Kongres Ryzyka 2018. Skąd nadejdzie kolejny kryzys?

Wydarzenia

Wojna celna pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, kolejna fala kryzysu migracyjnego i coraz bliższe widmo Brexitu – każde z tych zjawisk zwiększa ryzyko kryzysu gospodarczego o zasięgu globalnym lub co najmniej ogólnoeuropejskim. Dyskusji na temat zagrożeń natury makroekonomicznej nie mogło rzecz jasna zabraknąć podczas tegorocznej edycji Kongresu Ryzyka – wydarzenia organizowanego już po raz trzynasty przez Biuro Informacji Kredytowej.

W panelu, prowadzonym przez red. Roberta Stanilewicza, udział wzięli Rafał Bednarek, wiceprezes BIK, SA, Lidia Jabłonowska-Luba, wiceprezes zarządu, mBanku, Piotr Konieczka, były wiceprezes zarządu Banku Polskiej Spółdzielczości, Maciej Kropidłowski, wiceprezes zarządu Banku Handlowego w Warszawie oraz Piotr Mazur, wiceprezes zarządu PKO Banku Polskiego.
Fot. Teodor Klepczyński

Wojna celna pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, kolejna fala kryzysu migracyjnego i coraz bliższe widmo Brexitu – każde z tych zjawisk zwiększa ryzyko kryzysu gospodarczego o zasięgu globalnym lub co najmniej ogólnoeuropejskim. Dyskusji na temat zagrożeń natury makroekonomicznej nie mogło rzecz jasna zabraknąć podczas tegorocznej edycji Kongresu Ryzyka – wydarzenia organizowanego już po raz trzynasty przez Biuro Informacji Kredytowej.

Niewielki #kryzys może okazać się zjawiskiem ze wszech miar pożądanych na obecnym rynku finansowym. #Brexit #KongresRyzyka #BIK @grupabik

Czy widać chmury na horyzoncie? Tym razem na tytułowe pytanie odpowiedzi poszukiwali nie meteorolodzy, ale przedstawiciele polskich instytucji finansowych.W panelu, prowadzonym przez red. Roberta Stanilewicza, udział wzięli Rafał Bednarek, wiceprezes BIK, SA, Lidia Jabłonowska-Luba, wiceprezes zarządu, mBanku, Piotr Konieczka, były wiceprezes zarządu Banku Polskiej Spółdzielczości, Maciej Kropidłowski, wiceprezes zarządu Banku Handlowego w Warszawie oraz Piotr Mazur, wiceprezes zarządu PKO Banku Polskiego.

Niepewność związana z Brexitem

Zdaniem wiceszefa BIK niekorzystne zmiany klimatyczne nadciągnąć mogą znad Wysp Brytyjskich.- Brexit jest niedoszacowany. Na chwile obecną nie sposób powiedzieć, jaki będzie efekt wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty. Aby ostatecznie ocenić skutki, należałoby ustalić wszelkie powiązania, a to jest bardzo trudne zadanie – zauważył Rafał Bednarek.Do chwili obecnej nie wiadomo, jakim scenariuszem zakończą się ostatecznie negocjacje pomiędzy Wspólnotą Europejską a Zjednoczonym Królestwem, co w znaczącym stopniu utrudnia jakiekolwiek prognozowanie.

Niepokój wzbudza także rynek włoski

Ale Brexit to nie jedyne zjawisko, które może doprowadzić do spowolnienia gospodarczego. Wiceprezes Banku Handlowego z niepokojem spogląda na rynek włoski. Uważa on, iż tendencje obserwowane w tym państwie mogą doprowadzić do recesji, która obejmie obszar Unii Europejskiej.- W wyniku tego kryzysu może dojść do ukształtowania się nowego układu sił we Wspólnocie – przekonywał Maciej Kropidłowski.Twierdzi on również, że ogólna sytuacja geopolityczna znacznie bardziej sprzyja zjawiskom kryzysowym niż relacje międzynarodowe w przeddzień upadku Lehman Brothers.- Obecnie scena przeżywa silne rozbicie, nabrały znaczenia trendy nacjonalistyczne, w konsekwencji osiągniecie ponadnarodowej kooperacji w walce z kryzysem może stanowić poważniejsze wyzwanie – wskazał wiceszef Banku Handlowego.

Niewielki kryzys zjawiskiem... pożądanym?

W dyskusji pojawiła się również dość śmiała sugestia, iż niewielki kryzys może okazać się zjawiskiem ze wszech miar pożądanych na obecnym rynku finansowym.- Jest za dużo pieniądza, w konsekwencji jest on zbyt łatwo dostępny – oceniła Lidia Jabłonowska-Luba.Także i Piotr Mazur podkreślił, iż „największym ryzykiem jest zbyt długi czas bez kryzysu”.- Dla polskiego rynku finansowego kryzys lat 2007-2011 przyszedł na odpowiednim czasie, gdyby to wydarzyło się pięć lat później, skutki byłyby nieporównanie bardziej destrukcyjne – zaznaczył wiceprezes PKO Banku Polskiego. Wskazał on także na ostatnie wyniki europejskich stress testów, które wypadły... aż za dobrze. - Polskie banki są aż za bardzo skapitalizowane. Nie potrzebujemy aż tak dużo kapitału do prowadzenia działalności – stwierdził Piotr Mazur.

Kondycja polskiego rynku finansowego 

Tymczasem obecna kondycja polskiego rynku finansowego stawia nasz kraj pomiędzy obszarem emerging markets a najsilniejszymi gospodarkami świata. Pod względem adekwatności kapitałowej Polska plasuje się pomiędzy Austrią a Niemcami.- W przypadku trzech dużych gospodarek UE: włoskiej, hiszpańskiej i francuskiej adekwatność kapitałowa jest niższa niż polskiej – zauważył Piotr Konieczka.Wyzwaniem dla Włoch, ale także innych krajów południa Unii okazać się może kolejna fala kryzysu imigracyjnego, który obecnie jest w stanie uśpienia.
Udostępnij artykuł: