przypadku spadków ważnym wsparciem są okolice 5,9200 gdzie kilkukrotnie kurs już odbijał się w górę.

Maciej Przygórzewski,
główny analityk,
Internetowykantor.pl, Walutomat.pl

Udostępnij artykuł: