Krajowe obligacje ignorują dobre dane PMI, rynek nie jest przekonany do perspektyw wzrostu

Komentarze ekspertów

Środa nie zmieniła wiele na bazowych rynkach długu. Inwestorzy słabo i przejściowo reagowali na publikowane dane. Rano rentowności DE10Y rosły po publikacji lepszych od oczekiwań danych Ifo, po czym w drugiej połowie dnia doszło do korekty tego ruchu w ślad za spadającymi giełdami. Dodatkowym paliwem dla spadków była wypowiedź jednego z przedstawicieli EBC poddającego w wątpliwość możliwość przeprowadzenia QE. W efekcie na koniec dnia rentowności DE10Y spadły o 1 pb. w relacji do wtorkowego zamknięcia, podczas gdy US10Y o 3 pb.

W środę najważniejszym wydarzeniem na rynku krajowego długu była aukcja papierów skarbowych OK0716, PS1016 i PS0718. Relacja popyt/podaż wyniosła odpowiednio 2,55, 1,36 i 1,29. Przełożyło się to na rentowności na przetargu: 3,024% dla OK0716, 2,997% dla PS1016 i 3,549% dla PS0718. Dochodowości przed i po aukcji pozostały względnie stabilne, jedynie rynek IRS zanotował spadki stawek rzędu 2 pb. w segmencie 8-10Y. Opublikowane rano dane PMI z Chin i Europy, podobnie jak informacje o sprzedaży nowych domów w USA pozostały „niezauważone” przez krajowych inwestorów.

W czwartek nie spodziewamy się większych zmian na rynku krajowej stopy procentowej. Sądzimy, że podobnie jak miało to miejsce w środę, inwestorzy całkowicie zignorują dane Ifo z Niemiec (tutaj podobnie jak w przypadku danych PMI możemy mieć do czynienia z pozytywnym zaskoczeniem) oraz dane o sprzedaży detalicznej w Polsce. Pozytywne zaskoczenie danymi Ifo będzie oparte głównie na komponencie ocen sytuacji bieżącej, bowiem komponent oczekiwań prawdopodobnie będzie obciążony negatywnym wpływem niepewności politycznej związanej z sytuacją na Ukrainie. W przypadku danych o sprzedaży detalicznej spodziewamy się odczytu nieco gorszego od oczekiwań.

W horyzoncie następnego tygodnia nie spodziewamy się większych zmian na rynku długu. Sprzyjać stabilizacji powinien krótszy tydzień oraz brak publikacji ważniejszych danych makro (wyjątkiem jest tu PMI). Naszym zdaniem brak silniejszych reakcji na dobre dane makro z ostatnich dni (PMI w Niemczech i Europie, produkcja przemysłowa i płace w Polsce), to nie tylko efekt oczekiwania na decyzję EBC, ale też pochodna publikacji kolejnych danych koniunkturalnych z Polski. Według wstępnych danych o koniunkturze w sektorze przetwórstwa przemysłowego roczna zmiana wskaźnika bieżących zamówień osiągnęła poziom nienotowany od lipca 2010 roku. Jednak już roczna zmiana wskaźnika oczekiwanych zamówień stabilizuje się trzeci miesiąc z kolei, po niewielkim spadku w lutym. Również wartość zmiany rocznej wskaźnika oczekiwanych zamówień jest istotnie niższa niż w lecie 2010 roku. W tej sytuacji utrzymywanie się na niskim poziomie spreadu PLDE10Y może być pochodną nie tylko oczekiwań na QE ze strony EBC, ale również przeszacowania w dół perspektyw wzrostu w kraju.

140424.pko.proc.01.400x325140424.pko.proc.02.350x140424.pko.proc.03.550x

Konrad Soszyński
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: