Koronawirus: jakiej pomocy oczekują najmniejsze firmy i na co mogą liczyć?

Firma

Kelner niosący talerze z potrawami
Fot. stock.adobe.com/Marko Novkov

Jaka pomoc jest potrzebna małym firmom, i jakie ułatwienia szykują dla nich bankowcy - zapytaliśmy o opinie w tej sprawie przedstawiciela Związku Rzemiosła Polskiego oraz biura prasowe kilku banków.

Elżbieta Lutow: Udogodnienia w płatnościach podatków i ubezpieczeń, powinny być na czas kryzysu maksymalnie odbiurokratyzowane @ZRzemioslaPL @BGK_pl @BOS__Bank @BankPekaoSA @PocztowyBank

Bohdan Szafrański: Jak proponowane działania osłonowe ze strony państwa oceniają rzemieślnicy?

Elżbieta Lutow, dyrektor Zespołu Przedsiębiorczości w Związku Rzemiosła Polskiego.

Rozwiązania, które Ministerstwo Rozwoju zaproponowało w pakiecie osłonowym dla przedsiębiorców w związku z rozprzestrzenieniem się koronawirusa oceniamy pozytywnie.

Sądzimy jednak, że zabrakło jeszcze kilku praktycznych ułatwień, które będą przydatne w komplikującej się rzeczywistości gospodarczej, która nie wiadomo jak długo potrwa. Po pierwsze należałoby ograniczyć planowane kontrole w firmach, tylko do sytuacji wyjątkowych.

Kolejne pożyteczne ułatwienie, to czasowe ograniczenie stosowania licznych sankcji finansowych wprowadzonych ostatnio, nawet za niewielkie pomyłki w stosowaniu przepisów podatkowych. Szczególnie w sytuacji, kiedy popełnione błędy nie będą miały wpływu na wysokość zobowiązania podatkowego.

Również niepenalizowanie opóźnień w złożeniu deklaracji i zeznań podatkowych. Pamiętając o tym, że ta wyjątkowa, kryzysowa sytuacja na pewno spowoduje spadek zamówień, np. w rzemiośle problem dotknie przede wszystkim branż usługowych.

Spadek produkcji odnotują też wszystkie firmy, których działalność zależy od importu komponentów. Wszystko to spowoduje przejściowe problemy z płynnością finansową wielu firm.

Dlatego na okres najbliższych dwóch miesięcy powinno się umożliwić ratalną płatność składek i podatków, np. w wysokości 50% należnych kwot.

Z punktu widzenia najmniejszych firm, chodzi nam o maksymalne odbiurokratyzowanie procedur, tj. bez składania wniosków – automatyczne umożliwienie odroczenia ich płatności na okres najbliższych dwóch miesięcy, które zostaną wyrównane w kolejnych miesiącach po opanowaniu kryzysu.

Proponowane rozwiązania są dobre, tylko może nie dla najmniejszych firm.

Szczególnie udogodnienia w płatnościach podatków i ubezpieczeń, powinny być na czas kryzysu maksymalnie odbiurokratyzowane.

Jakich działań Związek Rzemiosła Polskiego oczekuje np. od banków obsługujących rzemieślników?

Chyba tylko okresowego zawieszenia spłat kredytów na czas kryzysu, oczywiście na wniosek kredytobiorcy.

Jak banki pomogą małym przedsiębiorcom – spytaliśmy biura prasowe Pekao SA, BOŚ Banku, Banku Pocztowego i BGK

Bank Pekao na bieżąco monitoruje i analizuje sytuację oraz jej możliwe skutki – zarówno w kontekście zasad obsługi operacyjnej klientów, jak też w zakresie obowiązków klientów wobec banku wynikających z zawartych umów o charakterze zobowiązaniowym (kredyty, pożyczki).

Bank będzie uwzględniał również sytuację swoich klientów oraz ich obiektywną zdolność i możliwość współpracy z bankiem według dotychczasowych zasad opisanych w umowach i regulaminach.

W przypadkach obiektywnie uzasadnionych, dokonywane mogą być modyfikacje trybu i zakresu współpracy, zawsze adekwatnie do obserwowanych całościowych skutków kryzysu, jak też indywidualnej sytuacji klienta.

Bank Ochrony Środowiska na bieżąco monitoruje stan swojego portfela kredytowego, a także kondycje branż najbardziej narażonych na straty związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

Każdy przypadek związany z zasygnalizowanym przez klienta problemem z regulowaniem zobowiązań, rozpatruje indywidualnie. W przypadku wprowadzenia przez władze państwowe lub organy nadzorujące instytucje finansowe dodatkowych zaleceń związanych z obsługą klientów w kontekście rozprzestrzeniania się koronawirusa, bank niezwłocznie się do nich dostosuje.

Doradcy Banku Pocztowego pozostają w stałym kontakcie z klientami i w razie wystąpienia u nich problemów będą na bieżąco reagować adekwatnie do konkretnych przypadków.

Bank Gospodarstwa Krajowego pracuje nad dwoma rozwiązaniami, które mogą się znaleźć w tzw. pakiecie pomocowym, mającym na celu łagodzenie negatywnych skutków epidemii wirusa w Polsce.

Przygotowuje zmianę w programie Gwarancji de minimis. Chce zwiększyć maksymalną wysokość gwarancji de minimis do 80% kwoty kredytu.

Obecnie jest to do 60% kwoty kredytu i maksymalnie 3,5 mln zł, przy czym ta druga wartość nie zmieni się. Gwarancje de minimis ułatwiają zaciągnięcie kredytu obrotowego lub inwestycyjnego w jednym z dwudziestu banków współpracujących z BGK.

Z gwarancji może skorzystać każda firma, która spełnia kryteria MŚP, niezależnie od branży. Zmiana w programie gwarancji de minimis obejmie tylko wysokość gwarancji, pozostałe zasady uzyskania gwarancji nie zmienią się.

Wszystkie instytucje, od których zależą decyzje związane z rozwiązaniami dla przedsiębiorców, pracują w trybie nadzwyczajnym. Trudno jest dzisiaj precyzyjnie określić termin, w którym te rozwiązania zostaną udostępnione przedsiębiorcom.

Bank będzie o tym informować na stronie internetowej. Ma też nadzieję, że nastąpi to w ciągu 2-3 tygodni.

BGK opracowuje także propozycję mechanizmu dopłat do oprocentowania kredytów korzystając z doświadczeń tzw. funduszu klęskowego. Na tym etapie jest jednak zbyt wcześnie, aby mówić o szczegółach np. kto będzie mógł skorzystać i na jakich warunkach.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: