Koronawirus w Polsce: w kogo najbardziej uderzą nowe obostrzenia?

Gospodarka

Tabliczka: zamknięte z powodu COVID-19
Fot. stock.adobe.com/Maridav

Nowe restrykcje rządowe, służące ograniczeniu rozprzestrzeniania się koronawirusa, najbardziej negatywnie wpłyną na Benefit Systems i AmRest oraz na spółki odzieżowe z dużą siecią sklepów stacjonarnych - oceniają analitycy. Część klientów sklepów spożywczych może znów wrócić do mniejszych formatów, skorzystać powinien e-commerce.

Analitycy: nowe restrykcje rządowe, służące ograniczeniu rozprzestrzeniania się #koronawirus.a, najbardziej negatywnie wpłyną na Benefit Systems i AmRest oraz na spółki odzieżowe z dużą siecią sklepów stacjonarnych #COVID19

„W obszarze spółek konsumenckich największą zmianą w stosunku do wiosennego lockdownu są otwarte galerie handlowe oraz większość lokali usługowych, w tym gastronomicznych, w których wprowadzono limit osób i godzin otwarcia. W przypadku sklepów spożywczych ograniczenia są identyczne do tych, jakie wprowadzono na etapie luzowania obostrzeń wiosną” – napisał w porannym komentarzu Grzegorz Kujawski, analityk Trigon DM.

W związku z eskalacją pandemii od soboty, 17 października, rząd wprowadza nowe obostrzenia m.in. dla gastronomii, handlu, szkół, zgromadzeń, imprez sportowych i kulturalnych, a także basenów, czy siłowni. Premier Mateusz Morawiecki wykluczył całkowity lockdown, wskazał, że chce, by gospodarka możliwie w dużym zakresie pracowała.

Czytaj także: Liczba powiatów w czerwonej strefie rośnie do 152, w tym 11 miast wojewódzkich >>>

Obostrzenia w strefie czerwonej i żółtej

W strefie czerwonej i żółtej lokale gastronomiczne będą mogły być otwarte w godz. 6:00 – 21:00. Zajęty może być co drugi stolik. Po godz. 21:00 będzie wyłącznie możliwość zamówienia posiłków na wynos. Zawieszono działalność basenów, aquaparków i siłowni, a w wydarzeniach kulturalnych może być maksymalnie 25 proc. miejsc zajętych przez publiczność.

Z kolei w strefie czerwonej wprowadzono m.in. ograniczenie liczby osób w placówkach handlowych do 5 osób na 1 kasę.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o pandemii koronawirusa >>>

„Najbardziej negatywny bezpośredni wpływ restrykcji w czerwonej strefie dotyczy Benefit Systems (spółka zapewne wróci do mechanizmu zawieszania poboru opłat, w przypadku braku skorzystania klientów/użytkowników z alternatywnej oferty) oraz AmRestu, pośrednio spółek odzieżowych z istotną siecią B&M (LPP, CCC, VRG)” – napisał Grzegorz Kujawski.

„Wśród spółek spożywczych lekko negatywny impakt na Jeronimo Martins (lokalizacje w większych miastach objętych restrykcjami, wzrost kosztów funkcjonowania sklepów), z kolei w przypadku Dino Polska, Eurocash nie zakładamy wprawdzie powrotu +zakupów na zapas+ w skali obserwowanej wiosną, ale część klientów może się znów przesunąć do mniejszych formatów” – dodał analityk Trigon DM.

Wygranymi Allegro i sklepy on-line?

Wskazał, że wzrost obostrzeń powinien wspierać penetrację kanału online w handlu, na czym powinna korzystać platforma Allegro.

Jego zdaniem, obniżenie limitu miejsc do 25 proc. spowolni odbicie w kinach. Zakłada, że ucierpi też reklama zewnętrzna, podobnie jak w drugim kwartale.

Od soboty w czerwonej strefie epidemicznej będą 152 powiaty, czyli około połowa wszystkich. W tej grupie znalazło się 11 miast wojewódzkich m.in. Warszawa, Gdańsk, Gdynia, Kraków, Poznań, czy Łódź. Liczba ludności w strefie czerwonej przekracza 70 proc. ludności kraju. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: