Klienci Aion Banku chcą Blika i chcą inwestować w spółki nowej gospodarki

Technologie i innowacje

Podczas Europejskiego Kongresu Finansowego rozmawiamy Karolem Sadajem dyrektorem zarządzającym Aion Banku, miesiąc po rozpoczęciu w Polsce działalności tego pierwszego w naszym kraju banku subskrypcyjnego.

Logo Aion Bank
Fot. Aion Bank

Podczas Europejskiego Kongresu Finansowego rozmawiamy Karolem Sadajem dyrektorem zarządzającym Aion Banku, miesiąc po rozpoczęciu w Polsce działalności tego pierwszego w naszym kraju banku subskrypcyjnego.

Robert Lidke: W planach Aion Banku, który wystartował w Polsce miesiąc temu było pozyskanie na koniec roku 30 tysięcy klientów w Polsce. Jaki jest stan na dzień dzisiejszy wykonania tego zamierzenia?

Karol Sadaj: Idzie nam bardzo dobrze. W pierwszym miesiącu działalności pozyskaliśmy 10 tysięcy klientów i zebraliśmy z rynku 0,5 mld złotych depozytów.

Oczywiście jesteśmy zadowoleni z tego startu, ale to jest dopiero początek naszej drogi. Teraz będziemy działać na dużo większą skalę i zachowujemy pokorę. 

Z jakich usług najchętniej korzystają pozyskani do tej pory przez bank klienci?

Nasza oferta, która jest odpowiedzią na inflację jest najbardziej popularna wśród użytkowników, są to konta oszczędnościowe i możliwość globalnych inwestycji, dającą łatwość inwestowania na całym świecie w ramach naszej platformy. To są dwie funkcjonalności, z których najczęściej korzystają nasi użytkownicy.

Dużą popularnością cieszy się też wymiana walut bez dodatkowego spreadu i prowizji, po kursie międzybankowym - zwłaszcza w płatnościach kartą, ale również wypłacie gotówki i przelewach.

A czy wiecie, który segment jest najbardziej popularny wśród trzech możliwych modeli inwestowania, jakie bank proponuje?

Jeśli chodzi o portfele inwestycyjne, to przy otwarciu produktu przeprowadzamy wśród klientów ankietę. Jest ona tak opracowana, że klient sam definiuje swój poziom ryzyka, na tej podstawie proponujemy możliwości inwestycyjne.

Więc jeśli poziom ryzyka oczekiwany przez klienta będzie bardzo konserwatywny i zachowawczy, to otrzymuje rekomendację konta oszczędnościowego.

Przy wyższych ryzykach mamy do wyboru trzy portfele: „Tarcza inflacyjna”, „Globalne inwestycje" i portfel „Nowa Rzeczywistość”. Ten ostatni jest obecnie najczęściej wykorzystywany.

Czyli są to inwestycje głównie w spółki technologiczne?

Są to spółki technologiczne, spółki związane z robotyką, zieloną energią ‒ klienci uważnie przyglądają się tym wszystkim zmianom, które zachodzą w naszej nowej post pandemicznej rzeczywistości. Widać już, że jest to najbardziej przyszłościowych portfel i ma najwięcej użytkowników.

Czytaj także: Aion Bank oficjalnie wystartował w Polsce, jaką ofertę przygotował?

A czy w jakiś sposób uzyskaliście wiedzę na temat swoich klientów? Na przykład, jeśli chodzi o ich wiek, poziom zarobków itd.?

Przede wszystkim widzimy, że są użytkownikami smartfonów, bo nasze konto jest w pełni mobilne. Na razie jest to grono głównie męskie, ale chcielibyśmy, aby więcej kobiet zakładało nasze konto i więcej kobiet  inwestowało, bo jest tu duża dysproporcja. 

Wierzymy, że nasza propozycja inwestycyjna jest na tyle intuicyjna i przyjazna, że może zainteresować osoby, które jeszcze nie były obecne na rynkach kapitałowych. 

A jakie są pierwsze problemy? Czy coś, co was zdziwiło, zaskoczyło podczas pierwszego miesiąca działania banku?

Zaskoczyło nas bardzo duże zainteresowanie naszą ofertą, już od pierwszego dnia działalności. Pojawiało się dużo pytań o wszelkie aspekty naszej bankowości, o nasze  belgijskie pochodzenie, gdzie są gwarancje bankowe i co to w praktyce oznacza. 

Na początku było znacznie więcej pytań niż obecnie. Otwarcie mówiliśmy jak wygląda nasza struktura w Polsce, jak działamy w ramach polskiego prawa, z polskim oddziałem bankowym.

A co z polskim nadzorem bankowym, czy są jakieś problemy?

Żeby otworzyć polski oddział musieliśmy mieć zgodę polskiego nadzorcy. Więc jesteśmy z nim w stałym dialogu, mamy dobre relacje.

A jeśli chodzi o konkurencję? Czasami ze środowiska bankowego słychać opinie przestrzegające klientów przed różnymi firmami technologicznymi, które wchodzą na polski rynek.

Jesteśmy bankiem, więc gwarantujemy bezpieczeństwo. Co wybrzmiało na  EKF, usłyszałem wiele miłych słów od polskich bankowców. Wszyscy mówią, że bardzo nam kibicują i że podoba się im ten w pełni cyfrowy model bankowania.

W kontekście dyskusji pojawiają się pytania nt. zasadności istnienia stacjonarnych placówek bankowych. Czy powinny być zamykane,jak powinny wyglądać, a my jako w pełni cyfrowy bank w ogóle nie mamy oddziałów i rynek odbiera to jako ciekawy eksperyment, któremu wszyscy się uważnie przyglądają. Z życzliwością.  

Jakie są nowe pomysły dotyczące dalszego rozwoju Aion Banku?

Użytkownicy proszą nas o BLIK. I pracujemy nad wprowadzeniem go do naszej oferty. Mamy już polskie konta, polskie umowy, potrzebujemy jeszcze BLIK-a, bo to jest jedno z najczęściej zadawanych pytań przez naszych użytkowników. 

Tydzień temu wprowadziliśmy pożyczki gotówkowe. Użytkownik, który wejdzie na naszą stronę, może aplikować o pożyczkę, w kwocie do 90 tys. złotych, do 84 miesięcy. Może ją dostać na konto nawet w 30 minut, jeśli posiada konto w Aion Banku. 

W naszym „DNA” jest cyfrowość, dlatego chcemy, aby wszystkie procesy były mobilne. Pierwszy miesiąc pokazał, że tego właśnie oczekują klienci. 

Kiedyś okres wakacji nie był najlepszym momentem startu biznesowego, ale dzisiaj użytkownicy mają więcej czasu podczas wakacji i mogą w wolnej chwili przez smartfon, np. będąc na plaży, założyć konto. Wyniki pokazują, że to była dobra decyzja, aby właśnie w tym momencie uruchomić bank.  

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: