Kiedy będzie kryzys?

Gospodarka

Byk, Fot. R.Lidke

Coraz więcej ekonomistów i ośrodków analitycznych ostrzega przed narastaniem kolejnej bańki spekulacyjnej, która może doprowadzić do wielkiego światowego kryzysu finansowego.

#RobertJ.Shiller - Nie zdziwiłbym się wcale, gdybyśmy wkrótce wpadli w recesję #Kryzys #EulerHermes @MiesiecznikBANK

 

Kryzys w tym, czy w następnym roku?

Profesor Robert J. Shiller, laureat nagrody Nobla w 2013 roku, który przewidział pęknięcie bańki spekulacyjnej dot-com-ów w końcu lat 90. XX wieku, a 10 lat później ostrzegał przed rozdętym rynkiem mieszkaniowym, znów wróży kryzys.

12 lutego na konferencji Inside ETFs na Florydzie powiedział, że rynek jest zdominowany przez czynniki krótkoterminowe, które napędzają wzrost wycen aktywów, ale sytuacja ta jest nie do utrzymania.

„Mamy najdłuższą ekspansję w historii cykli koniunkturalnych począwszy od 1837 r.” –  mówił Shiller. „Jesteśmy również w trakcie trzeciej najdłuższej ekspansji cen mieszkań, a także najdłuższej hossy na amerykańskich akcjach. Rekordowe poziomy gospodarki, akcji i mieszkań sprawiają, że bańka w końcu pęknie. Ekspansja skończy się w tym lub w przyszłym roku”.

Pogląd amerykańskiego noblisty potwierdza ostatnia analiza Euler Hermes – firmy ubezpieczającej należności handlowe. Według niej w 2018 roku globalny cykl koniunktury w budownictwie osiągnął punkt zwrotny i w roku bieżącym wzrost w globalnym budownictwie będzie wolniejszy.

Co gorsza, w ostatnich dziesięciu latach produkcja budowlana rosła przede wszystkim na rynkach wschodzących i jej poziom jest tam dziś o 57% wyższy niż w roku 2008. Natomiast na rynkach rozwiniętych produkcja budowlana wciąż nie osiągnęła poziomu sprzed dziesięciu lat. Budownictwo odpowiada za ok. 10 % globalnej aktywności gospodarczej. Zdaniem analityków Euler Hermes jest obecnie gorzej przygotowane na kolejny kryzys, niż w roku 2008.

Firmy i rodziny zadłużone bardziej niż przed poprzednim kryzysem

Rosnące ryzyko wielkiego kryzysu finansowego wynika także z faktu, że w większości krajów firmy, a także gospodarstwa domowe są bardziej zadłużone niż w przededniu kryzysu 2008 roku. W końcu  2007 roku dług amerykańskich gospodarstw domowych wynosił 14,2 bln dol.

Przez kilka lat spadał, ale od 2013 roku znów rósł i dziś wynosi przeszło 15,3 bln dol. W Chinach dług korporacji podwoił się od 2012 roku i sięga 20,3 bln dol. – 155 proc. PKB. Wcześniej czy później nadmierny dług wywołuje kryzys. Pytanie, czy już w nachodzącym roku.

Shiller na to pytanie nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć. W udzielonym niedawno wywiadzie dla portalu „Enterprising Investor” mówił: „Nie ma ustalonego czasu ani odstępu między kolejnymi cyklami, choć następują one z pewną regularnością. Cykl koniunkturalny rozpoczął się w czerwcu 2009 roku, więc mamy dziewięć i pół roku ekspansji. Najdłuższy okres ekspansji wynosił 10 lat (…) Mówi się dużo o recesji. Kiedy ludzie myślą, że nadchodzi recesja, ograniczą swoje wydatki i wstrzymają swoje pomysły na przedsiębiorczość. To działa jak samosprawdzająca prognoza. Nie zdziwiłbym się wcale, gdybyśmy wkrótce wpadli w recesję”.

Jeżeli w najbliższych dwóch latach wybuchnie wielki kryzys, Shiller znów będzie tym, który go przewidział. Jeżeli nie wybuchnie, nikt nie będzie miał do noblisty pretensji.

Źródło: Witold Gadomski
Udostępnij artykuł: