Laweta, wóz strażacki, albo foodtruck do skonfigurowania na platformie internetowej

Z rynku

Carsmile chce stworzyć pierwszy na świecie salon, w którym kilkoma kliknięciami będzie można zamówić foodtrucka, lawetę, a nawet koniowóz. Po kilku miesiącach od wejścia w struktury międzynarodowej Grupy OLX, polska firma zapowiada uruchomienie nowej platformy, nowej linii biznesowej i nowej marki dedykowanej profesjonalistom.

Łukasz Domański, Michał Knitter
Łukasz Domański, Michał Knitter, Carsmile. Źródło: Carsmile

Carsmile chce stworzyć pierwszy na świecie salon, w którym kilkoma kliknięciami będzie można zamówić foodtrucka, lawetę, a nawet koniowóz. Po kilku miesiącach od wejścia w struktury międzynarodowej Grupy OLX, polska firma zapowiada uruchomienie nowej platformy, nowej linii biznesowej i nowej marki dedykowanej profesjonalistom.

‒ Po trzech latach od rozpoczęcia działalności przez Carsmile jesteśmy w momencie, w którym, nasz nowatorski model biznesowy został pozytywnie zweryfikowany przez rynek, a sprzedaż samochodów przez Internet okazała się sukcesem.

Zaoferujemy możliwość zamówienia kilkoma kliknięciami specjalistycznego samochodu

Jednocześnie od kilku miesięcy działamy w strukturach międzynarodowej Grupy OLX, która uwierzyła w nasz potencjał. To wymarzony moment, aby zacząć budować nową linię biznesową, nową markę i nową platformę, którą chcemy rozwijać niezależnie od Carsmile – ujawnia Łukasz Domański, prezes Carsmile.

Projekt bez precedensu

Nowa platforma będzie nazywać się Carsmile PRO. To skrót od słowa „profesjonaliści”. Celem jest stworzenie serwisu internetowego, który umożliwi skonfigurowanie samochodu dostawczego dopasowanego do specyfiki działalności, jaką prowadzi użytkownik.

Nowatorski model biznesowy został pozytywnie zweryfikowany przez rynek, a sprzedaż samochodów przez Internet okazała się sukcesem

– „Dostawczaki” to zupełnie inny rynek niż samochody osobowe, w przypadku których stawiamy w Carsmile na oferowanie gotowych modeli niż na indywidualną konfigurację. Samochód dostawczy wymaga zindywidualizowanego podejścia, aby spełniał on swoją rolę w konkretnym biznesie.

Inny samochód jest potrzebny do przewożenia mrożonek, inny do transportu i załadunku materiałów budowalnych, a jeszcze inny do przyrządzania gorących posiłków – mówi Michał Knitter, wiceprezes Carsmile, odpowiedzialny za stworzenie i rozwój platformy Carsmile PRO.

Czytaj także: Jeden krok naprzód i dwa kroki wstecz – projekt nowelizacji ustawy o elektromobilności

Rewolucja w motoryzacji

Carsmile, który rozpropagował sprzedaż samochodów przez Internet i z sukcesem rozwija koncepcję aut na abonament ma ambicję, aby w kolejnym kroku zrewolucjonizować sposób sprzedaży samochodów dostawczych.  

– Chcemy dać użytkownikom możliwość wyboru odpowiednich funkcji pojazdu na naszej nowej platformie, przez smartfona lub na laptopie. To będzie rewolucja w autach dostawczych.

Zaoferujemy możliwość zamówienia kilkoma kliknięciami specjalistycznego samochodu. To może być laweta, foodtruck, a nawet koniowóz – zapowiada Knitter.

W lutym zarejestrowano w Polsce 5,8 tys. aut dostawczych o masie do 3,5 t, o jedną czwartą więcej niż w styczniu i o jedną czwartą więcej niż przed rokiem

W autach dostawczych nie liczy się kolor, rodzaj tapicerki, wzór felg, isofix  czy typ reflektorów. Tu kluczowa jest moc silnika, wielkość przestrzeni załadunkowej, rodzaj ogrzewania i chłodzenia czy sposób otwierania drzwi.

– To są kompletnie inne parametry, które wymagają innego modelu sprzedaży i konfiguracji na platformie – podkreśla wiceprezes Carsmile.

Czytaj także: Transport autonomiczny stanie się naszą codziennością

„Dostawczaki” ciągną rynek

Wybór momentu na uruchomienie nowej linii biznesowej nie jest przypadkowy. Rynek samochodów dostawczych jest rozpędzony. Według danych Samaru, w lutym zarejestrowano w Polsce 5,8 tys. aut dostawczych o masie do 3,5 t, o jedną czwartą więcej niż w styczniu i o jedną czwartą więcej niż przed rokiem. Tu sytuacja jest znacznie lepsza niż w segmencie aut osobowych.

– Ogromne zainteresowanie samochodami dostawczymi, które do tej pory oferowaliśmy w ramach naszej podstawowej platformy, utwierdziły nas w przekonaniu, że warto temu segmentowi poświęcić odrębną linię biznesową, a zatem stworzyć nową markę i dedykowany serwis z innowacyjną technologią tylko dla samochodów dostawczych i specjalistycznych – wyjaśnia Michał Knitter.

W 2020 roku Carsmile czterokrotnie zwiększył liczbę sprzedanych samochodów dostawczych. Co ciekawe, aż 66% umów miało formę abonamentu, a tylko 34% leasingu.

Czytaj także: Polska i inne kraje Unii Europejskiej muszą wymienić cały tabor pojazdów ciężarowych na samochody bezemisyjne

Źródło: Carsmile
Udostępnij artykuł: