Konstytucja biznesu: jak działa klauzula pewności prawa

Firma

Mężczyzna z symbolami paragrafów prawnych
Fot. stock.adobe.com/ sdecoret

Konstytucja Biznesu to jeden z głównych projektów prawnych obecnego rządu. Jego celem jest ułatwienie prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Jednym z jej kluczowych filarów jest klauzula pewności prawa, która gwarantuje właściwą ochronę przedsiębiorcom stosującym w swojej działalności utrwaloną dotąd praktykę. Jednak czy rzeczywiście klauzula działa?

Jak działa klauzula pewności prawa #konstytucjabiznesu

W poszukiwaniu przyjaznych rozwiązań

Założeniem poszczególnych zmian w prawie, jak też całej Konstytucji Biznesu jest stworzenie w Polsce warunków prawnych sprzyjających rozwojowi działalności gospodarczej. Wśród rozwiązań znalazły się m.in. działalność nierejestrowana, rozstrzyganie wątpliwości podatkowych na korzyść przedsiębiorcy czy wprowadzenie zasady mniej uciążliwych kontroli organów podatkowych. Wprowadzenie klauzuli pewności prawa jest odpowiedzią na oczekiwania przedsiębiorców wobec przewidywalności działań administracji w kraju. Zmiana ma być gwarancją tego, że zbieżne sprawy będą załatwiane w taki sam sposób, a podstawą ich rozwiązania będzie utrwalona praktyka. Takie działanie ma gwarantować przedsiębiorcom jasne zasady załatwiania części spraw urzędniczych w oparciu o dotychczasowe decyzje, jakie zapadły w podobnych przypadkach.

Skuteczna ochrona podatnika

Kluczowym zagadnieniem w klauzuli pewności prawa jest ochrona podatników przed negatywnymi skutkami zmian w wykładniach przepisów w sytuacji, kiedy ci działali w oparciu o wydane dotąd interpretacje i utrwaloną praktykę. W pełni wyjaśnia to art. 14 Prawa przedsiębiorców: „Organ bez uzasadnionej przyczyny nie odstępuje od utrwalonej praktyki przestrzegania w takim samym stanie faktycznym i prawnym”. Uzupełnieniem jest art. 35 ust.1, który wskazuje, że: „…przedsiębiorca nie może być obciążony sankcjami administracyjnymi, finansowymi lub karami w zakresie, w jakim zastosował się do uzyskanej interpretacji indywidualnej” oraz art. 35 ust. 3, który określa, że powyższy przepis: „…stosuje się odpowiednio w przypadku zastosowania się przedsiębiorcy do objaśnień prawnych lub ustalonej praktyki interpretacyjnej właściwego organu lub właściwej państwowej jednostki organizacyjnej”. W związku z powyższym wykorzystanie utrwalonej praktyki nie powinno pozostawiać najmniejszych wątpliwości co do tego, że przedsiębiorca działa zgodnie z prawem. Rzeczywistość pokazuje jednak, że klauzula pewności prawa nie zawsze jest właściwie respektowana.

Klauzula interpretowana indywidualnie?

Dowodów na łamanie klauzuli, która miała gwarantować pewną ochronę polskim przedsiębiorcom, nie trzeba wcale zbyt długo szukać. Doskonałym przykładem jest branża sprzedawców żywności fast food i kwestia opodatkowania ich działalności. Dotychczasowe interpretacje indywidualne, jak również utrwalona praktyka wskazywały, że tego rodzaju działalność powinna być opodatkowana 5% stawką VAT, obowiązującą dla „dostawy gotowych posiłków i dań”. Niemniej wydana przez Ministerstwo Finansów interpretacja ogólna wskazuje, że stawka opodatkowania tego rodzaju działalności, która obowiązuje dla „usług związanych z wyżywieniem”, wynosi 8%. W związku z wydaną interpretacją ogólną organy podatkowe egzekwują od przedsiębiorców zwrot zaległości powstałych w wyniku podniesienia stawki VAT z 5 do 8%. Tym samym tego rodzaju działanie organów podatkowych stoi w zupełnej sprzeczności z klauzulą pewności prawa, która miała być gwarancją ochrony przed urzędniczym bezprawiem.

Innym przykładem jest kwestia rozliczania 50% kosztów uzyskania przychodów przez twórców w branży IT. Do niedawna przedsiębiorcy w tej branży – wielokrotnie w oparciu o wydane indywidualne interpretacje podatkowe – prowadzili rejestr utworów z przekazaniem praw autorskich, które uprawniały do zastosowania 50% stawki kosztów uzyskania przychodu. Jednak całkiem niedawno organy podatkowe doszły do wniosku, że w związku z wprowadzonymi od początku roku zmianami dotyczącymi zasad rozliczania praw autorskich, posiadana przez przedsiębiorców dokumentacja (rejestry utworów i interpretacje indywidualne) nie jest wystarczającą podstawą do stosowania stawki 50%. Zmieniając interpretację przepisów, stwierdzono powstanie zaległości podatkowych. Wydane dotychczas interpretacje indywidualne i utrwalona praktyka nie mają w tym przypadku żadnego znaczenia.

Pewność prawa iluzoryczna

Chociaż rząd szczyci się stworzeniem Konstytucji Biznesu i wprowadzeniem szeregu zmian ułatwiających prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce, to już samo przestrzeganie kluczowego jej filaru, jaką jest klauzula pewności prawa, pozostawia wiele do życzenia. Szczególną uwagę na tę kwestię zwraca chociażby Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, który jednocześnie apeluje do ministerstw o rzeczywistą egzekucję od organów administracji publicznej stosowania zmienionych przepisów. Dużą wątpliwość budzi również hierarchia indywidualnych interpretacji podatkowych i stosowanie się do utrwalonej praktyki. Jeśli rzeczywiście mają one zapewnić przedsiębiorcom właściwą ochronę, to ich znaczenie musi zostać wzmocnione nie tylko poprzez odpowiednie działania legislacyjne, ale również poprzez praktykę respektujących je organów. Samo wprowadzenie klauzuli pewności prawa okazuje się niewystarczające. Bez odpowiedniego nadzoru przez ministerstwa poziomu jej respektowania, czołowy filar „Konstytucji Biznesu” stanie się jedynie propagandowym hasłem, a już z pewnością w żaden sposób nie polepszy sytuacji prawnej polskich przedsiębiorców.

Źródło: Kancelaria Prawna Skarbiec

Udostępnij artykuł: