KPF: Dla wierzycieli lepsza likwidacja. Raport „Procesy upadłościowe przedsiębiorstw w Polsce”

Raporty

W województwie mazowieckim wskaźnik intensyfikacji upadłości przedsiębiorstw w I półroczu 2015 roku był największy spośród wszystkich regionów. Tam także odnotowano ich najwięcej w liczbach bezwzględnych – 91. W całym kraju w tym okresie, w Monitorach Sądowych i Gospodarczych, figurowało 376 firm postawionych w stan upadłości układowej. Nadal jednak zdecydowanie przeważa upadłość likwidacyjna. W strukturze branżowej upadłości największą grupę – prawie 1/3 – stanowiły podmioty produkcyjne, zdecydowanie zmniejszył się natomiast udział firm budowlanych. To ustalenia najnowszego raportu Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych „Procesy upadłościowe przedsiębiorstw w Polsce”.

Dla wierzycieli lepsza likwidacja

376 upadłych przedsiębiorstw w I połowie br. to najniższa od 2011 roku liczba, w analogicznych okresach lat 2012 – 2014 było to bowiem każdorazowo powyżej 400 podmiotów gospodarczych, odpowiednio 424, 464 i 424 firmy. Zatem, porównując liczbę upadłości w I półroczu 2015 z I półroczem 2014 roku, to ujemne tempo zmian wyniosło nieco ponad 11%. Z drugiej strony, w analizowanym okresie Główny Urząd Statystyczny odnotował 83 tysiące firm, które zniknęły z gospodarczej mapy Polski wskutek likwidacji, podczas gdy w tym samym czasie działalność rozpoczęło 78 tysięcy nowych podmiotów.

Malejąca liczba upadłości potwierdza poprawę sytuacji makroekonomicznej. Niepokoić może zestawienie dynamiki zmian tego wskaźnika z dynamiką wzrostu PKB. Przy tak zauważalnej poprawie makroekonomicznej należałoby oczekiwać, że liczba  wniosków o upadłość spadnie w większym wymiarze –  zauważa dr Mirosław A. Bieszki, Doradca Ekonomiczny KPF.

Na uwagę zasługuje znaczna dysproporcja między upadłością układową a skalą upadłości likwidacyjnej, orzekanej przez sądy gospodarcze. Tylko w przypadku 13,83% spośród 4.996 firm, które w I półroczu 2015 roku zaprzestały działalności, doszło do upadłości układowej, pozostałe postępowania upadłościowe sądy prowadziły w celu likwidacji majątku niewypłacalnych dłużników.

Utrzymuje się tendencja ogłaszania przez Sądy upadłości obejmującej likwidację majątku dłużnika, co wymusza potrzebę systemowych zmian w tym segmencie prawa. Aktualny pozostaje postulat potrzeby nowych rozwiązań prawnych, w tym jednoznacznego rozdzielenia procesów restrukturyzacyjnych od upadłościowych. Rozwiązania legislacyjne wchodzące w życie wraz od początku 2016 roku, tj. ustawa Prawo restrukturyzacyjne, co do zasady nie pozostawiają wątpliwości co do swojej słuszności i użyteczności. Wydaje się, iż początek stosowania nowych przepisów będzie budził wiele wątpliwości interpretacyjnych oraz wprowadzał wiele zapytań co do zasadności stosowania wprowadzonych rozwiązań w konkretnych przypadkach braku wypłacalności dłużników. Nie budzi wątpliwości jednakże fakt, iż z punktu widzenia gospodarki zaproponowane procedury restrukturyzacyjne mają zwiększyć liczbę przedsiębiorstw, które dzięki porozumieniu z wierzycielami będą kontynuować działalność. Nadrzędnym wszak celem restrukturyzacji oraz ewentualnego ogłoszenia upadłości winno być zagwarantowanie nie tylko maksymalnego poszanowania praw wierzycieli oraz zaspokojenia ich roszczeń względem upadłego, lecz także zapewniania ochrony wartości ekonomicznej upadłych przedsiębiorstw i umożliwienia dalszego ich funkcjonowania – mówi Jerzy Tofil, Prezes Centrum Finansowego Banku BPS S.A., Partnera raportu.

W mazowieckiem natężenie upadłości największe

Niemal co czwarte upadłe polskie (24,2%) przedsiębiorstwo miało swoją siedzibę w województwie mazowieckim. W I połowie 2015 ogłoszono 91 upadłości wobec firm z tego regionu (w porównaniu z 67 w tym samym okresie 2014 roku), co stanowiło prawie 16% ogółu firm, postawionych w stan upadłości.  Po raz pierwszy w historii trwającego już 5 lat projektu badawczego KPF zdarzyło się, że największa wartość bezwzględna upadłości pokrywała się z najwyższym regionalnym wskaźnikiem intensyfikacji upadłości (RBU – Regionalny Barometr Upadłości). Formuła obliczania RBU oparta jest na wskaźniku lokalizacji (LQ), powszechnie wykorzystywanym w analizie geografii ekonomicznej do pomiaru natężenia określonego zjawiska w danym regionie. Przyjmuje się, że wartość tej miary powyżej 1,00 oznacza ponadprzeciętną koncentrację zjawiska w analizowanym regionie.

RBU w województwie mazowieckim w I półroczu 2015 roku wyniósł 1,34, podczas gdy w analogicznym okresie roku 2014 zaledwie 0,88, a więc poniżej przeciętnej. Jest to najbardziej znacząca zmiana spośród wszystkich województw. Oprócz Mazowsza, jeszcze tylko w województwie śląskim badanie odnotowuje podobny  kierunek  zmiany. Jak wynika z raportu „Procesy upadłościowe przedsiębiorstw w Polsce”, łącznie w siedmiu regionach zaobserwowano ponadprzeciętne natężenie upadłości firm, w pozostałych ich wartość nie przekroczyła granicy 1,00 pkt.

Największe natężenie upadłości firm (na podstawie RBU)

  • Mazowieckie – 1,34

  • Kujawsko-pomorskie – 1,26

  • Dolnośląskie – 1,15

  • Zachodniopomorskie – 1,15

  • Śląskie – 1,14

  • Małopolskie – 1,04

  • Podkarpackie – 1,01

Jak wspomniano, wskaźniki intensyfikacji upadłości w poszczególnych regionach nie są tożsame z wartością w ujęciu bezwzględnym. Liczbowy rozkład upadłości przedsiębiorstw ilustruje poniższa mapa.

Struktura upadłych przedsiębiorstw

W podziale ze względu na formę organizacyjno-prawną zdecydowanie przeważają spółki z ograniczoną odpowiedzialnością – stanowiły one 59,31% wszystkich upadłych w I półroczu br. firm. Znamienne, że w ostatnich latach udział podmiotów z tej grupy zawsze przekraczał 50%. Więcej niż co piąta upadłość (21,54%) dotyczyła osób fizycznych samodzielnie prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą oraz spółek cywilnych tych osób. Dalsze 9% spośród ogółu ogłoszonych upadłości stanowiły spółki akcyjne, z kolei odsetek firm, funkcjonujących w pozostałych formach prawnych, w sumie przekroczył nieco ponad 10%.

W dalszym ciągu, wśród upadających podmiotów gospodarczych dominujący udział przypada na przedsiębiorstwa produkcyjne, stanowiące ponad 29% ogółu upadłości. W tej grupie należy przede wszystkim wyróżnić przedsiębiorstwa pośrednio związane z sektorem budowlanym, czyli producentów różnego rodzaju materiałów budowlanych, konstrukcji i elementów metalowych, etc. Podmioty bezpośrednio związane z branżą budowlaną, tj. przedsiębiorstwa budowlane stanowiły z kolei 17% ogłoszonych upadłości i były drugą najliczniejszą grupą w strukturze branżowej. – Skala i specyfika działalności przedsiębiorstw budowalnych, często realizujących długoterminowe inwestycje, zwiększa ryzyko bankructwa i upadłości. Z jednej strony, może to być związane z powszechnie stosowanym w tym sektorze odroczonymi terminami płatności, a także prowadzeniem projektów w wyniku przetargów, których wciąż najważniejszym kryterium oceny bywa cena – zauważa Andrzej Roter, Dyrektor Generalny Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych.

Od 2010 roku, czyli od rozpoczęcia projektu badawczego „Procesy upadłościowe przedsiębiorstw w Polsce”, realizowanego na zlecenie KPF, miało miejsce 4.421 upadłości przedsiębiorstw w trybie układowym. Od 2011 ich liczba stabilizuje się na poziomie 700-850 w skali roku.

Źródło: KPF

Udostępnij artykuł: