Kierowcy bez OC od nowego roku zapłacą wyższą karę… bo wzrosła płaca minimalna

Finanse osobiste

Stłuczka dwóch samochodów
Fot. stock.adobe.com/Fxquadro

Wzrost płacy minimalnej sprawi, że wyższe będą też zależne od niej kary za brak komunikacyjnego ubezpieczenia OC. Właściciel samochodu osobowego, który nie wykupi polisy OC w 2019 roku, musi się liczyć z karą w wysokości 4500 złotych

Maksymalna kara dla auta osobowego to dwukrotność minimalnego wynagrodzenia w danym roku; z kolei dla ciężarówek – trzykrotność, a dla motocykla - równowartość jednej trzeciej minimalnego wynagrodzenia za pracę #OC #PłacaMinimalna #UFG @PIU_org_pl

Z początkiem 2019 r. rosną sankcje za brak polisy OC. Wysokość tych kar ustalana jest w relacji do minimalnego wynagrodzenia za pracę w Polsce. Maksymalna kara dla auta osobowego to dwukrotność tego wynagrodzenia w danym roku; z kolei dla ciężarówek – trzykrotność, a dla motocykla – równowartość jednej trzeciej minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Przy braku polisy tylko przez kilka dni sankcja jest niższa. Gdy przerwa nie przekracza 3 dni – 20 proc., a do 14 dni – 50 proc. pełnej stawki.

Do 6750 zł kary

Przy minimalnym wynagrodzeniu za pracę wynoszącym 2250 zł, a takie będzie w przyszłym roku, właściciel samochodu osobowego, który będzie jeździł bez OC co najmniej dwa tygodnie, zapłaci 4500 zł. Jeśli spóźni się z zakupem polisy do trzech dni, kara wyniesie 900 zł, a w przypadku spóźnienia do 14 dni – 2250 zł.

Właściciel ciężarówki za brak polisy zapłaci 6750 zł, a krótsze przerwy w ubezpieczeniu będą go kosztowały odpowiednio 1350 (do 3 dni spóźnienia) i 3375 (do 14 dni spóźnienia).

Jeśli nie kupimy polisy OC dla motocykla, to zapłacimy 750 zł, a w przypadku krótszych przerw w ochronie będzie to odpowiednio 159 zł i 375 zł.

Nie koniec na karach

Od kary trudno się wykręcić. System wykrywania właścicieli pojazdów, którzy nie wykupili OC, jest coraz bardziej szczelny. Już ponad dwie trzecie wykrywanych przypadków braku ubezpieczenia odbywa się nie przez policję, ale automatycznie, dzięki ogólnopolskiej bazie polis komunikacyjnych prowadzonej przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG).

Osoby nieubezpieczone muszą się liczyć nie tylko z zapłatą kar, ale też dotkliwymi konsekwencjami finansowymi, jeśli spowodują wypadek albo kolizję. Jeśli dojdzie do szkody, będą musieli zwrócić odszkodowanie, które UFG wypłaci poszkodowanym w wypadku. Kwoty te są niemałe. Rekordziści winni są UFG ponad 1,5 mln zł.

Udostępnij artykuł: