Kwarantanna dla powracających z zagranicy, kogo i ile to będzie kosztowało?

Finanse osobiste / Firma

Dziecko na plaży w maseczce ochronnej
Fot. stock.adobe.com/Tropical studio

Co oznaczałoby dla gospodarki wprowadzenie kwarantanny dla polskich turystów powracających z zagranicy? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do ekspertów ekonomicznych Konfederacji Lewiatan oraz Pracodawców RP.

#SławomirDudek: Brak wizji, przewidywalności jak będzie przebiegało zarządzanie epidemią w dłuższej perspektywie @PracodawcyRP @LewiatanTweets

Kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że rząd nie wyklucza wprowadzenia kwarantanny dla osób wracających z niektórych państw.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało nas, że stale obserwuje sytuację sanitarno-epidemiologiczna dotyczącą zakażenia wirusem SARS-CoV-2, analizuje dynamikę przyrostu zachorowań oraz zmiany wskaźnika zakażeń.

Jeśli zostaną wprowadzone zmiany dot. kwarantanny dla powracających z zagranicy, resort zdrowia poinformuje o tym opinię publiczną.

Departament Turystyki w Ministerstwie Rozwoju przekazał nam następującą informację:

– Decyzja dotycząca wprowadzenia kwarantanny oraz jej formuły zależy od Kancelarii Premiera przy współpracy z Ministerstwem Zdrowia i Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Wprowadzenie takiego rozwiązania będzie równoznaczne z określeniem wytycznych dla turystów powracających z zagranicy.

Na razie więc nie wiadomo czy, kiedy i dla których turystów zostanie wprowadzona kwarantanna.

Tego typu izolacja będzie miała znaczenie nie tylko dla osób powracających z wakacji, ale także firm, w których pracują i w konsekwencji dla całej gospodarki, przyznają pytani przez nas ekonomiści.

dr SONIA BUCHHOLTZ, ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan

Weźmy pod uwagę, że w sezonie wakacyjnym wyjedzie na wakacje (głównie w kraju) więcej  Polaków niż zwykle – aby wykorzystać urlopy oraz w obawie, że nadejdzie druga fala zachorowań.

Obowiązkowa kwarantanna dla pracodawców oznacza utrudnione zarządzanie, bo część pracowników nie wróci do pracy stacjonarnej, a w przypadku pracy zdalnej produktywność jest różna.

Dla części firm braki kadrowe mogą bardzo utrudnić procesy produkcji  i świadczenia usług. Dla zleceniobiorców to większe ryzyko utraty zleceniodawcy.

Jakie to ma konsekwencje dla branży turystycznej? To zależy, jak pracownicy wycenią ryzyko problemów w pracy.

Jeśli uznają je za wysokie, będą zachowywać się bardziej konserwatywnie, co zapewne oznacza mniejsze wydatki. Jeśli zaś uznają, że pracodawca ma taką kwarantannę wkalkulowaną, są w stanie ten koszt ponieść sami, albo sposób wykonywania pracy nie wpływa na ich pozycję zawodową, wtedy będą skłonni wydawać więcej.

Można jednak wyobrazić sobie zupełnie inny scenariusz, w którym kwarantanna pojawia się przy znacznie większej liczbie przypadków. Wtedy to zapewne przebieg choroby bardziej niż kwarantanna wpłynie na perspektywy dla danej branży.

Główny ekonomista Pracodawców RP dr Sławomir Dudek

Wprowadzenia kwarantanny dla osób wracających z zagranicy będzie oddziaływało w bardzo różnorodny sposób na firmy, a w konsekwencji na całą gospodarkę.

Po pierwsze spowoduje to zwiększoną absencję pracowników, którzy zostaną objęci kwarantanną. Niestety mamy teraz okres wakacyjny i mimo trwającego ryzyka epidemii wiele rodzin zdecydowało się na wyjazd zagraniczny. Także wprowadzenie kwarantanny akurat w okresie wakacyjnym będzie powodowało, że ta bariera dla firm będzie silniejsza niż średnio poza okresem wakacyjnym.

Niestety retoryka wyborcza, mówiąca o końcu epidemii spowodowała, że wielu obywateli takie ryzyko oceniało nisko i mimo wszystko decydowało się na wyjazdy.

Teraz te rodziny staną przed ogromnym dylematem. Jechać, nie jechać, jak odzyskać pieniądze, itd. Kwarantanna utrudni też funkcjonowanie firm, których funkcjonowanie wymaga wyjazdów służbowych pracowników.

Co do wpływu na turystykę to tutaj sytuacja jest inna. Ryzyko wprowadzenia kwarantanny wpłynie na to, że mniej chętnie będziemy w turystyce wybierać kierunki zagraniczne aby nie być potem zaskoczonym obowiązkiem kwarantanny.

To może przesunąć popyt na krajowa turystykę. Ale pamiętajmy, że już połowa wakacji upłynęła. Takie przesunięcie popytu może napotkać na ograniczenia podażowe.

Kwarantanna może uderzyć w biura podróży, linie lotnicze. Niestety mamy „powtórkę z rozrywki” jak przy pierwszej fali epidemii.  Brak wizji, przewidywalności jak będzie przebiegało zarządzanie epidemią w dłuższej perspektywie.

Najpierw przedstawiciele rządu informowali nas, że już epidemia odchodzi, ryzyko maleje. Teraz ten przekaz przybiera odwrotny trend informacyjny.

Ale nadal brak jest konkretów co może nas czekać w sierpniu, wrześniu i kolejnych miesiącach. Kwarantanna to tylko jeden z wielu elementów niepewności dla firm i obywateli. W takich warunkach niepewność będzie rosłą w postępie geometrycznym.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: