Kompleksowe rozwiązanie kryzysu już za tydzień

Finanse i gospodarka

Podczas weekendowego szczytu ministrów finansów i prezesów banków centralnych państw wchodzących w skład grupy G20 ustalono, że obecnie najważniejszym celem jest uspokojenie nastrojów na rynkach finansowych i zwiększenie zaufania do strefy euro, aby kryzys zadłużenia nie zagrażał światowej gospodarce. Politycy i bankierzy będą dążyć do rozwiązań, które uchronią Grecję przed bankructwem, wzmocnią banki komercyjne oraz przyniosą zwiększenie elastyczności Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej tak, aby zminimalizować zagrożenie rozprzestrzenienia się kryzysu na kolejne państwa.

Podczas weekendowego szczytu ministrów finansów i prezesów banków centralnych państw wchodzących w skład grupy G20 ustalono, że obecnie najważniejszym celem jest uspokojenie nastrojów na rynkach finansowych i zwiększenie zaufania do strefy euro, aby kryzys zadłużenia nie zagrażał światowej gospodarce. Politycy i bankierzy będą dążyć do rozwiązań, które uchronią Grecję przed bankructwem, wzmocnią banki komercyjne oraz przyniosą zwiększenie elastyczności Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej tak, aby zminimalizować zagrożenie rozprzestrzenienia się kryzysu na kolejne państwa.

Szczegóły mają być przedstawione na zaplanowanym na 23 października szczycie przywódców państw UE. Weekendowe spotkanie pokazuje, że problemy budżetowe Europy stały się przyczyną zmartwień na szczeblu światowym i w szerszym, pozaeuropejskim kręgu poszukiwane jest kompleksowe rozwiązanie. Podczas paryskiego szczytu plotkowano o możliwym podwyższeniu kapitału Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a decyzja miałaby nastąpić na początku listopada. Pojawiały się też doniesienia, że Chiny są zainteresowane inwestowaniem miliardów euro w europejskie obligacje i infrastrukturę pod warunkiem przeprowadzenia głębokich reform budżetowych. Szczyt ministrów i bankierów pokazał determinację władz do działania i z pewnością nie był bezowocnym spotkaniem. Sprawy idą w dobrą stronę i tak też powinny zostać odebrane przez rynki finansowe. Sugeruje to podtrzymanie pozytywnego sentymentu w kolejnych dniach.

Poniedziałek, poza dyskontowaniem ustaleń z Paryża, będzie ubogi w bodźce dla zdynamizowania notowań, a istotne publikacje makroekonomiczne pojawią się dopiero w godzinach popołudniowych. O 14:30 poznamy odczyt indeksu Empire State, który mierzy koniunkturę w przemyśle w rejonie Nowego Jorku. Oczekuje się wzrostu wskaźnika do -4 pkt. z -8,8 pkt. przed miesiącem. O 15:15 na rynek trafią wrześniowe dane o produkcji przemysłowej i wykorzystaniu mocy produkcyjnych. Odczyt dynamiki produkcji (prog. 0,2 proc. m/m) będzie pomocny w zdiagnozowaniu kondycji amerykańskiej gospodarki, która według ostatnich raportów ma się zdecydowanie lepiej, niż zakładały recesyjne prognozy.

Na krajowym rynku złoty, po dynamicznej aprecjacji z 10 października, w kolejnych dniach ustabilizował się w kanale 4,28-4,32 za euro. Szereg danych z Polski, jakie pojawią się w tym tygodniu (wynagrodzenia, zatrudnienie, produkcja przemysłowa, inflacja bazowa) nadal będą miały skromny wpływ na wahania waluty i głównym determinantem kształtowania się kursu będzie sytuacja na rynkach zewnętrznych. Utrzymujące się pozytywne nastroje pozwalają oczekiwać stopniowej aprecjacji złotego w nadchodzącym czasie, jednak istotne przełamanie ostatnich minimów na eurozłotym może nastąpić dopiero po unijnym szczycie 23 października.

Konrad Białas
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: