Kolejny akt greckiej tragedii

Finanse i gospodarka

Zakończona w weekend kolejna tura negocjacji Grecji z jej wierzycielami w sprawie umorzenia części długu nie przyniosła rezultatu, który nie budziłby wątpliwości o bezpieczeństwo finansowe Grecji. Kilkudniowe rozmowy stanęły na tym, że wierzyciele zaakceptują straty z tytułu greckich obligacji do 70 proc. ich realnej wartości.

Zakończona w weekend kolejna tura negocjacji Grecji z jej wierzycielami w sprawie umorzenia części długu nie przyniosła rezultatu, który nie budziłby wątpliwości o bezpieczeństwo finansowe Grecji. Kilkudniowe rozmowy stanęły na tym, że wierzyciele zaakceptują straty z tytułu greckich obligacji do 70 proc. ich realnej wartości.

Choć według ustaleń z października ubiegłego roku redukcja długu posiadanego przez banki i firmy ubezpieczeniowe miała wynieść 50 proc., od tego czasu warunki gospodarcze w Grecji uległy znaczącemu pogorszeniu, przez co konieczne wydaje się umorzenie większej część zadłużenia. Celem umorzenia jest obniżenie relacji długu publicznego do PKB z obecnych ponad 160 proc. do 120 proc. do 2020 r. Nadal jednak pewne szczegóły planu zmniejszenia ciężaru zadłużenia Grecji pozostały nierozwiązane. Kwestią sporną pozostaję oprocentowanie obligacji, które mają zostać wyemitowane w zamian za część obecnego długu. Średnia rentowność nowych, 30-letnich papierów ma wynosić 4 proc., choć Ateny wolałyby niższą stawkę, ale inwestorzy prywatni upierają się, ze na żadne ustępstwa się nie zgodzą. Porozumienie Grecji z wierzycielami jest konieczne, aby Ateny otrzymały wypłatę kolejnych transz pomocy finansowej od UE i MFW, które są niezbędne dla uniknięcia ogłoszenia niewypłacalności w marcu, kiedy Grecja będzie musiała odkupić obligacje za 14,5 mld euro.

Dziś warunki wstępnego porozumienia będą tematem obrad ministrów finansów strefy euro, tzw. Eurogrupy, i jeśli propozycja nie zostanie zaakceptowana, strony powrócą do negocjacji, jednak czasu zostało bardzo mało, gdyż ostateczny termin przypada na 30 stycznia, tj. szczyt przywódców UE. Problemy Grecji znowu o sobie przypominają i przeciągające się rozmowy z pewnością nie będą działać uspokajająco na rynki finansowe. Jeśli Grecji uda się przeforsować swoje warunki, może to oznaczać, że na podobny krok zdecyduje się rząd Portugalii, co oznacza jeszcze większe straty dla wierzycieli tego kraju. Takie myślenie grozi wywołaniem kolejnej fali wyprzedaży obligacji rządowych w strefie euro, niezależnie od tego, jak bardzo poprawiła się płynność na rynku międzybankowym z pomocą EBC.

Spotkanie Eurogrupy i dalszy postęp rozmów w sprawie greckiego długu to główne wydarzenia nadchodzących dni. Szczyt ministrów finansów rozpocznie się o godzinie 17:00 i jest to jedyny punktu poniedziałkowego kalendarza. We wtorek do ministrów finansów strefy euro dołączą ich odpowiednicy z pozostałych państw UE, a tematem rozmów będą szczegóły uruchomienia Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego oraz draft porozumienia w sprawie większej integracji fiskalnej w Unii. Spośród publikacji uwagę zwracają wstępne indeksy PMI z Eurolandu, które pokażą, czy w ocenie europejskich przedsiębiorców poprawie ulegają perspektywy gospodarcze. Środa to publikacja indeksu Ifo z Niemiec, wstępny odczyt PKB za IV kw. z Wielkiej Brytanii oraz indeks podpisanych umów kupna domów z USA. W środę też kończy się dwudniowe posiedzenie Komisji Otwartego Rynku przy Fed. Choć nie oczekuje się zmian w polityce monetarnej Rezerwy Federalnej, to decyzja o publikacji indywidualnych prognoz ścieżek stóp procentowych przez członków Komisji może rzucić więcej światła na perspektywy pierwszych podwyżek stóp w USA. W czwartek uwagę skupi seria danych z USA: zamówienia na dobra trwałego użytku oraz sprzedaż nowych domów. Tydzień zamyka publikacja GUSu nt. sprzedaży detalicznej i stopy bezrobocia w grudniu a także wstępny raport produktu krajowego brutto za IV kw. z USA.

Konrad Białas
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: