Koronawirus w Polsce: rząd wydłuża obostrzenia do 31 stycznia, ale dzieci klas I-III wcześniej wrócą do szkół

Gospodarka

Rząd wydłuża wszystkie obowiązujące obostrzenia epidemiczne do 31 stycznia, wyjątkiem jest przywrócenia nauki stacjonarnej dla klas 1-3 szkół podstawowych od 18 stycznia - poinformował w trakcie konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski.

Adam Niedzielski
Fot. Adam Guz/KPRM

Rząd wydłuża wszystkie obowiązujące obostrzenia epidemiczne do 31 stycznia, wyjątkiem jest przywrócenia nauki stacjonarnej dla klas 1-3 szkół podstawowych od 18 stycznia - poinformował w trakcie konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski.

"Ważąc wszystkie za i przeciw, również opierając się na modelach prognostycznych (...) doszliśmy do wniosku, że krokiem najbardziej nieśmiałym, który możemy wykonać, a który jednocześnie w sensie symulacji przez nas prowadzonych (...) nie stanowi zagrożenia, jest uruchomienie nauki stacjonarnej w klasach 1-3" - powiedział Niedzielski.

Czytaj także: Rząd zapowiada wsparcie dla gmin górskich: umarzanie podatku od nieruchomości i środki na inwestycje >>>

Od 18 stycznia zdecydowaliśmy się o utrzymaniu wszystkich dodatkowych obostrzeń, oprócz uruchomienia nauczania stacjonarnego w klasach 1-3 szkół podstawowych.

Z prezentacji KPRM wynika, że wydłużone obostrzenia epidemiczne obowiązują do 31 stycznia.

Kiedy obostrzenia zostaną poluzowane?

Trudno powiedzieć, kiedy obostrzenia epidemiczne zostaną na pewno poluzowane - powiedział w trakcie konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski. Dodał, że przy utrzymywaniu się liczby nowych zachorowań w okolicy 10 tys. dziennie trudno będzie o odważne luzowanie ograniczeń.

"Generowanie czy tworzenie, definiowanie warunków, kiedy na pewno po 1 lutego będziemy mieli (...) luzowanie obostrzeń jest obecnie niemożliwe" - powiedział Niedzielski.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o pandemii koronawirusa >>>

"Będziemy przede wszystkim uważnie monitorowali wszystkie informacje, będziemy dokonywali cały czas pełnej analizy tego, co się będzie działo po otwarciu szkół dla klas 1-3, a trudno zakładać, że nie będzie to miało żadnego efektu. Ten 2-tygodniowy okres pozwoli nam też stopniowo, krok po kroku podejmować decyzje. Ale na pewno nie można liczyć, że w przypadku ustabilizowania sytuacji, zakładając że będziemy na średnim poziomie 10 tys. zachorowań, dokonamy odważnego kroku poluzowania" - dodał.

Dodał, że rząd przy podejmowaniu decyzji o luzowaniu obostrzeń kieruje się analizą szeregu czynników: sytuacji zachorowań poza granicami kraju, przepustowości systemu opieki zdrowotnej, liczbie zlecanych testów przez POZ czy dynamice zachorowań.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: