Kryzys, pandemia, praca zdalna, samochód i prosty sposób na obniżenie wydatków gospodarstwa domowego

Finanse osobiste / Praca zdalna

Popularyzacja pracy zdalnej może oznaczać mniejsze potrzeby związane z dojazdem. Wiele rodzin zrezygnuje z większego lub drugiego auta, co będzie miało wpływ na ponoszone koszty ‒ oceniają w analizie dla aleBank.pl eksperci porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

Ubezpieczenia i pieniądze
Fot. stock.adobe.com/rangizzz

Popularyzacja pracy zdalnej może oznaczać mniejsze potrzeby związane z dojazdem. Wiele rodzin zrezygnuje z większego lub drugiego auta, co będzie miało wpływ na ponoszone koszty ‒ oceniają w analizie dla aleBank.pl eksperci porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

Pandemia koronawirusa wywiera wpływ na bardzo wiele aspektów życia, również takich, które nie są bezpośrednio związane ze służbą zdrowia.

Nie można wykluczyć, że część rodzin zrezygnuje z posiadania drugiego samochodu lub zakupi mniejszy pojazd

Najlepszy przykład stanowi praca zdalna w przypadku zawodów niemedycznych. Jest bardzo prawdopodobne, że nawet po zakończeniu pandemii COVID-19 odsetek osób pracujących zdalnie przynajmniej przez część tygodnia ukształtuje się na poziomie wyższym niż poprzednio.

Taka sytuacja może mieć wpływ na potrzeby wielu polskich gospodarstw domowych w zakresie komunikacji. Nie można wykluczyć, że część rodzin zrezygnuje z posiadania drugiego samochodu lub zakupi mniejszy pojazd.

Eksperci porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl tłumaczą, jaki wpływ może mieć taka decyzja na poziom składek za obowiązkowe OC i polisę autocasco, a także na ogólne wydatki gospodarstwa domowego.

Czytaj także: Ceny ubezpieczenia OC w 2020 roku: najwięcej płacili kierowcy z Pomorza, najmniej z Podkarpacia

Jedna rodzina, dwa auta – jakie koszty ubezpieczenia?

Skalę ewentualnych oszczędności wynikających ze zmiany potrzeb komunikacyjnych można prześledzić na przykładzie rodziny, która aktualnie posiada następujące samochody:

- Volkswagen Passat 1.4 TSI BMT ACT Comfortline z roku 2014 (150 KM/110 kW, 1395 cm³);

- Ford Fiesta 1.0 EcoBoost GPF Active 2 z roku 2018 (86 KM/63 kW, 998 cm³).

Volkswagen Passat jest zarejestrowany na męża (40 lat), podczas gdy w dowodzie rejestracyjnym drugiego auta widnieje tylko żona (38 lat). Małżonkowie mieszkający w podkrakowskiej Wieliczce mogą się pochwalić dobrą historią ubezpieczeniową ‒ żona spowodowała ostatnią kolizję 6 lat temu, a mąż 5 lat temu.

W przypadku ubezpieczenia AC bezszkodowy okres ochrony wynosi natomiast: 3 lata od zakupu pierwszej polisy (żona) oraz 7 lat od zakupu pierwszej polisy (mąż). Przykładowi kierowcy posiadają prawo jazdy od 20 roku życia i kupują polisy OC od długiego czasu (ponad 7 lat). Warto również dodać, że małżonkowie wychowują dwoje dzieci (6 lat, 4 lata) i pracują w branży prawniczej.

‒ Te okoliczności także mają bowiem wpływ na poziom składki ‒ podkreśla Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.    

Ile kosztuje OC i AC?

Wyniki z kalkulatora Ubea.pl wskazują, że dla przyjętych założeń ubezpieczenie OC + AC + NNW Volkswagena Passata, przy przebiegu na poziomie 12 000 kilometrów rocznie, kosztuje od 1204 zł do 3691 zł (średnio: 3307 zł).

Warto podkreślić, że przykładowy pakiet OC + AC + NNW w przypadku polisy autocasco obejmuje minimalny udział własny, wariant kosztorysowy naprawy, amortyzację części i możliwość stosowania dobrych zamienników części.

Jeżeli na skutek pracy zdalnej gospodarstwo domowe rezygnuje z większego auta, to roczna oszczędność ubezpieczeniowa wyniesie 3461 zł

‒ Za analogiczną polisę dotyczącą Forda Fiesty trzeba natomiast zapłacić od 1107 zł do 4351 zł (średnio: 2930 zł). Jest to wynik obliczony przy założeniu rocznego przebiegu mniejszego auta na poziomie 8 000 km ‒ informuje Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

Jeżeli przyjmiemy, że na skutek pracy zdalnej gospodarstwo domowe rezygnuje z większego auta, to roczna oszczędność ubezpieczeniowa wyniesie 3461 zł. Bez wątpienia jest to całkiem spora suma, która w przeliczeniu na miesiąc wynosi niemal 300 zł.

‒ Ten wynik uwzględnia już zmianę średniej składki OC + AC + NNW związaną z większym rocznym przebiegiem Forda Fiesty (13 000 km zamiast 8 000 km) i dołączeniem męża jako współwłaściciela samochodu ‒ dodaje Andrzej Prajsnar. 

Czytaj także: Mobilna likwidacja szkód to już standard?

Na jakie dodatkowe oszczędności może liczyć rodzina?

Warto pamiętać, że składki ubezpieczeniowe są tylko jednym z wielu kosztów eksploatacji samochodu. Wpływ mniejszej mobilności pracowników na ich budżet domowy będzie lepiej widoczny, jeśli przyjmiemy, że wszystkie koszty eksploatacji wynoszą około 0,80 zł (małe auto) oraz 1,00 zł (większy samochód) w przeliczeniu na każdy przejechany kilometr.

‒ Warto dodać, że podane stawki uwzględniają również utratę wartości auta, która jest sporym problemem w przypadku nowszych pojazdów ‒ zaznacza Paweł Kuczyński.

W ramach obliczeń warto powołać się na przykład dotyczący poprzednio analizowanej rodziny. Chodzi o to, że praca zdalna skutkowała spadkiem liczby przejeżdżanych kilometrów z 20 000 rocznie (12 000 km ‒ większe auto i 8000 km ‒ mniejsze auto) do 13 000 km (tylko mniejsze auto).

Taka sytuacja skutkowałaby spadkiem rocznych kosztów komunikacyjnych o 8000 zł (z 18 400 zł do 10 400 zł). Obliczona oszczędność wydaje się dobrze odczuwalna w skali roku, mimo że przykładowe gospodarstwo domowe należy do zamożnych.

‒ W tym kontekście warto nadmienić, że wielu gorzej wynagradzanych Polaków nie może liczyć na możliwość wykonywania pracy zdalnej. Przykładem są chociażby osoby pracujące na stanowiskach związanych bezpośrednio z produkcją lub obsługą klienta ‒ podsumowuje Andrzej Prajsnar.

Źródło: porównywarka ubezpieczeń Ubea.pl

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: