Klienci banków w Chinach nie mogą demonstrować, bo stracili paszporty covidowe

Gospodarka

Reuters poinformował, że w Chinach mogło dojść do powstrzymania antybankowego protestu po zablokowaniu antycovidowych certyfikatów jego potencjalnych uczestników. Problem klientów trzech banków w centralnej prowincji Henan trwa od połowy kwietnia, gdy zamrożono im depozyty o wartości blisko 178 milionów dolarów, pisze Szymon Stellmaszyk, Doradca Zarządu ZBP w Zespole ds. współpracy międzynarodowej.

Chiny, Pekin, fot. R.Lidke

Reuters poinformował, że w Chinach mogło dojść do powstrzymania antybankowego protestu po zablokowaniu antycovidowych certyfikatów jego potencjalnych uczestników. Problem klientów trzech banków w centralnej prowincji Henan trwa od połowy kwietnia, gdy zamrożono im depozyty o wartości blisko 178 milionów dolarów, pisze Szymon Stellmaszyk, Doradca Zarządu ZBP w Zespole ds. współpracy międzynarodowej.

Chińczycy chcieli protestować przeciw zablokowaniu ich depozytów bankowych. Wcześniejsze próby wyjaśnienia przez nich powodów tej blokady były nieudane.

Zielony certyfikat

Yu Zhou Xin Min Sheng Village Bank, Shangcai Huimin Country Bank i Zhecheng Huanghuai Community Bank zamrażając środki początkowo informowały, że aktualizują wewnętrzne systemy. 

Planowany przez setki deponentów protest został jednak udaremniony, ponieważ władze zmieniły kolor kodów w aplikacjach zdrowotnych.

Bez zielonego kodu w aplikacji na smartfony obywatele tracą dostęp nie tylko do transportu publicznego, ale także podróżowania po całym kraju.

Klienci nie dotarli więc nawet na miejsce protestu, bo nie mogli korzystać choćby z transportu publicznego. Takie naruszenie porządku publicznego traktowane jest w Chinach bardzo surowo.

Skutki spowolnienia gospodarczego

Klienci trzech banków pochodzą z całych Chin i od dwóch miesięcy jako firmy nie są w stanie płacić wynagrodzeń swoim pracownikom, a jako osoby prywatne pozbawieni są dostępu do oszczędności.

To sami deponenci sporządzili też arkusz kalkulacyjny zamrożonych środków w bankowych funduszach, w którym zgłoszono 1,2 miliarda juanów (177,55 miliona dolarów). Komunikowano się między sobą za pośrednictwem aplikacji WeChat.

Niedoszły protest byłby ostatnią z wielu demonstracji w Henan w ostatnich miesiącach. Niektórzy opublikowali nagrania z protestów przed oddziałami banków. Inni udawali się do centrali banków w poszukiwaniu wyjaśnień, ale byli stamtąd odprawiani przez policję.

Choć małe, ale liczne banki lokalne w Chinach mają ogromne znaczenie, gdyż udzielają pożyczek w sektorze MSP. Szacuje się, że kondycja tych banków może być wskaźnikiem stanu gospodarki.

Oczekuje się, że zyski banków i jakość aktywów ulegną pogorszeniu w związku ze zmniejszoną aktywnością biznesową spowodowaną polityką powstrzymywania COVID-19.

Orwell po chińsku

Organizacje praw człowieka ostrzegają, że Chiny wykorzystały infrastrukturę nadzoru COVID, aby stłumić zapowiadany sprzeciw.

Bez zielonego kodu w aplikacji na smartfony obywatele tracą dostęp nie tylko do transportu publicznego, w tym podróżowania po całym kraju, ale także możliwości przebywania w publicznych miejscach, np. restauracjach, centrach handlowych.

W wyniku pandemii niektóre regiony prosiły podróżnych o rejestrowanie swoich planów online. Narodowa Komisja Zdrowia twierdzi, że stosowanie kodów zdrowotnych nie powinno być rozszerzane bez zezwolenia i nie można ich przypisywać inaczej niż w związku z zapobieganiem i kontrolą epidemii.

Reuters dysponuje jednak licznymi oświadczeniami klientów banków, których kod w aplikacji zmienił status w związku z podaniem celu podroży.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: