Latem inflacja będzie pełzała około zera

Komentarze ekspertów

Inflacja zbliża się do zera. W maju wyniosła tylko 0,5 proc., latem może być nieznacznie niższa, a do końca roku raczej nie przekroczy 1 proc. Czy bank centralny oprze się pokusie silniejszego cięcia stóp?

POLSKA. Inflacja w maju wyniosła 0,5 proc. rok do roku i -0,1 proc. miesiąc do miesiąca (wobec odpowiednio 0,8 i 0,4 proc. w kwietniu). Był to piąty najniższy odczyt inflacyjny w historii polskiej gospodarki. Za spadek cen w maju odpowiadają głównie obniżki cen paliw oraz usług telekomunikacyjnych. Z punktu widzenia makroekonomicznego, widać zerową presję cenową, wynikającą z niskiego popytu, niskiej presji płacowej i dużych rezerw po stronie mocy produkcyjnych. Na razie nie widać kształtowania się zjawisk deflacyjnych, ale latem inflacja może oscylować wokół obecnych lub nieco nieznacznie niższych poziomów.

Zakładając scenariusz umiarkowanego spadku cen żywności (zawsze tanieje latem), stabilizację cen paliw i minimalny wzrost innych cen otrzymujemy inflację w wysokości ok. 0,5-0,6 proc. wczesną jesienią. Do końca roku nie powinna przekroczyć 1 proc. Rada Polityki Pieniężnej będzie więc w kropce. Widać, że chce zakończyć cykl obniżek w lipcu i najchętniej wykonać jakiś drobny ruch (25 pkt). Ale jeżeli projekcja inflacyjna pokaże bardzo niską ścieżkę inflacji, to próba zakończenia cyklu cięć będzie wymagała silniejszego ruchu. Zatem szykuje się bardzo ciekawe posiedzenie RPP w lipcu.

Podsumowanie: Nasz scenariusz na lipiec to cięcie stóp o 25 pkt bazowych, ale opcji obniżki o 50 pkt nie można wykluczyć.
130619.ekonomiczne.sygnaly.01.497x457

ŚWIAT. Mamy już pełne dane o produkcji przemysłowej za kwiecień z całej Europy. Nieco późno, ale dane z realnej gospodarki (czyli nie indeksy nastrojów) spływają zwykle z takim opóźnieniem. Wnioski? Niemcy wydają się wyraźnie wychodzić z dołka, choć trudno na razie powiedzieć, na ile jest to odrabianie strat po fatalnej jesieni i zimie, a na ile początek dłuższego trendu – pewnie coś pomiędzy. Bez silniejszego ożywienia w otoczeniu zewnętrznym niemiecka gospodarka nastawiona na eksport nie pociągnie mocno w górę. Tymczasem utrzymuje się bardzo słaba sytuacja na peryferiach strefy euro, choć wydają się one przechodzić powoli od fazy recesji do fazy stagnacji. Polska wciąż na tle Europy wygląda lepiej, widać pewne sygnały bardzo umiarkowanego ożywienia.

Podsumowanie: Obraz europejskiej gospodarki jest quasi-stagnacyjny, ze słabymi i niejednoznacznymi sygnałami umiarkowanego ożywienia.
130619.ekonomiczne.sygnaly.02.497x362

RYNEK FINANSOWY. Kurs złotego w skali tygodnia nie uległ większym zmianom, choć w międzyczasie podlegał silnym wahaniom. Kurs EUR/PLN utrzymał się na poziomie 4,23 zł, wahając się w ciągu tygodnia między 4,20 a 4,28 zł. Minimalnie staniał dolar, o 3 grosze do 3,17 zł, co wynika z osłabienia tej waluty w stosunku do euro. Jest to efekt niechęci EBC do luzowania polityki pieniężnej. Na rynku obligacji sytuacja była podobna – bez większych zmian w skali tygodnia, ale duże wahania w międzyczasie. Rentowność dziesięciolatek utrzymała się na poziomie 3,70 proc., choć w środę przekraczała już 4 proc. Nieco inaczej zachowały się dwulatki, których rentowność spadła o 15 pkt po danych o niskiej inflacji.

Podsumowanie: Rynki są dość rozchwiane, w każdej chwili możliwe są silniejsze ruchy w różne strony.
130619.ekonomiczne.sygnaly.03.496x393

Prognozy

Nadchodzi tydzień bogaty w ważne dane i wydarzenia. W Polsce mamy dane o zatrudnieniu i płacach w przedsiębiorstwach (wtorek, nasza prognoza odpowiednio: -1 i 2,3 proc. rdr) oraz produkcji przemysłowej (środa, nasza prognoza: -0,8 proc.) za maj. W strefie euro poznamy wstępne odczyty indeksów PMI za czerwiec (czwartek). Zaś w USA w środę decyzja FED, projekcje makroekonomiczne i konferencja Bena Bernanke. W ostatnim czasie pytanie o skalę dalszego luzowania ilościowego przez FED stanęło w centrum uwagi na rynkach – konferencja Bernanke będzie zatem wydarzeniem tygodnia.
130619.ekonomiczne.sygnaly.04.1144x975

Ekonomiczne Sygnały, nr 21 (104), 17.06.2013 r. – pobierz.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
Polski Bank Przedsiębiorczości

Udostępnij artykuł: