Kolejne kasandryczne prognozy dla wschodu

Komentarze ekspertów

Dziś o 10.00 dane o sprzedaży detalicznej i bezrobociu w Polsce (więcej na kolejnej stronie). O trzeci odczyt danych o PKB za trzeci kwartał. Konsensus wskazuje na odczyt na poziomie 4,1 proc., w stosunku do 3,9 proc. w drugim odczycie. Dane mogą mieć wpływ na kurs dolara. O 15.55 pojawi się drugi odczyt indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytety Michigan - pierwszy odczyt był zaskakująco wysoki (93,8). A o 16.00 dane o wydatkach konsumentów za listopad (konsensus: +0,5 proc.) oraz sprzedaży nowych domów (460 tys.).

Świat

Coraz więcej analiz wskazuje, że za wschodnią granicą Polski w 2015 r. dojdzie do głębokiej recesji. Szanowany w Rosji ekonomista Aleksiej Kudrin (typowany przez media na ewentualnie nowego premiera) powiedział wczoraj, że kraj wchodzi w pełnowymiarowy kryzys, który przyniesie spadek PKB o 4 proc. oraz niewypłacalność wielu średnich i dużych firm. Jego zdaniem przy obecnych cenach ropy recesja może przedłużyć się do 2016 r. Oprócz tego, że jest to kolejne potwierdzenie pesymistycznych prognoz na przyszły rok, można to odczytać jako sygnał narastającej presji kręgów biznesowych na prezydenta Władimira Putina, aby doprowadził do złagodzenia stosunków z zachodem. Jednocześnie agencja ratingowa Moody’s opublikowała wczoraj prognozy dla Ukrainy, z których wynika, że PKB tego kraju spadnie w 2016 r. o 6 proc., a ryzyko restrukturyzacji długu będzie bardzo wysokie. Właściwie najważniejsze wskaźniki finansowe (stosunek rezerw do zobowiązań zagranicznych, dług publiczny i zagraniczny itd.) sugerują, że kraj już jest niewypłacalny, a ratuje go jedynie pomoc zewnętrzna. Tyle że chęć udzielania dalszej pomocy bez ustabilizowania sytuacji politycznej kraju i wprowadzenia głębokich reform może być ograniczona. Wschód pogrąża się w chaosie, który stanowi ryzyko dla polskiej gospodarki.

141223.daily.01.400x

Podsumowanie: Scenariusz głębokiej recesji na wschodzie Europy staje się powoli scenariuszem bazowym.

Polska

Dziś ostatni ważny zestaw danych makroekonomicznych z polskiej gospodarki. GUS opublikuje o godz. 10.00 Biuletyn Statystyczny, w którym znajdą się m.in. dane dotyczące sprzedaży detalicznej i bezrobocia rejestrowanego za listopad. Odczyt sprzedaży powinien znaleźć się w pobliżu 1,6 proc. w ujęciu nominalnym i ok. 3 proc. w ujęciu realnym. Sprzedaż powoli wychodzi z przejściowego dołka zanotowanego w lecie, a dobre odczyty indeksów koniunktury nie wskazują, by koniec roku miał przynieść jakieś ponowne pogorszenie obrotów w sklepach. W przypadku bezrobocia oczekiwany jest odczyt na poziomie 11,4 proc., ponieważ takie wstępne dane podało już Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej – a dane między MPiPS i GUS różnią się rzadko. Oznaczałoby to wzrost o 0,1 pkt w stosunku do października, ale kiedy odsezonujemy dane zobaczymy że bezrobocie cały czas spada w tempie 0,1-0,2 pkt proc. miesięcznie. Rosnąca konsumpcja i spadające bezrobocie to bufor, który powinien chronić Polskę przed efektami recesji na wschodzie Europy.

141223.daily.02.400x

Podsumowanie: Dane GUS powinny potwierdzić wcześniejsze trendy – powolny wzrost sprzedaży i niskie bezerobocie.

Rynek

Złoty był w poniedziałek notowany bez większych zmian w stosunku do euro i umocnił się w stosunku do dolara, co wynikało z osłabienia dolara do euro. Fakt, że po silnej wyprzedaży polskiej waluty nie doszło do jej korygującego umocnienia, może świadczyć nie najlepiej o jej krótkookresowych perspektywach. Nastroje na globalnych rynkach nie są złe, a złoty wciąż jest relatywnie słaby. Widać, że cały nasz region został włożony przez inwestorów do koszyka pt. “efekty kryzysu rosyjskiego”. Przy czym efektów nie widać w rentownościach obligacji, które wczoraj nawet spadły. Właściwie w żadnym momencie kryzysu na wschodzie Europy w polskie obligacje nie zostały dotknięte silną wyprzedażą. Dziś pewien wpływ na walutę mogą mieć wpływ krajowe dane o sprzedaży detalicznej o 10.00 oraz rewizja danych o PKB USA o godz. 14.30.

141223.daily.03.400x

Podsumowanie: Złoty ustabilizował się, ale nie ma ochoty na umocnienie.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: