Konsumpcją PKB stoi

Blogi / Przemysław Szubański

Czarno słyszę. Co stacja radiowa, to zaraz Black Friday − czasem spolszczony. Czarny Piątek to jednak za mało − w niektórych (kryptoreklamy nie będzie, nie powiem których) sklepach mamy wręcz Black Weeks. Nawet nie Week…

Przemysław Szubański
Przemysław Szubański, "Parkiet", fot. Krzysztof Skłodowski "FOTORZEPA"

Czarno słyszę. Co stacja radiowa, to zaraz Black Friday − czasem spolszczony. Czarny Piątek to jednak za mało − w niektórych (kryptoreklamy nie będzie, nie powiem których) sklepach mamy wręcz Black Weeks. Nawet nie Week…

#PrzemysławSzubański: Nie wszyscy muszą podwyższyć ceny. Przychody sprzedawców ginu, rumu, whisky i wina musującego w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosły dwucyfrowo #AkcyzaNaAlkohol #DaneGUS #PKB @Parkietcom

No to Polacy kupują. Bo jak przestaną kupować, to nici z dynamicznego wzrostu naszego PKB. Na razie, według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego, PKB wzrósł w III. kwartale o 3,9 proc.Co zaszkodziło wzrostowi? GUS poda to później. Na razie można pospekulować. I ekonomiści to zrobili: słabiej wypadły inwestycje, a także eksport − piszą Rzeczpospolita i Parkiet.

Ale... delikatne spowolnienie może być też widoczne w konsumpcji prywatnej. A ona ciągle jest motorem naszego wzrostu.Zatem, Panowie i Panie − za portfele i do sklepów. Zakupy w ten dzień chce zrobić 68 proc. badanych, wynika z danych Rzeczpospolitej.Aż 75 proc. planuje zakupy odzieżowe, 60 proc. chce kupić buty, a 48 proc. kosmetyki. Mam nadzieję, że również mydła i dezodoranty. Bo o tym, że „za mało zwykłego mydła”, to całe lato mogłem się w środkach miejskiej i kolejowej komunikacji przekonać.Chociaż zaszła pewna zmiana. Po raz pierwszy od lat trafiła mi się duża liczba dobrze ubranych i − co tu ukrywać − śmierdzących pań…

A teraz pytanie z innej, smacznej, beczki: co będzie z zakupami alkoholu? To znaczy − droższego alkoholu?Zależy to m.in. od tego, w jaki sposób koszty wyższej akcyzy przerzucą na kupujących producenci. Inaczej: czy podwyższą ceny tylko o wartość tejże akcyzy, czy też zechcą przy okazji zwiększyć przychody.Nie wszyscy producenci muszą podwyższyć ceny. Przychody sprzedawców ginu, rumu, whisky i wina musującego w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosły dwucyfrowo.Gin wzrósł o 21 proc., wino musujące o 20 proc., rum i whisky o 15 proc. − policzył Nielsen dla Rzeczpospolitej.Przychody branży piwnej wzrosły o 4,5 proc., a odpowiada ona za blisko połowę przychodów koszyka alkoholowego: trafiło do niej 17,2 mld zł z 36,2 mld zł, które Polacy wydali w sklepach na alkohole.Generalnie i rząd, i branża powinny uważać, żeby nie wylać dziecka z kąpielą. Polak potrafi zaspokoić samodzielnie swoje potrzeby alkoholowe, a zbytnia ingerencja w te potrzeby kończy się tak, jak amerykańska prohibicja: plajtą całej akcji i rozkwitem gangsterstwa.
Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: