Kryzys na rynku nieruchomości groźny dla chińskich banków

Gospodarka / Inwestycje / Nieruchomości

Pięć największych chińskich banków odniosło straty w wyniku trwającego kryzysu w sektorze nieruchomości, a złe długi z tym związane wzrosły w pierwszej połowie 2022 r. Wyniki pierwszego półrocza są jednoznaczne. Perspektywy nie są też optymistyczne, pisze Szymon Stellmaszyk Doradca Zarządu ZBP w Zespole ds. współpracy międzynarodowej.

Chiny, flaga chińska na tle wykresów i wskaźników ekonomicznych
Fot. stock.adobe.com / Eisenhans

Pięć największych chińskich banków odniosło straty w wyniku trwającego kryzysu w sektorze nieruchomości, a złe długi z tym związane wzrosły w pierwszej połowie 2022 r. Wyniki pierwszego półrocza są jednoznaczne. Perspektywy nie są też optymistyczne, pisze Szymon Stellmaszyk Doradca Zarządu ZBP w Zespole ds. współpracy międzynarodowej.

Chińska gospodarka, która jest drugą co do wielkości na świecie, ledwo uniknęła skurczenia się w drugim kwartale. Powszechne blokady, jako metoda walki z COVID-19, i załamanie się sektora nieruchomości poważnie nadszarpnęły zaufanie konsumentów i biznesu.

Odbija się to również w danych płynących z banków. China Construction Bank (CCB) i Bank of China (BoC) odnotowały 68 proc. i 20 proc. wzrost nieściągalnych zadłużeń na rynku nieruchomości w pierwszej połowie br.

Największy na świecie kredytodawca komercyjny pod względem aktywów - Industrial and Commercial Bank of China (ICBC) - odnotował w tym samym okresie 15 proc. wzrost takich złych kredytów. Wiceprezes ICBS nie kryje, że obecnie środowisko operacyjne banków jest złożone i ponure, a niektórym branżom i klientom trudno działać.

Zagrożenie dla mniejszych banków

Te trzy banki to ostatnie duże instytucje finansowe, które zgłosiły wzrost NPL w sektorze nieruchomości. W podobnym duchu pojawiały się wcześniejsze informacje Bank of Communications Limited (BoCom) i Agricultural Bank of China (AgBank).

Jak podawał Reuters, według S&P Global Ratings, wskaźnik NPL w sektorze deweloperskim wzrośnie do ok. 5,6 proc. do końca br., w porównaniu ze wskaźnikiem w całym sektorze na koniec 2021 r. - 2,6 proc.

Sektor nieruchomości stanowi około czwartej części chińskiej gospodarki.

Według cytowanych przez agencję analityków niespłacalność kredytów hipotecznych to jednak „nie tylko problem ze stabilnością społeczną, ale także potencjalny problem ze stabilnością finansową, ponieważ kredyty hipoteczne są zwykle dobrej jakości aktywami banków”.

Moody’s ostrzegł, że zmiany na rynku mieszkaniowym mogą zaszkodzić zwłaszcza mniejszym kredytodawcom. Regionalne banki skoncentrowane na lokalnych rynkach są bowiem bardziej narażone na szok związany z ponadprzeciętnym spadkiem cen mieszkań.

Wszystko to może prowadzić do osłabienia zabezpieczenia kredytów na nieruchomości, a tym samym wyższego ryzyka aktywów.

Jest źle, może być gorzej

Tymczasem oczekuje się, że sytuacja na chińskim rynku nieruchomości mieszkaniowych może się jeszcze pogorszyć. Analitycy ostrzegają, że choć ceny domów spadną, to ich nabywcy pozostaną w tym roku ostrożni i spadek sprzedaży będzie szybszy niż przewidywano.

Reuters przeprowadził ankietę, która objęła ponad dziesięciu analityków i ekonomistów. Z tego badania eksperckiego wynika, że spodziewany jest spadek cen nowych domów o 1,4 proc. w br.

Jeszcze w maju wydawało się, że ceny pozostaną bez zmian. Sprzedaż nieruchomości spadła już o jedną czwartą w 2022 r., choć w maju prognozowano spadek o 10 proc.

Sektor nieruchomości stanowi około czwartej części chińskiej gospodarki. Od ponad dwóch lat przechodzi on jednak z kryzysu do kryzysu.

Najpierw organy regulacyjne wkroczyły w celu zmniejszenia nadmiernej dźwigni finansowej, ale spowodowało to, że niektórzy deweloperzy nie spłacają swoich długów pozostając z trudnościami z ukończeniem swoich projektów.

Rosnąca niewypłacalność deweloperów w pierwszym półroczu wstrzymała wiele projektów mieszkaniowych, co doprowadziło do słabszego spłacania kredytów hipotecznych lub nawet bojkotu spłat przez konsumentów.

Analitycy pytania przez Reutersa szacują, że niepewne perspektywy chińskiego wzrostu oraz obawy o nieukończenie kolejnych projektów wpłynie na coraz słabszy popyt nabywców domów w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy.

Zakłócenia COVID-19 w działalności biznesowej i realizacji sprzedaży osłabią w konsekwencji nastroje konsumentów, a oczekiwania kupujących na słabsze ceny nieruchomości opóźnią zakup nieruchomości.

Podkreśla się, że władze podejmują szereg działań, aby wesprzeć sektor budowlany, ale wszystko wydaje się niewystarczające. Ponad 200 miast wprowadziło np. działania mające na celu pomoc temu sektorowi w postaci dotacji  gotówkowych lub oferując zaliczki na zakup domów. 

Także chiński bank centralny obniżył w sierpniu referencyjne stopy procentowe, aby obniżyć koszty nabywców domów. Rząd musi jednak zwiększyć finansowanie niektórych deweloperów, aby zapewnić klientom dostawę projektów mieszkaniowych, które nie zostały ukończone.

Ekonomiści spodziewają się, że w 2023 r. ceny domów nieznacznie poprawią się, ale sprzedaż pozostanie na bardzo niskim poziomie.

Tempo ożywienia na rynku nieruchomości nadal zależy bowiem od tempa zmian makroekonomicznych, ograniczeń kontroli Covid-19 oraz siły wsparcia politycznego. Z tego względu bardzo oczekiwany jest XX zjazd Komunistycznej Partii Chin, który rozpocznie się 16 października br.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: