Koronawirus: premier Morawiecki na kwarantannie; czeski rząd zamyka szkoły, bary i restauracje; w Anglii trzy stopnie restrykcji

Gospodarka

Premier Mateusz Morawiecki podczas konfrencji nt. strategii walki z koronawirusem
Premier Mateusz Morawiecki podczas konfrencji nt. strategii walki z koronawirusem For. Adam Guz/KPRM

Premier Mateusz Morawiecki przebywa na kwarantannie - poinformował na Twitterze rzecznik rządu Piotr Muller.

Premier Czech Andrej Babisz: wprowadzane przez rząd ograniczenia są ostatnią próbą zahamowania dramatycznego rozwoju epidemii #COVID19 #koronawirus

„W związku z kontaktem z osobą zarażoną Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki odbywa obecnie kwarantannę. Kwarantanna premiera jest następstwem potwierdzenia dzisiaj rano zarażenia u osoby, z którą miał kontakt w ostatni piątek 9 października” – napisał.

Napisał, że u premiera nie stwierdzono dotychczas zachorowania na COVID-19. Nie ma też objawów choroby.

„Zostały wdrożone procedury przygotowane na taką sytuację. Podczas kwarantanny Mateusz Morawiecki wykonuje swoje obowiązki. Premier spędza kwarantannę w sposób umożliwiający podejmowanie decyzji oraz kontakt z przedstawicielami instytucji państwowych” – napisano.

„Dzięki zapewnieniu odpowiednich możliwości technicznych premier będzie prowadził posiedzenia Rady Ministrów, Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego oraz innych gremiów. O dalszej procedurze związanej z kwarantanną Prezesa Rady Ministrów – wykonywanych testach i czasie kwarantanny będzie decydował lekarz oraz Państwowa Inspekcja Sanitarna” – napisano.

W Polsce 5.068 nowych przypadków zakażenia koronawirusem

W Polsce stwierdzono w ciągu doby 5.068 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, zmarły 63 osoby – poinformowało we wtorek Ministerstwo Zdrowia. Łącznie odnotowano do tej pory 135. 278 zakażeń i 3.101 zgonów.

Potwierdzone przypadki dotyczą województw: małopolskiego (898), mazowieckiego (552), śląskiego (441), podkarpackiego (391), łódzkiego (349), dolnośląskiego (342), kujawsko-pomorskiego (341), wielkopolskiego (334), pomorskiego (318),opolskiego (241), podlaskiego (183), lubuskiego (164), lubelskiego (163), zachodniopomorskiego (151), świętokrzyskiego (121), warmińsko-mazurskiego (79).

Łącznie zmarły do tej pory 3.101 zakażone osoby, z czego o 63 nowych zgonach resort zdrowia poinformował we wtorek.

Dotąd w Polsce potwierdzono łącznie 135.278 przypadków zakażenia koronawirusem.

Dotychczas wyzdrowiało 82.004 osoby, a 5.669 zakażonych koronawirusem przebywa w szpitalach. Podłączone do respiratorów są 421 osób.

Kwarantanną objęte są 212.446 osób, a nadzorem epidemiologicznym 33.533 osoby.

Ostatniej doby wykonano ponad 33,8 tys. testów na obecność koronawirusa. Ogółem przebadano dotąd 3.726.959 próbek pobranych od 3.577.867 osób. 

W Czechach „mały lockdown”

Po całodziennych debatach rząd Czech podjął w poniedziałek decyzję o zamknięciu od czwartku szkół podstawowych, a także restauracji, barów i klubów. Zakazano też spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Nauka w szkołach ma być wznowiona 1 listopada.

Pozostałe ograniczenia będą obowiązywać do 3 listopada.

Na konferencji prasowej, na którą czekano przez wiele godzin do późnego wieczora, poinformowano także o rozszerzeniu obowiązku noszenia maseczek na przystankach komunikacji miejskiej, wewnątrz wiat i w poczekalniach autobusowych oraz kolejowych. Obecnie maseczki obowiązują w pomieszczeniach zamkniętych. Wymóg ten dotyczy aktualnie również środków komunikacji miejskiej.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o pandemii koronawirusa >>>

Od czwartku do 3 listopada będzie również obowiązywać rygorystyczny zakaz wszelkich zgromadzeń. Nie będą się one mogły odbywać ani w pomieszczeniach zamkniętych, ani w plenerze, jeśli jednorazowo spotyka się więcej niż sześć osób.

Najbardziej radykalne zmiany dotyczą szkolnictwa w Czechach

Dotychczas w Czechach obowiązywała zasada, że szkoły wyższe, uniwersytety, a także szkoły średnie prowadzą zajęcie online. Uczniowie szkół podstawowych odbywają natomiast naukę w systemie stacjonarnym, który nazwano hybrydowym, ponieważ naprzemiennie – podczas gdy połowa klas uczyła się w budynku szkolnym, druga połowa uczestniczyła w zajęciach zdalnych. Od 14 października szkoły wszystkich poziomów mają przejść na naukę zdalną. Jedynym wyjątkiem będą przedszkola, które będą funkcjonować w normalnym trybie.

Zgodnie z poniedziałkowym rozporządzeniem gabinetu ministrów w każdym z regionów zostaną wydzielone placówki dla dzieci do lat 10, których rodzice są zatrudnieni w służbie zdrowia, służą w wojsku, policji lub straży pożarnej i uczestniczą w walce z epidemią.

Czytaj także: Koronawirus w Polsce: w sklepach wracają godziny dla seniorów >>>

W poniedziałek ogłoszono także, że zostaną zamknięte internaty oraz domy studenckie.

„Ostatnia próba zahamowania dramatycznego rozwoju epidemii”

Otwierając wieczorną konferencję prasową, premier Andrej Babisz podkreślił, że wprowadzane przez rząd ograniczenia są ostatnią próbą zahamowania dramatycznego rozwoju epidemii. Zapowiedział, że wprowadzone ograniczenia będą mogły być poluzowane w chwili, gdy tak zwany współczynnik R, czyli wskaźnik reprodukcji wirusa pokazujący, ile osób zaraża jeden nosiciel wirusa, osiągnie poziom 0,8. W piątek minister zdrowia Roman Prymula informował, że współczynnik R wynosi w Czechach obecnie 1,5.

W Czechach od 5 października obowiązuje stan wyjątkowy. Wprowadzone zostały ograniczenia w funkcjonowaniu restauracji, barów i klubów, które początkowo musiały być zamykane o godz. 22, a od minionego piątku o godz. 20. Zamknięte zostały też muzea, galerie, teatry i kina. Nie mogą działać siłownie, baseny. Obowiązuje zakaz organizowania zawodów sportowych – profesjonalnych i amatorskich.

Od marca w Czechach odnotowano 117 tys. zakażeń, a z powodu Covid-19 zmarło 987 osób. W niedzielę poinformowano o 4635 nowych zakażeń koronawirusem w ciągu doby. Był to najwyższy od początku epidemii wynik, jaki odnotowano w dzień wolny od pracy, gdy przeprowadza się mniej testów.

Rząd wprowadza w Anglii trzy stopnie restrykcji w związku z Covid-19

Brytyjski premier Boris Johnson ogłosił w poniedziałek wprowadzenie w Anglii trzech stopni restrykcji koronawirusowych w zależności od liczby zakażeń. Najwyższy trzeci stopień będzie od środy obowiązywał w regionie Liverpoolu.

Pierwszy stopień oznacza średnie restrykcje, czyli takie, które obecnie obowiązują na większości terytorium Anglii – tzn. zakaz spotykania się w grupach większych niż sześć osób oraz nakaz zamykania pubów, barów i restauracji o godz. 22.

Poziom wysoki zostanie automatycznie wprowadzony na wszystkich obszarach, na których obowiązują zaostrzone restrykcje, czyli w niemal całej północno-zachodniej Anglii z Manchesterem włącznie, w północno-wschodniej Anglii, a także w Birmingham i okolicach. Dodatkowo rozciągnięte zostaną one na hrabstwa Nottinghamshire w środkowej Anglii i Cheshire w północno-zachodniej, gdzie szybko rośnie liczba zakażeń. Na terenach, gdzie jest poziom wysoki, obowiązywać będzie zakaz spotykania się w zamkniętych pomieszczeniach osób z różnych gospodarstw domowych i grup wsparcia, które mogą tworzyć osoby mieszkające samotnie.

Czytaj także: Zasady obowiązujące w żółtych strefach rozszerzone na całą Polskę, co to oznacza?

Poziom bardzo wysoki, oznaczający, że stopień transmisji rośnie bardzo szybko, a służba zdrowia może nie wytrzymać obciążenia, na razie wprowadzony zostanie w Liverpoolu i okolicach. Tam zakaz spotykania się obowiązywać będzie, oprócz zamkniętych przestrzeni, także w prywatnych ogrodach, zamknięte zostaną puby i bary, siłownie, centra rozrywki, punkty bukmacherskie i kasyna. Zalecane jest ponadto, by unikać przyjazdów do tego obszaru i wyjazdu z niego. Na terenach, na których wprowadzony zostanie poziom bardzo wysoki, mieszka 1,5 miliona osób.

„To nie jest takie życie, jakie chcielibyśmy prowadzić, ale jest to wąska droga, którą musimy podążać między społeczną i ekonomiczną traumą pełnego zamknięcia a ogromnymi ludzkimi, a w istocie ekonomicznymi kosztami nieograniczonej epidemii” – mówił Johnson w Izbie Gmin.

Sklepy, szkoły i uniwersytety w Anglii pozostaną otwarte

Podkreślił, że nie oznacza to powrotu do pełnej blokady, takiej jak została wprowadzona pod koniec marca, bo sklepy, szkoły i uniwersytety pozostaną otwarte.

„Muszę ostrzec Izbę, że nadchodzące tygodnie i miesiące będą nadal trudne i będą stanowić sprawdzian dla tego kraju. Nie mam żadnych wątpliwości, że razem nam się to uda” – oświadczył brytyjski premier.

Wprowadzenie trzystopniowych restrykcji jest odpowiedzią na zarzuty wobec rządu, że ogłaszane na przestrzeni ostatnich kilkunastu tygodni lokalne ograniczenia na różnych terenach i różnym stopniu uciążliwości stały się mało czytelne, co w konsekwencji osłabia skłonność do ich przestrzegania. Nowy system, który będzie obowiązywał od środy, ma być prostszy i nie pozostawiać wątpliwości, co jest dozwolone, a co nie.

Ogłoszony przez Johnsona trzystopniowy system dotyczy tylko Anglii, ale już wcześniej szefowa szkockiego rządu Nicola Sturgeon zapowiedziała wprowadzenie podobnego, który ma być do niego maksymalnie zbliżony. Należy się spodziewać, że analogiczne decyzje wprowadzą też władze Walii i Irlandii Północnej. Ochrona zdrowia jest kompetencją zdecentralizowaną, co oznacza, że władze Szkocji, Walii i Irlandii Północnej same podejmują decyzje w tym zakresie.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: