Kredyty w sierpniu: poprawa na rynku konsumenckim, stagnacja na biznesowym

Tylko u nas

Letnie wakacje to z reguły sezon ogórkowy nie tylko dla mediów, ale również instytucji kredytowych. Tendencja spadkowa w dziedzinie zaciągania kredytów dała się zaobserwować na polskim rynku finansowym również i w tym roku; w przeciwieństwie jednak do analogicznych okresów w latach poprzednich, spadek ten był zdecydowanie mniejszy - wskazuje najnowsza edycja badań, przeprowadzonych przez TNS Polska na zlecenie Związku Banków Polskich. To jedna z przyczyn, dla których sierpniowy indeks Pengab osiągnął poziom 20,6 - czyli o 1 punkt procentowy wyższy aniżeli miesiąc wcześniej. - W tym kontekście możemy mówić o stabilizacji - podkreśla Marcin Idzik z TNS Polska. Również prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz przypomina, że przez wszystkie kolejne miesiące tego roku wskaźnik Pengab osiągał wartości w okolicach 20 punktów.

Wszystko wskazuje na to, że dobra passa na kredyty nie odejdzie wraz z końcem lata. –  Stosunkowo korzystne informacje płyną z indeksów prognostycznych; dla ogólnej aktywności klientów na rynku bankowym ta perspektywa jest korzystna – podkreśla Marcin Idzik. Jego zdaniem, na podstawie prognoz na ostatni kwartał tego roku można wnioskować, że zwiększona aktywność klientów na rynku kredytowym towarzyszyć nam będzie do końca 2015 roku.

Jeśli chodzi o zainteresowanie kredytami konsumpcyjnymi, przedstawiciel TNS wskazał na wyniki badań przeprowadzonych w bankach. – Ponad połowa placówek bankowych wskazuje, że nastąpiła poprawa w okresie wakacyjnym – podkreśla Marcin Idzik. To dobry sygnał – zważywszy, że duża część popytu na tego rodzaju finansowanie została skonsumowana w okresie przedwakacyjnym. Ogółem, poziom kredytów zaciągniętych w sierpniu br. zwiększyła się w porównaniu ze zobowiązaniami zaciągniętymi miesiąc wcześniej w 55 proc. badanych banków, w 30 proc. odnotowany został spadek, a 15 proc. instytucji finansowych zadeklarowało brak zmian w tym zakresie – co dało saldo na poziomie 40 procent. Dla porównania, w przypadku kredytów mieszkaniowych saldo to wyniosło 20 proc., a samochodowych – minus 2 proc. Jedynym niepokojącym wskaźnikiem jest ośmioprocentowy przyrost salda kredytów zagrożonych w porównaniu z sierpniem roku 2014.

150828.pengab.01a.400x

Korzystne informacje dotyczą również rynku depozytów gospodarstw domowych. – Notujemy również poprawę indeksów prognostycznych oraz korektę indeksu ceny bieżącej depozytów gospodarstw domowych. Jest to scenariusz typowy dla okresu wakacyjnego, w którym to następuje korekta dynamiki depozytów bieżących – podkreślił Marcin Idzik, dodając że niezłym wynikom  towarzyszy poprawa nastrojów społecznych. – Sierpniowe wyniki wskazują, ze nastroje społeczne są relatywnie wysokie, pytanie tylko, czy jest to krótkotrwały wzrost, czy scenariusz który może przerodzić się w trwałą tendencję – zaznaczył przedstawiciel TNS Polska, wskazując, że spora część sektora bankowego zakłada scenariusz optymistyczny. – Około jedna trzecia badanych placówek bankowych twierdzi, że ta sytuacja w ciągu kolejnych 6 miesięcy się poprawi – dodał Marcin Idzik.

W przeciwieństwie do produktów dedykowanych konsumentom, za rynku kredytów firmowych sierpień oznaczał ewidentny zastój. Jedynie w odniesieniu do kredytów inwestycyjnych dało się zaobserwować niewielki, bo 4 procentowy przyrost salda; 30 proc. banków zwiększyło akcję kredytową dla firm, w 16 proc. odnotowano spadek w porównaniu z lipcem, a 55 proc. placówek udzieliło kredyty na podobnym poziomie co miesiąc wcześniej. W przypadku kredytów obrotowych to saldo wyniosło minus 5 procent. Istotnie zmalała natomiast ilość firmowych kredytów zagrożonych – ich przyrost w porównaniu z lipcem zadeklarowało 7 proc. banków, podczas gdy w 15 procentach dyscyplina płatnicza kredytobiorców firmowych poprawiła się.

150828.pengab.01.400x

W jakim kierunku banki powinny rozwijać swą ofertę produktową? To pierwsze z dwóch pytań dodatkowych, na jakie musieli odpowiedzieć bankowcy w tej edycji badania. Okazuje się, że niemal dwie trzecie ankietowanych ma problem ze wskazaniem takiego produktu; połowa z tej grupy deklaruje wprost, że nie widzi potrzeby wdrażania nowych linii produktowych. Radykalnie spadła liczba bankowców, pragnących poszerzyć ofertę swojego banku o rozwiązania mobilne – z 23 proc. do zaledwie 6 proc. w ciągu roku. Może to stanowić efekt wdrażania bankowości dostępnej z poziomu smartfona przez coraz większą liczbę banków. 7 proc. respondentów uważa, że banki powinny postawić na nowe rodzaje kredytów, a 4 proc. uważa, że oferta ich placówki powinna być uzupełniona o produkty bancassurance. Równocześnie aż 72 proc. respondentów uważa bancassurance za produkt perspektywiczny – dla porównania rok wcześniej, a więc wkrótce po opublikowaniu przez KNF rekomendacji U wynik ten był o 10 proc. gorszy.

− Środowisko bankowe (…) nadal z zaufaniem podchodzi do wspólnych produktów bankowo-ubezpieczeniowych – nowej generacji, lepiej skalibrowanych dla klientów. Bankowcy ufają, że ten rodzaj działalności będzie się rozwijał – zaznaczył prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz.

Karol Jerzy Mórawski

Udostępnij artykuł: