Kwartalne prognozy makroekonomiczne

Polecamy

Prognozy dla Polski, strefy euro i USA wskazują, że etap spowolnienia dynamiki PKB będzie trwał do przełomu 2012 i 2013 r. Bufor dzielący Polskę od recesji jest coraz cieńszy.

Uwarunkowania globalne: blisko dołka

Sytuacja globalnej gospodarki przypomina golfa – jesteśmy coraz bliżej dołka (koniunktury), choć trudno określić, ile czasu zajmie dojście do niego. Aktywność gospodarcza w większości regionów świata wciąż „siada“, ale pewne nadzieje można wiązać z przyszłym rokiem.

Prognozy z wiosny okazały się dość trafne – globalna gospodarka zwalnia, a wzrost PKB w większości regionów świata jest poniżej powszechnych oczekiwań sprzed kilku miesięcy. W USA i Niemczech wzrost gospodarczy jest dość anemiczny, strefa euro tkwi w recesji, Chiny wyraźnie zwalniają. Trend spowolnienia jest wszechobecny, choć „druga fala kryzysu“ – czyli powrót recesji – nie nastąpiła. Według MFW globalny wzrost PKB wyniesie w tym roku 3,3 proc., wobec 3,8 proc. w 2011 r. Będzie to najsłabszy rok od 2009 r.

121022.prognozy.mfw.01.463x424

Przyczyna spowolnienia jest wciąż ta sama – proces delewarowania, czyli ograniczania zadłużenia przez sektor prywatny i publiczny w wielu krajach świata. Proces ten trwa od pięciu lat, a doświadczenie historyczne sugeruje, że będzie trwał co najmniej jeszcze pięć kolejnych. W tym czasie trend wzrostu gospodarczego jest niski, często i w wielu miejscach zdarzają się okresy stagnacji. W najtrudniejszej sytuacji jest strefa euro, gdzie dwie bardzo duże gospodarki – Hiszpania i Włochy – muszą przejść długi i trudny okres dostosowania konkurnecyjności, który łącznie może trwać nawet dekadę.

Banki centralne w najbardziej rozwiniętych gospodarkach zaangażowały się w kolejną rundę luzowania polityki pieniężnej. To zwiększa prawdopodobieństwo, że obecna faza spowolnienia nie przerodzi się w recesję i ratuje gospodarki przed czarnymi scenariuszami. Fed, Bank Anglii, Bank Japonii oraz (warunkowo) EBC prowadzą programy skupu obligacji, które prowadzą do obniżenia rynkowych stóp procentowych i ograniczenia skutków delewarowania przez sektor bankowy. Działania te stwarzają pewne ryzyko wzrostu inflacji w przyszłości, jednak jest ono mniejsze niż ryzyko potencjalnej recesji i deflacji.

121022.stosunek.aktywow.01.467x417

Widać pewne sygnały, że globalny wzrost może być w przyszłym roku wyższy niż w tym, choć nie będzie to wyraźne ożywienie. Przede wszystim, amerykańska gospodarka powinna lekko przyspieszyć w stosunku do tego co dzieje się obecnie. Ponadto, istnieje duże prawdopodobieństwo, że odbiją również Chiny, gdyż po listopadowej zmianie warty na najwyższych szczeblach władzy dojdzie prawdopodobnie do bardziej aktywnych działań pobudzających gospodarkę. Wreszcie można liczyć na zakończenie recesji z Europie, z prostego powodu: recesje nie trwają zwykle dłużej niż dwa-cztery kwartały.

Polska: pytanie o recesję mniej absurdalne

Gospodarka polska znajduje się w fazie silnego osłabienia dynamiki wzrostu, które wynika zarówno z sytuacji na świecie jak i specyficznych uwarunkowań krajowych. Recesja nie jest głównym scenariuszem, ale przestała należeć do kategorii prognoz absurdalnych.

Okres pozytywnych niespodzianek się zakończył, a rozpoczął się sezon negatywnych zaskoczeń. PKB Polski szybko traci impet i nadchodzące kwartały będą prawdopodobnie gorsze od większości niedawnych prognoz. W II kwartale 2012 r. wzrost PKB wyniósł 2,5 proc., wobec 3,5 proc. w I kwartale. Oczekuję, że do ostatniego kwartału roku wzrost obniży się do 1,3 proc., a dołek nastąpi w I kwartale 2013 r. ze wzrostem na poziomie 1,2 proc. Licząc kwartał do kwartału wzrost będzie pozytywny, ale bardzo bliski zeru – czyli ryzyko recesji nie jest bagatelne. Następujące po dołku ożywienie będzie bardziej „szuraniem“ po dnie niż wyskokiem z kryzysu, a na bardziej dynamiczny wzrost – w granicach 2,5 proc. – będzie można liczyć dopiero pod koniec przyszłego roku.

121022.prognozowana.sciezka01.459x467

Silnemu spowolnieniu ulegają zarówno inwestycje jak i konsumpcja. Obniżenie dynamiki inwestycji będzie wynikiem znacznego cięcia inwestycji publicznych oraz istotnego ograniczenia dynamiki inwestycji prywatnych (choć te drugie powinny utrzymać wzrost). W tym roku średnia dynamika inwestycji może wynieść 2 proc., w przyszłym zaś spadnie do -1,5 proc. Konsumpcja nie będzie niestety poduszką ratunkową. Ze względu na spadek płac realnych w drugiej połowie 2012 r. i ich oczekiwaną stagnację w 2013 r., dynamika konsumpcji może pod koniec tego roku spaść poniżej 1 proc. rok do roku, a w przyszłym roku jej odbicie będzie mizerne. Wzrost PKB będzie podtrzymywany przez tzw. eksport netto, czyli głębsze ograniczenie importu niż eksportu.

121022.glowna.stopa01.449x352

Silne spowolnienie gospodarki przyniesie spadek inflacji i cięcie stóp procentowych. Można oczekiwać, że do połowy 2013 r. główna stopa NBP spadnie do 3,5-3,75 proc. W tym okresie złotemu może być trudno się umacniać, nawet jeżeli atmosfera na rynkach finansowych będzie dobra. Dlatego prognozowany kurs EUR/PLN do połowy 2013 r. wynosi 4,10 zł. Dopiero później następuje umocnienie w wyniku dyskontowanego ożywienia.

121022.pkb01.600x132

Niemcy i strefa euro: słabsze centrum, załamanie na peryferiach

Niemiecka gospodarka dość wyraźnie słabnie w reakcji na załamanie na południu Europy, choć powinna utrzymać wzrost. Recesja w strefie euro będzie trwała co najmniej do końca tego roku.

Niemcy – najważniejszy partner handlowy Polski – wyraźnie zwalniają, choć mają szansę uniknąć recesji. W II kwartale 2012 r. wzrost PKB wyniósł 1 proc., wobec 1,2 proc. w I kwartale, a do końca roku spadnie do ok. 0,5 proc. Licząc w ujęciu kwartał do kwartału, niemiecka gospodarka w drugiej połowie tego roku przestanie się prawdopodobnie rozwijać. Przyszły rok przyniesie nieznaczne odbicie – średnioroczny wzrost wyniesie 1,3 proc.

121022.prognozowana.sciezka02.464x472

Strefa euro znajduje się w recesji, a przyszły rok w najlepszym razie przyniesie stagnację. W II kwartale 2012 r. PKB strefy euro obniżył się o 0,4 proc., wobec zerowej zmiany w I kwartale, a do końca roku spadek PKB przekroczy 1 proc. Jest to wynikiem głębokiej recesji w Hiszpanii i Włoszech, które łącznie odpowiadają za ok. 30 proc. PKB całej strefy. Oba kraje nieprędko wyjdą z załamania, gdyż dostosowanie płac i cen musi zająć to długi proces, dlatego prognoza PKB całej strefy na 2013 r. to zerowy wzrost.

121022.glowna.stopa02.464x340

Europejski Bank Centralny wprowadził program warunkowego skupu obligacji, który ratuje Europę przed najgorszymi scenariuszami w perspektywie roku-dwóch lat. Program zakłada skup obligacji skarbowych tych krajów, które wystąpią o finansowanie z Europejskiego Mechnizmu Stabilizacyjnego. Istotny jest sam fakt gotowości do skupu, który już w czasie bieżącym wpływa na znaczące obniżenie premii za ryzyko w Hiszpanii i Włoszech. To powinno dać tym krajom więcej oddechu i czas na przeprowadzenie reform strukturalnych.

EBC wyraża gotowość do skupu obligacji, ale jak na razie ich nie skupuje, co sprawia, że polityka pieniężna w strefie euro jest „ostrzejsza“ niż w USA. To zaś sprzyja umocnieniu euro w stosunku do dolara. Po silnych spadkach w okresie wczesnego lata, europejska waluta w sierpniu i wrześniu odrabiała straty wobec dolara. Pod koniec października kurs EUR/USD znalazł się na poziomie z kwietnia. Można oczekiwać, że utrzyma się wokół tych poziomów w najbliższym roku.

121022.pkb.02.598x134

USA: widać światło w tunelu

Wzrost cen nieruchomości, poprawa sytuacji na rynku pracy i luźna polityka pieniężna – to czynniki, które mogą wesprzeć amerykańską gospodarkę w najbliższym roku. USA mogą stać się nasilniejszym elementem globalnej gospodarki.

Jeśli globalna gospodarka posiada jakieś jaśniejsze punkty, to takim punktem są Stany Zjednoczone. To jedyna z rozwiniętych gospodarek, gdzie pojawiają się dość optymistyczne sygnały. Wprawdzie wzrost PKB USA obniża się – z 2,4 proc. w I kwartale 2012 r. do 2,2 proc. w II kwartale i prawdopodobnie do ok. 2 proc. pod koniec roku – jednak wiele sygnałów wskazuje, że przyszły rok może być lepszy lub przynajmniej przyniesie stabilizację na umiarkowanym poziomie. Trudny może być początek roku, ze względu na zacieśnienie polityki fiskalnej, ale od wiosny ożywienie może być wyraźne. Prognozowany wzrost PKB na 2013 r. to 2 proc.

121022.prognozowana.sciezka.03.471.431

Wzrost cen nieruchomości i poprawa sytuacji na rynku pracy to czynniki, które mogą stać u podstaw ożywienia w USA. Rynek nieruchomości jest jednym z głównych ciężarów hamujących amerykańską gospodarkę, dlatego poprawa sytuacji na tym rynku ma kapitalne znaczenie dla perspektyw wzrostu. Ceny nieruchomości zaczęły od kilku miesięcy piąć się w górę, rośnie również sprzedaż nowych i używanych domów oraz liczba nowych budów. Jednocześnie dość wyraźnie obniża się bezrobocie. Wszystko to stwarza pewne szanse na ożywienie konsumpcji w niedługiej perspektywie. Wciąż natomiast duże zagrożenie dla gospodarki stanowi klincz polityczny w Kongresie, który uniemożliwia podjęcie szybkiej decyzji o obniżeniu skali negatywnego impulsu fiskalnego na początku 2013 r. Bez decyzji Kongresu impuls ten sięgnie 4 proc. PKB i niemal na pewno doprowadzi do recesji.

121022.stopa.funduszy.federalnych.01.471x431

Fed wprowadził kolejną rundę luzowania ilościowego – tym razem skup obligacji ma nieograniczony charakter. Co miesiąc Fed ma skupować ok. 40 mld dolarów papierów hipotecznych. Co ważne, będzie to czynił do czasu, aż gospodarka wyraźnie przyspieszy, co powinno zwiększyć skuteczność tych działań. Co więcej, bank wydłużył prognozę zerowych stóp procentowych do 2015 r., co ma wpłynąć na długookresowe stopy procentowe na rynku.

121022.pkb.03.599x133

Ekonomiczne Scenariusze, nr 3 – pobierz

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
Polski Bank Przedsiębiorczości

Udostępnij artykuł:

Kwartalne prognozy makroekonomiczne

Finanse i gospodarka

Globalna gospodarka musi spowolnić w 2012 r. Gra toczy się zaś o to, czy będzie to płytki dołek, czy głębsze załamanie. Naszym zdaniem będzie gorzej niż twierdzą optymiści, ale nie tak źle, jak w 2008 r. Dojdzie do znacznego spowolnienia dynamiki PKB, ale nie globalnej recesji.

  • Z nadmiernego zadłużenia wychodzi się długo i w bólach – to jest nasze podstawowe założenie, które przyjmujemy przy prognozowaniu sytuacji makroekonomicznej na najbliższe lata. Zakładamy, że redukcja długu publicznego w krajach rozwiniętych będzie procesem obciążającym wzrost PKB i zwiększającym niepewność na rynkach finansowych. Kryzys zadłużeniowy w strefie euro będzie się tlił i nie należy oczekiwać jego wygaszenia w najbliższych dwóch latach. Niektóre kraje strefy euro – np. Włochy, Hiszpanię, Portugalię czy Grecję – czeka „stracone pięciolecie“, czyli brak wzrostu gospodarczego. Europa będzie jednak, czy to poprzez MFW czy EBC, pompowała pieniądze w zagrożone gospodarki, pomagając im przeprowadzać reformy strukturalne i powoli stawać na nogi.
  • >> Modules Anywhere >>> –>


    Reklama


Udostępnij artykuł: