Koronawirus w Polsce: Bank Pekao spodziewa się spadku PKB o 17,5 proc. w drugim kwartale 2020 r.

Gospodarka

Koronawirus na tle wykresów gospodarczych
Fot. stock.adobe.com/Feydzhet Shabanov

Ekonomiści Banku Pekao prognozują, że PKB Polski spadnie w drugim kwartale o 17,5 proc. rok do roku, a w całym 2020 roku gospodarka skurczy się o 4,4 proc. Autorzy raportu opublikowanego 6 kwietnia spodziewają się, że stopa bezrobocia na koniec roku wzrośnie do 13 proc. Oczekują stopniowego spadku inflacji bazowej.

Ekonomiści @BankPekaoSA prognozują, że #PKB Polski spadnie w drugim kwartale o 17,5 proc. rok do roku, a w całym 2020 roku gospodarka skurczy się o 4,4 proc. #Pekao #koronawirus #COVID19 #KoronawiruswPolsce

„Gospodarkę światową czeka najprawdopodobniej najgłębsza recesja w powojennej historii. Szok epidemiologiczny jest trudny do oceny przy użyciu tradycyjnych modeli ekonomicznych, dlatego też prognoza wzrostu gospodarczego na 2020 r. jest obecnie obciążona bardzo wysoką niepewnością” – napisano w raporcie.

Autorzy raportu w scenariuszu bazowym zakładają, że ograniczenia związane z epidemią potrwają do końca maja, a po spadku PKB w II i III kw., ma szansę nastąpić dosyć szybkie i dynamiczne odbicie koniunktury. W 2021 roku prognozują wzrost PKB o 6,7 proc.

Według prognozy Pekao, popyt krajowy spadnie w 2020 roku o 3,2 proc. – szacują spadek konsumpcji prywatnej na 2,3 proc., a inwestycji na 7,7 proc. Oczekują, że eksport netto obniży się o 1,3 proc.

W marcu Pekao spodziewa się spadku produkcji przemysłowej o 10,2 proc. rok do roku oraz o 7,6 proc. niższej sprzedaży detalicznej.

Stopniowy spadek inflacji bazowej

Zdaniem autorów raportu banku, gwałtowne hamowanie gospodarki i obostrzenia w funkcjonowaniu niektórych gałęzi gospodarki przełożą się na stopniowy spadek inflacji bazowej. Oczekują także mniejszej presji na wzrost cen żywności, co oznaczać ma hamowanie tempa wzrostu wskaźnika CPI.

W całym 2020 roku ekonomiści prognozują wzrost cen (CPI) o 3,4 proc. oraz inflację bazową na poziomie 2,7 proc. W marcu spodziewają się inflacji CPI na poziomie 4,4 proc. oraz 3,4 proc. inflacji bazowej.

Eksperci Pekao szacują, że stopa bezrobocia rejestrowanego utrzymała się w marcu na poziomie z lutego (tj. 5,5 proc.).

„Brak tradycyjnego sezonowego spadku jest efektem rozpoczynających się zwolnień pracowników związanych z głębokim spadkiem aktywności gospodarczej w wyniku epidemii, które w kolejnych miesiącach przełożą się na gwałtowny wzrost stopy bezrobocia” – napisali w raporcie.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o pandemii koronawirusa >>>

Wzrost stopy bezrobocia do 13 proc. na koniec roku

Ekonomiści prognozują wzrost stopy bezrobocia do 13 proc. na koniec roku.

W marcu, zdaniem autorów raportu, wynagrodzenia w przedsiębiorstwach spadną o 5,9 proc. rok do roku, a dynamika wzrostu zatrudnienia obniży się do 0,8 proc. rdr z 1,1 proc. odnotowanego w lutym.

„Mocne spadki zatrudnienia związane z kryzysem gospodarczym zobaczmy dopiero w kolejnych miesiącach” – napisano.

Kolejna obniżka stóp procentowych?

Zdaniem ekonomistów Pekao, Rada Polityki Pieniężnej może obniżyć stopy procentowe o kolejne 50 pb w maju. Oczekują, że na koniec roku stopa referencyjna NBP wyniesie 0,5 proc.

Autorzy raportu oceniają, że zaakceptowany przez parlament projekt zrównoważonego budżetu jest już w momencie jego wejścia w życie nieaktualny. Szacują, że deficyt gg w 2020 roku wyniesie 7,3 proc. PKB, a dług publiczny sięgnie 54,6 proc. PKB.

„Recesja związana z działaniami na rzecz ograniczenia pandemii oraz działania związane z tarczą antykryzysową negatywnie odbiją się na sytuacji dochodowej i wydatkowej budżetu” – napisano w raporcie.

Bądź na bieżąco z tematem koronawirusa – zapisz się na nasz newsletter >>>

W ocenie ekonomistów, nie można wykluczyć krótkoterminowego wzrostu kursu EUR/PLN powyżej 4,65.

„Złoty pozostaje pod presją rozchwianej sytuacji na globalnym rynku walutowym. Dlatego nie można wykluczyć krótkoterminowego osłabienia kursu powyżej 4,65/EUR” – napisano.

„Z racji ponadprzeciętnej zmienności przedział wahań w kwietniu może być szeroki (4,55-4,70/EUR)” – dodał.

Według autorów raportu, zdecydowane luzowanie polityki monetarnej na świecie oraz rosnąca skala skupu obligacji skarbowych przez NBP powinny ograniczyć ryzyko wzrostu rentowności polskich obligacji skarbowych.

„W najbliższych kilku tygodniach oczekujemy utrwalenia krótkoterminowych benchmarków poniżej stopy referencyjnej oraz dłuższego końca krzywej w przedziale 1,60-1,70 proc.” – napisano.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: