Kina, teatry, filharmonie i opery znów otwarte, branża kulturalna ma już 35 mln zł zaległości

Gospodarka

Od 12 lutego kina, teatry, filharmonie i opery znów mogą sprzedawać bilety, ale fakt, że jest to na razie opcja tylko na dwa tygodnie, mocno utrudnia podjęcie decyzji, czy uruchomić działalność. Zresztą już wiadomo, że nie wszyscy się otworzą. Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK wynika, że pandemia mocno daje się we znaki kulturze i rozrywce. W 2020 r. liczba firm z nieuregulowanymi zobowiązaniami wzrosła o ponad 100 do niemal 1000, a ich zaległości podwyższyły się o 29 proc. do 35 mln zł. Jeszcze bardziej, o 80 proc., spiętrzyły się przeterminowane zobowiązania kin, choć tu akurat chodzi o znacznie niższą kwotę 0,4 mln zł.

Widzowie w maseczkach ochronnych w sali kinowej
Fot. stock.adobe.com/master1305

Od 12 lutego kina, teatry, filharmonie i opery znów mogą sprzedawać bilety, ale fakt, że jest to na razie opcja tylko na dwa tygodnie, mocno utrudnia podjęcie decyzji, czy uruchomić działalność. Zresztą już wiadomo, że nie wszyscy się otworzą. Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK wynika, że pandemia mocno daje się we znaki kulturze i rozrywce. W 2020 r. liczba firm z nieuregulowanymi zobowiązaniami wzrosła o ponad 100 do niemal 1000, a ich zaległości podwyższyły się o 29 proc. do 35 mln zł. Jeszcze bardziej, o 80 proc., spiętrzyły się przeterminowane zobowiązania kin, choć tu akurat chodzi o znacznie niższą kwotę 0,4 mln zł.

Wynikające z pandemii ograniczenia w dostępie do placówek kulturalnych i rożnego rodzaju usług dokuczają co czwartej osobie w Polsce i to niezależnie od wieku, płci czy miejsca zamieszkania. Na liście kilkunastu największych frustracji gnębiących rodaków w minionym roku, właśnie te restrykcje zostały wymienione wysoko, bo na piątym miejscu. Utrudnienia w dostępie do usług i rozrywki doskwierały 24 proc. ankietowanych i znalazły się tuż obok lęku o zdrowie i irytacji z powodu braku kontaktu z ludźmi. Niemożność wyjścia z domu do kina, teatru, na siłownię, na koncert czy do restauracji frustruje nawet częściej niż obawy o finanse (18 proc.) czy zbyt niskie zarobki (15 proc.) – wynika z badania Maison&Partners dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Świat kultury: teatry, kina, filharmonie, opery w wersji tradycyjnej są niedostępne już od ponad trzech miesięcy, wcześniej przez kilka tygodni zmuszone były działać w ograniczeniu do 25 proc. widowni. Tym razem warunkiem uruchomienia placówek kultury jest sprzedaż biletów na maksymalnie połowę dostępnych miejsc, zasłanianie przez widzów nosa i ust oraz niesprzedawanie przekąsek i napojów.

Czytaj także: Rząd otwiera nie tylko hotele, kina i teatry, ale i kasyna, a od 11 marca uzdrowiska >>>

Nie każdy zdąży i chce się otworzyć na dwa tygodnie

Otwarcie, od 12 lutego, teatrów, filharmonii, kin i oper, a wcześniej, od 1 lutego muzeów, ma szansę poprawić samopoczucie bardzo wielu osób. Dobrze by było, gdyby udało się to również w przypadku właścicieli i pracowników branży kultury i rozrywki. Czy faktycznie tak się stanie? Sporym problemem okazuje się zastrzeżenie, że zniesienie lockdownu ma charakter testowy i na razie dotyczy okresu dwóch tygodni od 12 do 25 lutego. Jak zapowiada rząd, obostrzenia powrócą, jeśli liczba dziennych zachorowań na Covid-19 wzrośnie do 10 tys. M.in. z powodu warunkowego zniesienia ograniczeń, największe sieci kin Helios, Multikino i Cinema City już zapowiedziały, że nie zaproszą widzów. Zaznaczają, że by się do tego przygotować potrzebują miesiąca, a poza tym otwarcie się na dwa tygodnie, by potem znów zamknąć biznes, zwiększy straty zamiast je ograniczyć. Gotowe do wyświetlania filmów są natomiast kina studyjne. Zamierzają pokazywać głównie polskie filmy, bo pozwoli to uzyskać dofinansowanie z PISF. Jeśli chodzi o teatry, to większość już czeka na widzów. Niektóre sceny optymistycznie opublikowały nawet repertuar do końca marca.

Bardziej niż zaległości aktorów i piosenkarzy, wzrosły długi pisarzy, malarzy i rysowników

Miesiące ograniczeń nie pozostały bez wpływu na sytuację kin, teatrów, artystów i specjalistów pomagających w realizacji przedstawień.

Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy BIK, wynika, że działalność związana z kulturą i rozrywką (PKD R90) w ciągu ostatniego roku zwiększyła swoje zaległości (min. 500 zł, opóźnione o co najmniej 30 dni) o 29 proc., a kina o 82 proc.

– W jak trudnej rzeczywistości zmuszony jest funkcjonować świat kultury i rozrywki, najlepiej pokazuje fakt, że w tym samym czasie przeterminowane zobowiązania ogółu przedsiębiorstw podwyższyły się o 4 proc. – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Liczba firm zajmujących się kulturą i rozrywką z problemami w rozliczeniach z bankami i dostawcami wzrosła w minionym roku z 875 do 981, a ich zaległości z 27 do 35 mln zł. W przypadku kin, przeterminowane zobowiązania zwiększyły się z 0,21 do 0,39 mln zł.

Zaległości branży kulturalnej
Źródło: BIG InfoMonitor i BIK

Oceniając po przyroście zaległości, poza działalnością związaną z projekcją filmów, w branży kulturalnej największym stopniu ucierpieli w minionym roku reprezentanci działalności artystycznej i literackiej, czyli m.in. pisarze, rzeźbiarze, malarze, niezależni dziennikarze czy rysownicy. Ich przeterminowane zobowiązania podwyższyły się o dwie trzecie, do 9 mln zł. Nie znaleźli się oni jednak na liście przewidzianych do przyznania pomocy z Tarczy finansowej 2.0. Na wsparcie państwa mogą liczyć natomiast kina oraz działalność związana z wystawianiem przedstawień artystycznych i działalność wspomagająca wystawianie przedstawień.

Zaległości branży kulturalnej
Źródło: BIG InfoMonitor i BIK

Zaległości tej pierwszej grupy, czyli artystów, aktorów, muzyków, zespołów muzycznych, tancerzy, piosenkarzy, lektorów i prezenterów podniosły się w ciągu roku o jedną czwartą, do 17,5 mln zł, a reżyserów, producentów, scenografów, projektantów i wykonawców teatralnych dekoracji scenicznych, maszynistów sceny, specjalistów od oświetlenia sceny oraz producentów przedstawień artystycznych o jedną szóstą, do 6,2 mln zł.

Czy wreszcie nadszedł czas, by zacząć odpracowywać straty i spłacać przeterminowane zobowiązania?

– Zniesienia ograniczeń z pewnością oczekiwali i konsumenci kultury, i instytucje ją oferujące. Ale możliwość otwarcia tylko na próbne dwa tygodnie, z ograniczeniem zapełnienia dostępnych miejsc do połowy oraz z zakazem sprzedaży przekąsek i napojów, w części przypadków może się okazać większym wyzwaniem niż rzeczywistą szansą na odrobienie utraconych przez pandemię przychodów – mówi Sławomir Grzelczak. – Trudno jednak mówić o powrocie do normalnej aktywności, pandemia przecież wciąż trwa – dodaje.  

Badanie zostało zrealizowane przez Maison&Partners, metodą CAWI na panelu badawczym Ariadna w dniach 11-15 grudnia 2020 r., na ogólnopolskiej, reprezentatywnej pod względem płci, wieku oraz wielkości miejsca zamieszkania próbie Polaków 18+. W badaniu wzięło udział N=1106 osób.

Udostępnij artykuł: