Koronawirus w Polsce: Credit Agricole tnie prognozy wzrostu PKB Polski na ten i przyszły rok. „Obniżka stóp procentowych być może już w marcu”

Gospodarka

Placówka Credit Agricole
Fot. Materiały prasowe

Ekonomiści Credit Agricole obniżyli prognozę wzrostu PKB Polski w 2020 r. do 1,2 proc. z 2,7 proc., a na 2021 do 2,7 proc. z 3,3 proc. - wynika z poniedziałkowego raportu. Eksperci oczekują cięcia stóp proc. przez RPP o 50 bp., być może jeszcze w marcu.

Ekonomiści #CreditAgricole obniżyli prognozę wzrostu #PKB Polski w 2020 r. do 1,2 proc. z 2,7 proc., a na 2021 do 2,7 proc. z 3,3 proc. #koronawirus #COVID19 #koronawiruspolska

„Biorąc pod uwagę rozprzestrzeniającą się epidemię wirusa COVID-19 zrewidowaliśmy nasze prognozy makroekonomiczne. Oczekujemy, że tempo wzrostu PKB w 2020 r. wyniesie 1,2 proc. rdr (2,7 proc. przed rewizją), a w 2021 r. będzie równe 2,7 proc.(poprzednio 3,3 proc.). Dalszy rozwój wydarzeń w kontekście przebiegu epidemii koronawiursa jest trudny do przewidzenia, a próba oszacowania jego wpływu na warunki gospodarcze obarczona jest dużą niepewnością” – napisano w raporcie.

„Uważamy, że epidemia koronawirusa będzie miała trwały negatywny wpływ na aktywność gospodarczą w Polsce, wykraczający poza II kw. Utracone dochody gospodarstw domowych (w wyniku kwarantanny, przejścia na zasiłek, utraty pracy) oraz problemy płynnościowe firm, które w wielu wypadkach mogą przerodzić się w upadłość, będą ograniczały skalę ożywienia wzrostu gospodarczego w II poł. br. Oczekujemy, że dynamika PKB powróci do poziomu. ok. 3 proc. dopiero w II kw. 2021 r.” – dodano.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o wpływie koronawirusa na gospodarkę >>>

Ekonomiści Credit Agricole przyjęli założenie, że w najbliższych tygodniach będziemy mieli do czynienia z dalszym, szybkim wzrostem liczby chorych, jednak epidemia wygaśnie na przełomie II i III kw. Podobny przebieg epidemii zakładają również w przypadku innych krajów.

Eksperci banku spodziewają się, że PKB spadnie o 0,5 proc. rdr w II kw.

„Ze względu na utrzymujące się ograniczenia w funkcjonowaniu gospodarstw domowych, jak również możliwe dalsze rozszerzenie środków ostrożności (np. zamknięcie restauracji, galerii handlowych i ograniczenia w przemieszczaniu się ludności) w drugim kwartale zaobserwujemy wyraźny spadek konsumpcji (o 3 proc. rdr). Naszym zdaniem w największym stopniu zmniejszą się wydatki na dobra trwałe (m.in. sprzęt RTV, AGD, samochody), odzież i obuwie oraz usługi związane z rekreacją, kulturą i gastronomią” – napisano.

Czytaj także: Koronawirus w Polsce. Emilewicz: szacowany wzrost PKB mniejszy o 0,5-1,3 pkt. proc. >>>

„Podwyższona niepewność przyczyni się również do spadku inwestycji (o 0,2 proc. rdr). Czynnikiem łagodzącym wpływ epidemii na warunki gospodarcze będzie spowolnienie importu, wynikające z osłabienia popytu krajowego i zakłóceń w łańcuchach dostaw. Niemniej jednak oczekujemy również spowolnienia eksportu, co przyczyni się do obniżenia wkładu eksportu netto w II kw. Biorąc pod uwagę zarysowane powyżej czynniki, oczekujemy, że PKB spadnie o 0,5 proc. rdr w II kw.” – dodano.

Począwszy od III kw., wraz z wygasaniem epidemii, będziemy – według Credit Agricole – obserwować stopniowe ożywienie gospodarcze.

„O ile w przypadku konsumpcji nastąpi ono relatywnie szybko – choć tempo jej wzrostu będzie kształtowało się poniżej 3 proc. rdr w II poł. br. – to w przypadku inwestycji kontynuowany będzie ich spadek do końca 2020 r.” – wskazano.

Czytaj także: Obniżka stóp tak, ale… >>>

Eksperci Credit Agricole dostrzegają ryzyko w górę dla prognozy wzrostu gospodarczego w Polsce, związane z możliwością rozluźnienia polityki fiskalnej.

„W naszej prognozie założyliśmy, że przyznana Polsce przez UE pierwsza transza środków na walkę z epidemią i jej gospodarczymi skutkami (ok. 4,9 mld zł) zostanie wydana w II kw. Skala i harmonogram dalszych działań, jakie mógłby podjąć rząd w tym zakresie, są obecnie trudne do przewidzenia” – napisano.

RPP zetnie stopy procentowe?

Credit Agricole oczekuje, że w 2021 r., a więc horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej inflacja będzie kształtowała się poniżej celu inflacyjnego NBP (2,5 proc.), a RPP zetnie stopy proc. o 50 bp., być może jeszcze w marcu.

„W najbliższych miesiącach będziemy obserwować wyraźne spowolnienie wzrostu gospodarczego. Uważamy, że w takich warunkach RPP podejmie decyzję o obniżce stóp procentowych o 50 pb w II kw. br. (…) W naszej prognozie zakładamy, że po górce inflacyjnej w I kw. roczne tempo wzrostu cen spadnie poniżej górnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu (3,5 proc.) w kwietniu, co ułatwia Radzie podjęcie decyzji o złagodzeniu polityki pieniężnej już w II kw. Wsparciem dla naszej prognozy jest ubiegłotygodniowe oświadczenie prezesa NBP, A. Glapińskiego. Dopuszczamy scenariusz, w którym RPP obniży stopy na nadzwyczajnym posiedzeniu już w marcu, choć bardziej prawdopodobna jest obniżka dopiero na kwietniowym posiedzeniu” – napisano.

Prezes NBP poinformował w piątek wieczorem, że będzie rekomendował RPP cięcie stóp procentowych. Takiego ruchu nie wykluczyło w piątkowych rozmowach z PAP Biznes czterech innych członków RPP, co oznacza, że jeżeli dojdzie do głosowania taki wniosek o obniżkę może zostać przegłosowany.

Udostępnij artykuł: