Krzysztof Kalicki : 18 miesięcy luzowania

Tylko u nas

Wypowiedź dla aleBank.pl: Krzysztof Kalicki - Prezes Zarządu, Deutsche Bank Polska

Krzysztof Kalicki: Europejski Bank Centralny podjął decyzję o luzowaniu polityki pieniężnej. Inaczej mówiąc przyjął założenia, że w ciągu najbliższych 18 miesięcy odkupi z rynku różnego rodzaju instrumenty dłużne w kwocie 60 mld euro w ciągu jednego miesiąca. W sumie 1100 mld euro. To jest bardzo poważna decyzja ponieważ zmienia podejście do polityki pieniężnej. Oficjalnym celem, który został zadeklarowany jest wzrost tempa wzrostu cen, czyli inflacji w celu zapobieżenia potencjalnej deflacji.

Po drugie prezes Mario Draghi deklarował, że ta polityka ma przyspieszyć wzrost gospodarczy UE, który jest obecnie niezbyt wysoki. Celem pośrednim staje się ożywienie na rynku kredytowym i rynku papierów dłużnych dla przedsiębiorstw. Zakłada, że nie ma to służyć luzowaniu polityki budżetowej i nie oczekuje, aby jego polityka przyniosła dobre skutki jeżeli nie będą kontynuowane reformy strukturalne w dziedzinie budżetowej.

To są deklaracje. jakie są skutki tych decyzji? Wielorakie. Po pierwsze wpływa to na poziom kursu walutowego – już widać, że kurs euro w stosunku do dolara, nawet złotego wyraźnie się osłabił. Zatem rynki antycypując przyszły wzrost podaży pieniądza spekulują trochę na kursie euro, zakładając, że kurs się osłabi, co rzeczywiście się dzieje.

Po drugie ta polityka będzie wpływała na poziom stóp procentowych. Już się to stało, dlatego, że tzw. stopy zwrotu papierów krajów strefy euro wyraźnie spadły. Papiery podrożały w oczekiwaniu ich odkupu, jednocześnie stopa zwrotu spadła co ma wpływ na długoterminowe stopy oprocentowania.

Jakie są skutki spadających stóp procentowych? Po pierwsze będzie to oddziaływało na poziom finansowania, cenę kredytów w całej strefie euro. Ma także aspekty negatywne – z pewnością nie będzie to skłaniało do wzrostu oszczędności. Ma to też pośredni wpływ na to, w jaki sposób i po jakim koszcie będą się finansowały budżety poszczególnych państw oraz instytucje afiliowane publiczne, w których papiery również będą skupowane przez Europejski Bank Centralny.

Z kolei część dodatkowych środków zostanie przeznaczona na wykup papierów sektora publicznego  – eksperci twierdzą, ze będzie to mniej więcej 70 – 80 procent, czyli jednak domniemuje się, że polityka przyniesie również ulgę budżetom poszczególnych państw.
Sam Draghi powiedział, że jest to polityka ryzykowna, dlatego też założenie jest takie, że banki centralne poszczególnych krajów wezmą na siebie 60 procent ryzyka, 20 procent będzie przejęte przez Europejski Bank Centralny, 12 procent wspólnie przez banki centralne strefy euro. Widać wyraźnie, że banki centralne w ramach tego programu raczej będą odkupowały papiery od własnych rządów niż innych państw.

Będzie to miało wpływ na ruchy kapitału. Obniżenie stóp procentowych w Europie przy spowolnieniu ekspansywnej dotychczas polityki FEDu będzie powodował, że w dużej mierze krótkoterminowe kapitały mogą odpływać do Stanów Zjednoczonych. Zatem może być taka sytuacja, że lepsza koniunktura w Stanach i lepsze stopy będą dalej prowadziły do umocnienia się dolara w stosunku do euro. To jest oczekiwanie – niekoniecznie musi się to sprawdzić.

Z pewnością polityka Europejskiego Banku Centralnego nie jest w równy sposób aprobowana we wszystkich krajach UE. Kraje, które mają bardziej ustabilizowane gospodarki, większe oszczędności – z ich oszczędności finansowane jest zadłużenie innych państw – nie są zachwycone taką polityką.

Zobacz rozmowę w wersji wideo: „Krzysztof Kalicki: 18 miesięcy luzowania”

aleBank.pl

Udostępnij artykuł: