Konfederacja Lewiatan: spóźniona pomoc dla zagrożonych branż

Komentarze ekspertów

Grzegorz Baczewski
Fot. Konfederacja Lewiatan

Premier Mateusz Morawiecki przedstawił we wtorek plan wsparcia branż, które najbardziej odczuwają skutki ograniczeń wprowadzonych w wyniku rozprzestrzeniania się pandemii koronawirusa. Dobrze, że pojawiły się jakieś propozycje wsparcia dla zagrożonych firm. Szkoda, że stało się to tak późno i praktycznie bez konsultacji z zainteresowanymi – uważa Konfederacja Lewiatan.

Rząd najpierw zamyka poszczególne branże, firmy ponoszą straty, a dopiero później zaczyna się zastanawiać, jak im pomóc. Czas płynie, a wielu przedsiębiorców staje przed widmem bankructwa. Obiecana pomoc dla najbardziej zagrożonych branż jest niewystarczająca.

Zdajemy sobie sprawę, że rozdawnictwo pieniędzy się skończyło, ale oczekiwaliśmy mocniejszego wsparcia firm.

– Oprócz zwolnienia z ZUS, czy świadczenia postojowego, proponowaliśmy, m.in. modyfikację istniejących mechanizmów wsparcia z tarcz dla firm, które w dalszym ciągu funkcjonują przy znacznie ograniczonych przychodach, wydłużenie maksymalnego łącznego okresu korzystania z dofinansowań wynagrodzeń pracowników z obowiązujących 3 miesięcy do 9 miesięcy czy wprowadzenie obniżonej stawki podatku VAT dla branży gastronomicznej w wysokości 5% na wszystkie produkty i usługi. Liczyliśmy też na specjalną pomoc dla branży targowej  i handlowej, chociażby zawieszenie zakazu handlu w niedziele – mówi Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.

Czytaj także: Premier zapowiada zwolnienie z ZUS i postojowe za listopad dla najbardziej dotkniętych branż >>>

Konfederacja Lewiatan pozytywnie ocenia deklarację wicepremiera Jarosława Gowina, że rząd pracuje nad strategiami wsparcia dla polskiej gospodarki w perspektywie najbliższych 6-9 miesięcy, a także w perspektywie najbliższych kilku lat.

Właśnie takiego strategicznego spojrzenia w przyszłość brakuje nam w ostatnich miesiącach.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o pandemii koronawirusa >>>

Trzeba wspierać przedsiębiorców zagrożonych upadkiem, ale i tych, którzy mają szansę na przyspieszenie rozwoju.

– Najbardziej racjonalny wybór to inwestowanie w to, co przyniesie ponadprzeciętny zwrot. Ucieczka do przodu wymaga podjęcia strategicznych decyzji, co polski wzrost gospodarczy nakręci, które nasze produkty i usługi podbiją świat  i skoncentrowania na nich ograniczonych zasobów. To jeden z wniosków, które znalazły się w naszym specjalnym raporcie „Impuls dla Polski 2020-2022” – dodaje Grzegorz Baczewski.

Udostępnij artykuł: