Kraj: Zapomniana gospodarka

EDS 2012.10-12 (październik - grudzień 2012)

Jesteśmy przyzwyczajeni, że odkręcamy kran i woda po prostu jest. Oczywiście od czasu do czasu media szokują nas informacjami o ogromnych powodziach czy wprost przeciwnie - suszach. Szukają sensacji - tak przynajmniej myślimy. Przy okazji szukamy winnych i rozliczamy urzędników

Jacek Błażejczyk, Wiesław Kołodziejski

Generalnie rzeki w Polsce już tak nie zatruwają środowiska, więc myślimy, że jest dużo lepiej. Tylko miasta stoją do nich tyłem i życie generalnie nad rzekami nie istnieje. Mało jest tak dobrych przykładów, jak Bydgoszcz czy Wrocław. Za to grupy ekoterrorystów tworzą na rzekach w centrach miast i poza nimi kolejne rezerwaty przyrody, nie pozwalając na ich obszarze nic zrobić. Czy tak było zawsze i tak być powinno? Co stało się z barkami, które kiedyś transportowały towary przez Polskę? Nie tylko bogate kraje Europy zagospodarowują każdy odcinek rzeki, bo wiedzą, że należy tak robić.

Mówimy ostatnio wiele o energii jądrowej, konwencjonalnej oraz odnawialnej. Dlaczego nie ma projektów, które wykorzystałyby najbardziej czystą i tanią energię wodną, jako jedną z niewielu, którą potrafimy gromadzić i w kilka sekund możemy z niej korzystać, gdy będzie to potrzebne? Jak to się dzieje, że kiedyś zbudowaliśmy dom czy zakład w terenie suchym, a nagle od pewnego czasu woda zalewa nam parking czy drogi dojazdowe? Czy woda, którą pijemy, jest dobrej jakości? A co dzieje się ze ściekami i jaki one mają wpływ na nas i nasze środowisko? Jak widać problemów jest wiele, więc od czego by zacząć? Najlepiej od początku….

eds.2012.k4.foto.038.150xFotografia Adama Pańczuka z wystawy poświęconej Wiśle „Miejsce Odległe” na otwarcie Pawilonu 512 (znajduje się dokładnie na 512 km Wisły) w Centrum Kopernik. Informacje na temat projektu dostępne są na stronie: http://www.kopernik.org.pl/aktualnosci/artykul/miejsce-odlegle-na-otwarcie-pawilonu-512/.

 

Bilans wodny

Wbrew temu co by się wydawało, wody w Polsce mamy bardzo mało. Powinniśmy bardzo rozsądnie nią gospodarować. Trzeba wykorzystywać lata, gdy jest tej wody dużo, aby nie ucierpieć w czasie lat suchych. Dostajemy z nieba średnio 190 mld m3 wody rocznie plus 5 mld m3 z krajów zaprzyjaźnionych. Z tego 70 proc. wyparowuje. Wszystkimi rzekami, ale przede wszystkim Wisłą spływa zatem przeciętnie niespełna 60 mld m3 wody. To jest zapas, którym można rozporządzać, ale którego przecież nie można wyczerpać do końca. Rzeki stałyby się puste, statki osiadłyby na piasku, turbiny przestałyby się obracać, wyschłyby grunty przybrzeżne, zginęłyby ptaki i ryby, a z opróżnionych koryt emanował niespotykany smród. Dla zapewnienia rzekom minimalnego przepływu trzeba odjąć od owego zapasu przynajmniej połowę.

eds.2012.k4.foto.039.a.200xKto to koordynuje?

Niestety obecnie sposób zarządzania jest bardzo rozproszony. Za drogi jest odpowiedzialna Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, za koleje – PKP Polskie Linie Kolejowe, a jak to jest na rzekach? W Ministerstwie Transportu jest wprawdzie Urząd Żeglugi Śródlądowej, lecz zajmuje się on jedynie sprawą bezpieczeństwa żeglugi. Ministerstwo Administracji i wojewodowie oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odpowiadają za bezpieczeństwo przeciwpowodziowe. Wiele budowli hydrotechnicznych to zabytki, więc aby coś z nimi zrobić, należy także uzyskać zgodę w Ministerstwie Kultury. Pozostaje aspekt gospodarczy związany z produkcją energii elektrycznej, który jest w gestii Ministerstwa Gospodarki. Czasami dochodzą do tego jeszcze MON i resort turystyki. Kto to koordynuje? Ten system nie może dobrze działać!

Gospodarzem na wodach, wydawałoby się, jest Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej podległy Ministerstwu Środowiska. Wchodzące w jego skład regionalne zarządy gospodarki wodnej powinny utrzymywać infrastrukturę wodną rzek w odpowiednim stanie. Przez wiele lat priorytetem były jednak działania ochrony środowiska, które z powodu braku szerszego spojrzenia i prowadzone niezgodnie z ramową dyrektywą wodną (zakłada rozwój zrównoważony środowiskowy, społeczny i gospodarczy) doprowadziły stan infrastruktury rzek w Polsce na skraj przepaści. Dziś wodny transport śródlądowy obsługuje poniżej 0,3 proc. ogólnego transportu w Polsce. Praktycznie nie ma globalnych kompleksowych projektów zagospodarowania naszych głównych rzek w Polsce z odpowiednim podziałem ról na samorząd i jednostki centralne, rozpisanymi zadaniami oraz budżetami na przygotowanie projektów i ich realizację.

Światełko w tunelu

Na szczęście sprawy zaczynają powoli iść w dobrym kierunku. Proponowana jest zmiana organizacyjna, która utworzy dwa odrębne zarządy dla Odry i Wisły. Również ma zostać określona sieć strategicznie ważnych wód, które będą zarządzane centralnie. Pozostałe trafią (słusznie) pod skrzydła samorządów. Niestety, koordynacja ma być powierzona ministerstwu patrzącemu na wszystko przez pryzmat środowiska!

W nowej perspektywie budżetu unijnego w latach 2014-2020 mamy ogromną i pewne ostatnią szansę naprawienia wieloletnich zaniedbań oraz stworzenia projektu, który zapewni Polsce nową jakość w rozwoju cywilizacyjnym nowoczesnej Europy. Najważniejsze obszary to:

ENERGIA – w prosty sposób tylko elektrownie jądrowe i wodne pozwalają na magazynowanie energii, która szybko może być wykorzystana przez człowieka w miarę potrzeb. Dolna Wisła to 30 proc. potencjału hydroenergetycznego Polski. Możemy mieć dodatkowo 4000 GWh rocznie czystej ekologicznie, tańszej i łatwo dostępnej energii elektrycznej.

BEZ PIECZE ŃSTWO – inwestycje w infrastrukturę przyniosą efekty zwiększające bezpieczeństwo przeciwpowodziowe, co przyniesie wymierne oszczędności. Ostatnie powodzie kosztowały kraj kilkanaście miliardów złotych, nie licząc problemów ćwierci miliona osób poszkodowanych i ogromnych strat w środowisku przyrodniczym Dzięki ograniczeniu w przyszłości wydatków potrzebnych na usuwanie skutków powodzi dodatkowo zoptymalizowane zostaną koszty związane z zapewnieniem wody odpowiedniej jakości do celów: przemysłowych, gospodarczych i niezbędnej do życia dla mieszkańców miejscowości leżących nad Wisłą.

ROZ WÓJ – inwestorzy globalni szukają miejsc, które są dla nich optymalne od strony kosztów i zapewniają odpowiednie warunki rozwoju przedsiębiorstwom. Jednym z głównym składników modeli biznesowych jest koszt transportu. Transport wodny jest najtańszy i najbardziej przyjazny ekologii, co obrazuje tabela 1.

eds.2012.k4.tabela.040.550x

Wykorzystując niskie koszty transportu śródlądowego, aby globalnie zwiększać konkurencyjność krajów w Unii Europejskiej desygnuje się dodatkowe środki na rozwój infrastruktury (przeniesienie transportu z dróg na kolej, oraz wodne drogi śródlądowe) o które powinniśmy zabiegać. Dzięki nowym inwestycjom poprawi się jakość życia i możliwość prowadzenia działalności gospodarczej podobnie jak w innych krajach europejskich. Nowe inwestycje dodatkowo przyczynią się do rozwoju innowacyjnych technologii i polskiej gospodarki. W ten sposób możliwy stanie się zrównoważony rozwój regionów we wszystkich aspektach środowiskowych: społecznych, gospodarczych i ekonomicznych. Deficyt wody w centralnej Polsce uniemożliwi rozwój rolnictwa i uzyskiwanie gazu łupkowego.

ŚRODO WISKO ISKO – nowe inwestycje powinny nie tylko utrzymać stan obecny ekosystemu, ale jeszcze go poprawić. Jest to oczywiście możliwe jeśli wykorzystamy odpowiednio nowoczesne i sprawdzone technologie. Rozwój nie może się odbywać kosztem środowiska, lecz nie możemy ulegać dogmatowi, że tylko środowisko pozostawione samo sobie może właściwie się kształtować. Ekolodzy bardzo często zapominają, że człowiek ze swoim dobytkiem i aktywnością stanowi także ważny element całego systemu i który ma bardzo pozytywne odziaływanie na środowisko.

Samorządy rozpoczęły działania, które z optymizmem pozwalają patrzeć w przyszłość. Marszałkowie województw pomorskiego, kujawsko-pomorskiego i mazowieckiego podpisali list intencyjny w sprawie rozwoju gospodarki dolnej Wisły. Powstały opracowania i konkretne projekty przygotowujące na razie jeszcze w niewielkiej skali projekty na drodze E-70 łączącej Odrę z Wisłą i dalej z Zalewem Wiślanym. W ramach strategicznego projektu INWAPO dla Europy Centralnej realizowanego przez Agencję Rozwoju Mazowsza S.A. pojawią się analizy potrzeb i uzasadnienia inwestycji portów śródlądowych dla dolnej Wisły od Gdańska do Warszawy. To wszystko jest jednak kroplą w morzu potrzeb. Wierzymy, że ta działalność skutecznie będzie drążyć skałę naszej dotychczasowej niemocy i bezradności na poziomie urzędów centralnych i rządu. Jest to ostatnia chwila na podjęcie zdecydowanych działań dla dobra naszych dzieci i następnych pokoleń.

eds.2012.k4.foto.039.b.250xJacek Błażejczyk – absolwent Politechniki Warszawskiej Wydziału Inżynierii Lądowej. Przez kilkanaście lat wdrażał najnowsze rozwiązania teleinformatyczne światowych liderów technologicznych w bankach, administracji, firmach handlowych i usługowych (np. sieci bankomatów, systemy obsługi klientów, macierze i centralne systemy przetwarzania danych). Od momentu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej jako konsultant wspiera polskie firmy i instytucje w przygotowaniu projektów, zarządzaniu, analizie oraz optymalizacji procesów. Ma doświadczenie w przygotowaniu i realizacji projektów finansowanych z funduszy unijnych. Jest między innymi autorem projektu INWAPO, który w Europie Centralnej ma za zadanie rozwijać współpracę portów morskich ze śródlądowymi i stymulować rozwój wodnego transportu śródlądowego oraz trimodalności transportowej w portach w Polsce.

eds.2012.k4.foto.039.c.250xWiesław Kołodziejski – absolwent Politechniki Warszawskiej. Główny Specjalista ds. Międzynarodowej Współpracy Gospodarczej i Przedsiębiorczości w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego. Sekretarz Rady ds. Przedsiębiorczości. Członek Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego w Warszawie. Wiceprzewodniczący Rady Promocji Żeglugi Śródlądowej przy Ministrze Transportu.

 

 

..

Udostępnij artykuł: