Korzystniejsze wiatry dla dolara

Komentarze ekspertów

Senat USA wraca do likwidacji Obamacare, a Izba Reprezentantów nakłada nowe sankcje na Rosję, Iran i Koreę Płn., co wspiera dolara. Dzisiejsze posiedzenie Fed, które naszym zdaniem przyniesie jastrzębi komunikat i pogorszenie nastrojów na rynkach, podtrzyma tendencję odrabiania strat przez amerykańską walutę. Możliwe także dalsze osłabienie złotego.

Dolar odzyskał część strat w reakcji na ważne decyzje amerykańskiego Kongresu. Senat przegłosował wczoraj uchwałę o dalszym procedowaniu reformy służby zdrowia (Obamacare). Zbliża ono prezydenta D. Trumpa do realizacji obietnicy likwidacji sztandarowego projektu swojego poprzednika. W głosowaniu wziął udział wiceprezydent M. Pence, którego głos był decydujący przy równej liczbie senatorów opowiadających się za i przeciw (50:50). Z kolei Izba Reprezentantów USA przytłaczającą większością (419:3) zatwierdziła we wtorek projekt ustawy wprowadzającej nowe sankcje przeciwko Rosji (w związku z ingerencją w wybory prezydenckie oraz zaangażowanie w konflikt na Ukrainie) oraz Iranu i Korei Północnej (mają za zadanie zahamować programy zbrojeniowe). Projekt musi jeszcze zaaprobować Senat i podpisać prezydent, co wydaje się jednak formalnością. Waszyngton rozważa także ponowne wpisanie Korei Północnej na listę krajów, które wspierają terroryzm. Wywiad USA odnotował wzmożoną aktywność w mieście Kusong, co najpewniej oznacza w najbliższej przyszłości kolejny test pocisków rakietowych.

Przy w większości słabnących walutach emerging markets (EM) złoty zachowywał się we wtorek stabilnie, podobnie jak region. Na rynkach obligacji dojrzałych gospodarek znaczące wzrosty rentowności, które uwidoczniły się także w słabszej postawie polskich papierów. Generalnie jednak polityczne zamieszanie wokół sądów praktycznie bez wpływu na rodzimy rynek długu. Indeksy cen akcji w Europie lekko w górę, WIG20 także na lekkim plusie.

Dziś wieczorem decyzja w sprawie stóp procentowych i komunikat amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Oprocentowanie nie ulegnie zmianie (stopa funduszy federalnych nadal w przedziale 1-1,25 proc.). W komunikacie najważniejsze będą fragmenty dotyczące planów Fed na najbliższe miesiące, w szczególności dotyczące ograniczania sumy bilansowej (odwrotne QE). Jeśli podtrzymana zostanie deklaracja częściowego zatrzymania reinwestycji środków przed końcem roku, a jednocześnie obietnica kolejnej podwyżki stóp procentowych (grudzień?), rynek uzna go za jastrzębi. W założeniu powinno to umocnić dolara, który pozostaje w silnym trendzie spadkowym.

Kurs EUR/USD osiągnął wczoraj przez chwilę najwyższy poziom od sierpnia 2015 r. – 1,1712. Zabrakło jedynie 3 pipsów do ustanowienia 2,5-letnich maksimów. Zatem oczekiwanie wzmocnienia waluty USA to gra przeciwko dominującej tendencji. Jest obarczone dużym ryzykiem. Uważamy jednak, że rynek zbyt słabo uwzględnia obecnie scenariusz zacieśnienia polityki monetarnej w II poł. roku jednocześnie za pomocą zmniejszania bilansu oraz podwyżki stóp o kolejne 25 pkt bazowych.

Z drugiej strony jest polityka monetarna w strefie euro. Choć podwyżka stóp EBC jest wciąż mrzonką, rynek zachowuje się tak, jakby była to perspektywa najbliższych miesięcy. To jednak normalne, że gracze opierają się na oczekiwaniach i tak też ustawiają swoje pozycje. Od dłuższego czasu widać nagromadzenie spekulacyjnych kontraktów wygrywających w przypadku dalszego umocnienia euro. Tej siły nie zatrzymają puste deklaracje (jak EBC). Zacieśnianie Fed też jednak na niewiele się zda w sytuacji, gdy fundamenty zaczęły preferować wspólną walutę.

Damian Rosiński

Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: