Kwota wolna od podatku do 30 tys. zł, drugi próg podatkowy od 120 tys zł, propozycje PiS

Finanse osobiste

Prawo i Sprawiedliwość proponuje podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł oraz podniesienie drugiego progu podatkowego do 120 tys. zł. z 85 tys. zł - podano w dokumencie programowym "Polski Ład". Partia chce docelowo wprowadzić jednolity kontrakt o pracę i liniową składkę zdrowotną

Formularz z napisem podatki i moneta
Fot. stock.adobe.com/Tomasz Warszewski

Prawo i Sprawiedliwość proponuje podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł oraz podniesienie drugiego progu podatkowego do 120 tys. zł. z 85 tys. zł - podano w dokumencie programowym "Polski Ład". Partia chce docelowo wprowadzić jednolity kontrakt o pracę i liniową składkę zdrowotną

"Podniesiemy kwotę wolną dla wszystkich pracujących Polaków do 30 tys. PLN. Skutkiem będzie wzrost progresywności klina podatkowego – niższe podatki dla osób o niskich i średnich dochodach. Kwota wolna w wysokości 30 tys. PLN oznacza w istocie brak podatku od płacy minimalnej" - napisano w programie.

Zmiany w składce zdrowotnej

"Aby zagwarantować wyższe dochody systemu ochrony zdrowia, zmiany obejmą także wprowadzenie takich samych zasad opłacania składki zdrowotnej dla działalności gospodarczych jak w przypadku umów o pracę (proporcjonalnie do dochodu)" - dodano.

Reforma podatkowa neutralna dla zarabiających od 6 do 10 tys. złotych miesięcznie

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział na konwencji, że nowej składki liniowej nie będzie można odpisać od podatku, a wpływy z niej zasilą Narodowy Fundusz Zdrowia.

Rządzący proponują ponadto ulgę w PIT dla osób zatrudnionych na umowę o pracę, osiągających roczny dochód w przedziale 70-130 tys. zł.

"Dzięki uldze reforma będzie neutralna dla podatników zatrudnionych na umowę o pracę z dochodem od 6 do 10 tys. PLN miesięcznie" - dodano.

Zerowy PIT dla pracujących w wieku emerytalnym

Wśród propozycji programowych znajduje się także wprowadzenie zerowej stawki PIT dla pracujących po osiągnięciu wieku emerytalnego.

PiS chce także wprowadzić ulgę podatkową dla Polaków wracających z emigracji. W 2022 i 2023 r. osoby te mogłyby wskazać w zeznaniach podatkowych kwotę do opodatkowania niższą o 50 tys zł.

Za Polski Ład zapłacą przedsiębiorcy i lepiej zarabiający Polacy

-W trakcie prezentacji Polskiego Ładu przedstawiono dziesiątki  propozycji zmian wartych miliardy złotych. Ale nie poinformowano, kto zapłaci za te wszystkie obietnice. A zapłacą lepiej zarabiający Polacy i przedsiębiorcy, bo odprowadzą wyższe podatki - zauważa Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, i dodaje:

-Propozycje dotyczące zmian wysokości składki zdrowotnej, która będzie płacona od całości zarobków, niezależnie od tego czy ktoś prowadzi firmę, czy jest na umowie o pracę, oznaczają de facto wzrost podatków  dla przedsiębiorców i samozatrudnionych. Więcej zapłacą osoby lepiej zarabiające czyli specjaliści, eksperci.

Program podwyższy wzrost gospodarczy

-Kształt tego programu wskazuje, że w przyszłym roku wzrost PKB może przekroczyć 5 proc. – powiedział PAP główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak komentując prezentację programu „Polski Ład”.

Jego zdaniem zmiany podatkowe zwiększą dochód rozporządzalny ponad połowy Polaków zarabiających relatywnie mało.

-Przy ich wysokiej skłonności do konsumpcji powinno to zwiększyć popyt konsumpcyjny, co może dodać do tempa wzrostu PKB w dwóch kolejnych latach po kilka dziesiątych punktu procentowego. Nasza prognoza wzrostu PKB na ten rok to 5,1 proc., a na przyszły – 4,7 proc. Kształt tego programu wskazuje, że w przyszłym roku wzrost PKB może być wyższy, a więc może przekroczyć 5 proc. - ocenia główny ekonomista PKO BP.

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys komentując zaprezentowany w sobotę program Polski Ład powiedział, że dodatkowy impuls fiskalny i rozwojowy programu przyczyni się do podniesienia tempa wzrostu PKB Polski w 2022 roku do poziomu 5,5-6 proc.

-To będzie bardzo silne odbicie. Możemy być jedną z pierwszych gospodarek europejskich, których poziom realnego PKB powróci do poziomu sprzed pandemii - zauważył prezes PFR.

Udostępnij artykuł: