Koronawirus w Polsce. Jak przedsiębiorcy oceniają rządową tarczę antykryzysową?

Gospodarka

Kartka: zamknięte z powodu koronawirusa
Fot. stock.adobe.com/antic

Rząd przekazał do konsultacji projekt tzw. tarczy antykryzysowej. Proponowane w niej rozwiązania nie ochronią miejsc pracy i firm przed upadkiem, oceniają przedsiębiorcy.

#KonfederacjaLewiatan: potrzebujemy natychmiastowych działań, bo na koniec marca tysiące przedsiębiorców nie będzie miało środków na wypłatę wynagrodzeń #TarczaAntykryzysowa #koronawirus #COVID19 #koronawiruspolska @LewiatanTweets

Konfederacja Lewiatana: nie uwzględniono najważniejszych postulatów przedsiębiorców

Nie uwzględniono tam najważniejszych postulatów przedsiębiorców, które Lewiatan przekazał rządowi.

·       Zaproponowane środki są drastycznie za małe.

·       Potrzebujemy natychmiastowych działań, bo na koniec marca tysiące przedsiębiorców nie będzie miało środków na wypłatę wynagrodzeń.

Co wprowadzono z Szóstki Lewiatana?

Lewiatan postulował sześć niezbędnych działań, większość z nich nie została uwzględniona w projekcie tzw. tarczy antykryzysowej:

1.    Abolicja wszelkich danin publicznych co najmniej do 1 lipca, w tym przede wszystkim podatków i składek ZUS oraz odroczenie terminów na złożenie deklaracji i zeznań podatkowych do 1 lipca 2020 r.

Nie uwzględniono w projekcie tzw. tarczy. Zapowiedziano jedynie wsparcie dla jednoosobowej działalność i mikroprzedsiębiorstw. W większości płatności zostaną odroczone, a nie będzie zwolnień.

Czytaj także: Tarcza antykryzysowa. PZPM: proponowane rozwiązania niewystarczające i wykluczające z pomocy liczne podmioty >>>

2.    Dofinansowanie wynagrodzeń w czasie przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy przy obniżonych obrotach, zmniejszonej skali lub wstrzymaniu działalności firm dla utrzymania zatrudnienia.

Zaproponowane w tzw. tarczy rozwiązania będą nieskuteczne. Wypłata świadczeń będzie pomocą de minimis (z limitem do 200 tys. Euro na 3 lata), co uniemożliwi skorzystanie z większości przedsiębiorstw. Wnioski będą rozpatrywane do wyczerpania środków, czyli na zasadzie kto pierwszy ten lepszy. Wypłata środków wymaga zastosowania długotrwałych i skomplikowanych procedur biurokratycznych. Świadczenia będą przyznawane jedynie na 3 miesiące. Mnóstwo zapisów wymaga doprecyzowania, np. kwestia kryteriów ekonomicznych przyznania wsparcia.

3.    Zapewnienie pracownikom zasiłku chorobowego w przypadku zwolnień, odosobnienia pracowników z powodu COVID-19, zamiast wynagrodzenia.

Nie uwzględniono w projekcie tzw. tarczy.

Czytaj także: Są założenia pakietu pomocowego: rząd wprowadzi system wypłat wynagrodzeń dla tych, co nie mogą świadczyć pracy. Co jeszcze? Pięć filarów tarczy antykryzysowej >>>

4.    Wsparcie płynności poprzez uwolnienie środków pieniężnych zgromadzonych na kontach VAT i przyspieszenie zwrotów podatku VAT z deklaracji.
Nie uwzględniono w projekcie tzw. tarczy.

5.    Odroczenie wejścia w życie nowej matrycy stawek VAT oraz wprowadzenia JPK_V7M i JPK_V7K do końca 2020 r.
Odroczono tylko do 1 lipca 2020 r. Firmy nie będą mogły się przygotować do wdrożenia tych przepisów.

6.    Wydłużenie ważności orzeczeń lekarskich i odstąpienie od badań wstępnych medycyny pracy. Zatrudnienie cudzoziemców.

Częściowo uwzględniono w projekcie tzw. tarczy. Wydłużono ważność dokumentów pobytowych cudzoziemców. Nie wiadomo jednak co z legalizacją pracy w przypadku oświadczeń i zezwoleń na pracę.

Ile środków brakuje?

Na pewno zabraknie środków na pomoc. Rząd mówi o 212 miliardach złotych, ale niewielka część tej puli trafi na ratowanie miejsc pracy i utrzymanie płynności finansowej firm. Wystarczy jeden przykład, rząd proponuje 800 milionów złotych na dofinansowanie wynagrodzeń oraz niejasną możliwość pożyczek z Funduszu Pracy. Kwota ta wystarczy na wsparcie ok. 150 tysięcy pracowników. Zagrożone będą natomiast miliony miejsc pracy i potrzeba minimum 6 miliardów, aby zapewnić im wsparcie przez 3 miesiące. Trzeba też pamiętać, że potrzeby te z każdym dniem rosną.

Co trzeba zrobić już dziś?

Wszyscy pracodawcy, których dotykają skutki pandemii, muszą jeszcze w tym tygodniu otrzymać zwolnienie na 3 miesiące z danin publicznych płaconych do ZUS i US. Zwolnienie, a nie odroczenie. Firmy zmuszone do wprowadzenia przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy muszą mieć zagwarantowane dopłaty do wynagrodzeń do wysokości połowy przeciętnego wynagrodzenia wraz ze składkami na ubezpieczenia społeczne. Pomoc musi przychodzi natychmiast, bez zbędnej biurokracji, bazując na oświadczeniach o sytuacji w firmach.

Mechanizmu zwolnienia z danin publicznych płaconych do ZUS i urzędów skarbowych

Lewiatan proponuje jeszcze w tym tygodniu wprowadzenie, dla wszystkich firm przeżywających trudności ekonomiczne, w związku ze skutkami COVID-19,  mechanizmu zwolnienia z danin publicznych płaconych do ZUS i urzędów skarbowych, obejmującego okres trzech miesięcy. Za ten okres obowiązywałaby gwarancja utrzymania uprawnień dla ubezpieczonych.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o pandemii koronawirusa >>>

– Uważamy  za uzasadnione wprowadzenie dla firm, które znalazły się w kłopotach, powszechnej abolicji od wszelkich danin publicznych płaconych do urzędów skarbowych i  ZUS (ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe, zdrowotne, Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych). W przypadku składek na ZUS należy zadbać o ciągłość praw ubezpieczonych, zwłaszcza w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego i chorobowego – mówi Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.

Pomimo nieopłacania składek przez płatników, na indywidulanych kontach ubezpieczonych należałoby dokonać zapisów pozwalających na uwzględnienie tego okresu do późniejszej wysokości świadczenia, na podstawie średniej składki z poprzednich miesięcy.

W obecnej sytuacji, w której firmy nie mogą zapewnić ciągłości funkcjonowania, i w związku z absencją pracowników, niezbędne jest również odroczenie terminówna złożenie deklaracji i zeznań podatkowych do 1 lipca br.

Pracodawcy RP: kierunek pakietu antykryzysowego dobry, ale…

Propozycja rządu opracowana w pakiecie antykryzysowym jest kierunkowo dobra, ale niewystarczająca, rozwiązania powinny być dalej idące i elastyczne – napisała w komentarzu do rządowego pakietu antykryzysowego organizacja Pracodawcy RP.

Zdaniem Pracodawców RP, pakiet wymaga poprawek w zakresie:

1. Utrzymania płynności finansowej przedsiębiorstw, w tym m.in. możliwość dokonania zwrotu podatku VAT i skrócenie czasu weryfikacji zwrotów z 60 do maksymalnie 14 dni oraz czasowe zawieszenie regulacji w zakresie obowiązkowego mechanizmu split payment i uwolnienie środków z rachunków VAT.

2. Wsparcia funkcjonowania rynku pracy, w tym m.in. rozwiązania dla elastycznego czasu pracy oraz zabezpieczenie możliwości pobytu lub wjazdu do kraju cudzoziemcom zatrudnianym w kraju.

3. Niezbędnych rozwiązań prawno-administracyjne/otoczenie biznesu, m.in. poprzez uproszczenie administracji – odejście od skomplikowanych formularzy i procedur oraz restrykcyjnych przepisów, odroczenie terminów płatności danin.

4. Obniżenia klina podatkowego zamiast programu inwestycji publicznych oraz rezygnacja ze świadczeń dodatkowych, które nie są absolutną koniecznością.

5. Ochrony zdrowia – zapewnienie podmiotom leczniczym odpowiednich do sytuacji środków pomocowych i stworzenie specjalnych warunków pracy dla personelu medycznego, w tym m.in. przedłużenie okresu ważności orzeczeń lekarskich do 90 dni zamiast wskazanych w projekcie 60 lub 30.

Pracodawcy RP zwrócili też uwagę, że w przepisach brak jest rozwiązań skierowanych do dużych przedsiębiorców.

ZPP chce deklaracji rządu o umorzeniu składek na ubezpieczenia społeczne przedsiębiorców

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) chce jednoznacznej deklaracji rządu o umorzeniu składek na ubezpieczenia społeczne przedsiębiorców – wynika z komentarza ZPP do rządowego pakietu antykryzysowego. Organizacja ZPP apeluje też o – przynajmniej czasowe – przywrócenie handlu w niedzielę.

“Z rzeczy, które w naszym przekonaniu wymagają natychmiastowego zaadresowania to jednoznaczna deklaracja rządu o umorzeniu składek na ubezpieczenia społeczne przedsiębiorców. Rozumiemy, że to trudny okres, ale przeciągający się wielogłos w kwestii składek ZUS wprowadza coraz większy niepokój w naszym środowisku i coraz więcej małych i mikro firm może po prostu zawiesić swoją działalność, co nie tylko przysporzy większych bieżących problemów finansowych państwu, ale w przyszłości zaważy na newralgicznym sektorze gospodarki” – napisano w komentarzu.

Bądź na bieżąco z tematem koronawirusa – zapisz się na nasz newsletter >>>

“Niejasności jest więcej. Wątpliwości pojawiają się jednak co do zakresu podmiotowego tego zwolnienia, ponieważ doniesienia dot. tej kwestii są sprzeczne. Według jednej z wersji, zwolnienie miałoby obejmować samozatrudnionych, których przychody spadły, oraz wszystkich mikroprzedsiębiorców zatrudniających przynajmniej jednego pracownika, niezależnie od tego, czy pandemia jakkolwiek wpłynęła na generowane przychody. Według drugiej z przedstawianych w mediach wersji, zwolnienie ze składek miałoby dotyczyć wyłącznie tych podmiotów, które mogłyby wykazać spadek przychodów. Uważamy, że tylko rozwiązania proste i możliwie łatwe do wdrożenia mają sens w obecnej sytuacji” – dodano.

Projekt dot. pakietu antykryzysowego nie uwzględnia ustaleń premiera Mateusza Morawieckiego i prezydenta Andrzeja Dudy z 21 marca ws. uwzględnienia w projekcie zwolnienia ze składek ZUS na 3 miesiące samozatrudnionych, zleceniobiorców oraz mikrofirm do 9 zatrudnionych, jeśli ich przychody spadły o 50 proc.

Z informacji PAP Biznes wynika, że projekt ma zostać uzupełniony o to rozwiązanie.

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców apeluje również m.in. o – przynajmniej czasowe – przywrócenie handlu w niedzielę.

BCC: zwolnienie ze składek ZUS przedsiębiorców powinno być wydłużone do 6 miesięcy

Zwolnienia ze składek ZUS samozatrudnionych, zleceniobiorców oraz mikrofirm do 9 zatrudnionych, jeśli ich przychody spadły o 50 proc. w stosunku do lutego br. powinno być wydłużone do sześciu miesięcy – napisało w komentarzu do rządowego pakietu antykryzysowego stowarzyszenie przedsiębiorców Business Centre Club (BCC).

“Poszerzeniem propozycji rządu w ramach tzw. Tarczy Antykryzysowej jest propozycja prezydenta, aby samozatrudnieni mikroprzedsiębiorcy, których przychody w marcu spadły o więcej niż 50 proc. (w stosunku do lutego bieżącego roku), byli przez trzy miesiące zwolnieni z płacenia składek ZUS. Proponujemy, aby ten okres był dłuższy i wynosił do 6 miesięcy” – napisano.

BCC proponuje też, aby odnieść kryterium czasowe spadku dochodów przedsiębiorcy nie do lutego br. (był to okres ferii zimowych i niższych sezonowych dochodów) ale do 31 grudnia 2019 r. Organizacja szacuje, że przy obecnym zapisie rządowym z możliwości tzw. postojowego skorzysta zaledwie do 1/5 uprawnionych.

Czytaj także: Tarcza antykryzysowa: czy ochroni energetykę odnawialną?

Stowarzyszenie przedsiębiorców proponuje objęcie tzw. postojowym prowadzących działalność gospodarczą do 300 proc. wynagrodzenia minimalnego (w odniesieniu do przychodu), a nie do 300 proc. wynagrodzenia przeciętnego. Zdaniem BCC, objęte postojowym powinny być osoby prowadzące działalność od 1 stycznia 2020 r.

Ponadto, propozycje BCC zakładają także ograniczenie i uproszczenie procedur wnioskowych do ZUS i innych urzędów oraz wydłużenie do 6 miesięcy okresu zwolnienia w ramach pożyczek dla mikrofirm.

Udostępnij artykuł: