Kogo wciąż czeka 40 lat pracy na mieszkanie, czyli ile Polacy oszczędzają na własne M

Nieruchomości / Rynek

Dom i pieniądze
Fot. stock.adobe.com/tanoy1412

Skrócił się szacunkowy czas oszczędzania na mieszkanie przez Polaków z różnych grup zawodowych. Wyniki dotyczące większości pracowników, nadal nie wyglądają jednak dobrze.

Kogo wciąż czeka 40 lat pracy na #mieszkanie? Czas #oszczędzanie różni się w zależności od zawodu #nieruchomości

Dość rzadko mamy okazję do sprawdzenia, jak różnią się pensje naszych rodaków należących do poszczególnych grup zawodowych. Właśnie dlatego informacje niedawno podane przez GUS zasługują na uwagę. Wspomniana instytucja poinformowała bowiem, jak w październiku 2018 r. wyglądał przeciętny poziom płac Polaków należących do tzw. wielkich grup zawodów. Na podstawie „GUS-owskich” danych, eksperci RynekPierwotny.pl sprawdzili, czy przedstawiciele różnych profesji musieli pracować na typowe mieszkanie krócej niż w 2016 roku. 

Niewykwalifikowani pracownicy nadal są w złej sytuacji

Przed prezentacją wyników analizy przeprowadzonej przez ekspertów RynekPierwotny.pl warto podkreślić, że opiera się ona na dość specyficznych założeniach. Analitycy wspomnianego portalu obliczyli, jak długo trzeba by pracować na mieszkanie o powierzchni 55 mkw. i średnim koszcie zakupu 1 mkw. z całej Polski. Dalsze założenia mówią, że przeciętny pracownik co miesiąc oszczędza na cele mieszkaniowe 20% swojego dochodu netto i wpłaca środki na rachunek oszczędnościowy z oprocentowaniem wynoszącym średnio 1,00 punkt procentowy powyżej inflacji. Analiza RynekPierwotny.pl zakłada również, że długoterminowy wzrost ceny przykładowego mieszkania jest równy inflacji.  

Poniższy wykres przedstawia wyniki bazujące na powyższych założeniach oraz na danych GUS o przeciętnym poziomie wynagrodzeń i cen mieszkań. Informacje z wykresu mówią, że w październiku 2018 r. czas pracy na mieszkanie w zależności od grupy zawodowej wyglądał następująco:

  • przedstawiciele władz publicznych, wyżsi urzędnicy i kierownicy – 15,4 roku
  • specjaliści – 23,4 roku
  • technicy i inny średni personel – 28,3 roku
  • robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy – 33,0 roku
  • operatorzy i monterzy maszyn oraz urządzeń – 33,3 roku
  • pracownicy biurowi – 33,7 roku
  • rolnicy, ogrodnicy, leśnicy i rybacy – 39,3 roku
  • pracownicy usług i sprzedawcy – 42,1 roku
  • pracownicy wykonujący prace proste – 43,6 roku

Prawie wszystkie powyższe wyniki przedstawiają się kiepsko. Zaniepokojenie budzi między innymi bardzo długi czas pracy na przeciętne „M” dotyczący niewykwalifikowanych pracowników i osób zatrudnionych w handlu oraz usługach.

Najbardziej poprawiły się wyniki dotyczące robotników

Porównanie wyników z października 2016 roku oraz października 2018 roku wprowadza bardziej optymistyczny akcent do analizy przeprowadzonej przez portal RynekPierwotny.pl. Okazuje się bowiem, że przez dwa lata spadł szacunkowy czas pracy na przeciętne mieszkanie (mimo wzrostu ceny takiego „M”). Największa poprawa (skrócenie czasu pracy na lokal o 11%) dotyczyła robotników przemysłowych oraz rzemieślników. W ujęciu statystycznym, najmniejszy wzrost dostępności mieszkań mogły odczuć dobrze wynagradzane osoby z grupy przedstawicieli władz publicznych, wyższych urzędników oraz kierowników. 

W przypadku lokali z metropolii sytuacja wygląda gorzej

Niestety nie mamy informacji o tym, jak wyglądały i zmieniały się przeciętne wynagrodzenia przedstawicieli różnych grup zawodowych w największych miastach Polski. Można jednak przypuszczać, że na terenie takich metropolii jak Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań i Gdańsk pozytywne zmiany dostępności mieszkań były o wiele mniejsze albo nawet niewidoczne. Wynika to z faktu, że w analizowanym okresie (IV kw. 2016 r. – IV kw. 2018 r.) mieszkania z sześciu największych rynków drożały w tempie dwa razy szybszym od krajowej średniej. 

Źródło: RynekPierwotny.pl
Udostępnij artykuł: