Kredyty dla firm niemal najtańsze w historii

Firma

Mężczyzna w garniturze układający pieniądze w stos
Fot. stock.adobe.com/Andrey Popov

Według najnowszych danych NBP zauważalnie tanieją nowo udzielane kredyty firmowe. W przypadku tych na kwoty poniżej 1 mln zł, średnie oprocentowanie (3,12%) było niemal najniższe w historii. Mamy też dobre informacje dla klientów indywidualnych – tanieją kredyty hipoteczne i rośnie oprocentowanie lokat.

Według najnowszych danych #NBP zauważalnie tanieją nowo udzielane #kredyty firmowe #firmy

W czerwcu firmy wyjątkowo tanio się zadłużały. Średnie oprocentowanie kredytów firmowych na kwoty poniżej 1 mln zł wyniosło 3,12%. W przeszłości taniej było tylko raz – w styczniu 2016 r. Wyraźna tendencja spadkowa rozpoczęła się jednak już w 2016 r. Wiele wskazuje na to, że te korzystne zmiany wymusiła konkurencja między bankami. Obecnie przedsiębiorstwa zaczynają wprowadzać split payment, który sprawia, że rośnie ich zapotrzebowanie na kapitał obrotowy. W czerwcu saldo kredytów o charakterze bieżącym (udzielonych w PLN) było o 9,1% wyższe niż przed rokiem. Banki konkurują o nowych klientów, co z kolei przekłada się na spadek kosztów kredytów.

Wykres: Średnie oprocentowanie nowych kredytów dla firm do kwoty 1 mln zł

Źródło: Expander Advisors

Tanieją kredyty hipoteczne

Podobna sytuacja  występuje na rynku kredytów hipotecznych dla klientów indywidualnych. Tu również rośnie liczba klientów. Według BIK od stycznia do czerwca udzielano 117 tysięcy kredytów, czyli o prawie 8% więcej niż przed rokiem. Banki, rywalizując o klientów, obniżają koszty. Średnie oprocentowanie w czerwcu wyniosło 4,33%, a średnie RRSO 4,56%. Kluczowa jest ta ostatnia wartość, która uwzględnia nie tylko wysokość odsetek, ale i innych kosztów. Czerwcowe RRSO jest jednym z najniższych w historii – najniższe wyniosło 4,50%.

Rośnie  oprocentowanie lokat

Banki zdecydowały się również zareagować na wielomiesięczne wypłaty pieniędzy z lokat. Od lutego 2016 r. do kwietnia tego roku saldo depozytów terminowych gospodarstw domowych zmniejszyło się aż o prawie 36 mld zł. W maju i czerwcu br. wypłaty nareszcie się zatrzymały i banki odnotowały niewielki wzrost salda lokat. Najprawdopodobniej jest to jednak efekt kilku różnych zdarzeń, a nie tylko wynik działań banków. Afera GetBack nieco zniechęciła do lokowania oszczędności w obligacjach korporacyjnych. W II kwartale wyraźnie spadła również sprzedaż nowych mieszkań, które w dużej mierze są finansowane z oszczędności zgromadzonych w bankach. Jednocześnie banki wprowadziły podwyżki oprocentowania. Średnia stawka dla lokat założonych w czerwcu wyniosła 1,62%, podczas gdy przed rokiem było to 1,38%. Najbardziej wzrosło oprocentowanie lokat długoterminowych, czyli takich o okresie powyżej roku.

Mimo podwyżek, trzymanie oszczędności w banku zwykle oznacza jednak ponoszenie strat w ujęciu realnym. Przy inflacji na poziomie 2% i po uwzględnieniu podatku od zysków, opłacalne jest jedynie zakładanie lokat z oprocentowaniem wyższym niż 2,47%. Takich ofert nie ma jednak zbyt wiele.

Źródło: Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors

 

Udostępnij artykuł: