Leasing buduje polską gospodarkę

Firma / Multimedia

Marcin Nieplowicz EFL Fot.aleBank.pl

Jak ważna dla polskiej gospodarki jest branża leasingowa mówi Marcin Nieplowicz, dyr. ds. statystyki i monitorowania rynku Związku Polskiego Leasingu, główny ekonomista EFL

#MarcinNieplowicz: 30 proc. wszystkich inwestycji w gospodarce jest finansowanych przez branżę leasingową i w efekcie udział sektora leasingowego w łącznym Produkcie Krajowym Brutto Polski wynosi ok. 4 proc. Jest to wskaźnik, który jest zdecydowanie najwyższy w całej Europie #ZPL @LewiatanTweets @EFL_PL

Robert Lidke: Branża leasingowa twierdzi, że buduje polską gospodarkę – na czym opiera, Pana zdaniem, to stwierdzenie?

Marcin Nieplowicz, dyr. ds. statystyki i monitorowania rynku Związku Polskiego Leasingu, główny ekonomista EFL: To, że branża leasingowa buduje polską gospodarkę wynika przede wszystkim z tego, że z roku na rok rośnie udział inwestycji, które ta branża finansuje. Szacujemy, że w obecnej chwili ok. 30 proc. wszystkich inwestycji w gospodarce jest finansowanych przez branżę leasingową i w efekcie udział sektora leasingowego w łącznym Produkcie Krajowym Brutto Polski wynosi ok. 4 proc. Jest to wskaźnik, który jest zdecydowanie najwyższy w całej Europie.

Patrząc na szczegóły, można się zastanawiać  co spowodowało, że polska gospodarka stała się dzisiaj o wiele bardziej rozwiniętą niż było to kilka lat temu, że w tym czasie nie zauważyła po drodze pułapki średniego wzrostu, i że w tej chwili notujemy poziom PKB per capita na poziomie 70 proc. średniej unijnej.

Moim zdaniem wpłynęły na to cztery trendy. Nie chcę oceniać, czy były one najważniejsze, ale na pewno w każdy z tych trendów branża leasingowa jest mocno zaangażowana.

Po pierwsze – to jest cały obszar budownictwa, głównie infrastrukturalnego, ale też budownictwa mieszkaniowego. Jest to obszar, który firmy leasingowe mocno wspierają finansując firmy budowlane i zakup maszyn.

Po drugie – produkcja przemysłowa, w tym głównie przetwórstwo przemysłowe. Tutaj sukces polskiej gospodarki polega na tym, że udział przemysłu w tworzeniu PKB stał się jednym z najwyższych w całej Europie. A firmy leasingowe finansując zakup maszyn powodują, że rosną zdolności produkcyjne firm, mogą one więcej eksportować, stosować nowe technologie, rozwiązania. Branża leasingowa  sfinansowała w 2017 roku maszyny o wartości 17,6 mld PLN i było to o ponad 20 proc. więcej niż w 2016.

Po trzecie – leasing stał się narzędziem finansowym pierwszego wyboru dla firm transportowych przy zakupie pojazdów ciężarowych, znacznie ułatwiając rozwój tych firm. Polscy przewoźnicy odnieśli niebywały sukces na rynku unijnym, zostając liderem całego europejskiego rynku przewozów w transporcie drogowym. Już od wielu lat generują przy tym istotną nadwyżkę handlową dla Polski. W 2017 polskie firmy transportowe wypracowały ok. 27 mld zł nadwyżki w handlu zagranicznym, 8-krotnie więcej niż łącznie cały handel towarami.

I na końcu, branża leasingowa finansuje też setki tysięcy pojazdów lekkich. To są te auta, które codziennie służą do obsługi handlu, co powoduje, że konsumpcja stała się istotnym elementem rozwoju całej gospodarki. Dzisiaj poziom konsumpcji per capita jest o ponad 30 proc. wyższy niż to było siedem lat temu. I branża leasingowa miała w tym swój udział.

Ale to wszystko może też stwarzać zagrożenia dla branży leasingowej. Ponieważ w tych czterech wymienionych obszarach pojawiają się pewne niebezpieczeństwa. Na przykład dla branży transportowej są przygotowywane przepisy unijne, które mogą utrudnić polskim firmom funkcjonowanie na rynku europejskim. Być może spadnie też konsumpcja. Także niektóre firmy budowlane mają obecnie kłopoty, są zatory płatnicze. Z kolei, jeśli chodzi o przemysł, to polscy przedsiębiorcy nie inwestują tak dużo, jak przedsiębiorcy prywatni w krajach sąsiednich.

– Z punktu widzenia branży leasingowej i wolumenu finansowanych inwestycji najważniejsze jest to, co się dzieje w sektorze pojazdów lekkich. Czyli to, co się dzieje w popycie krajowym, w wydatkach konsumpcyjnych. Gospodarka Polski rośnie w dużej mierze dlatego, że wysoka jest konsumpcja.

Ale trudno utrzymać wysoki wzrost gospodarczy, jeżeli składa się on głównie z konsumpcji i zmiany stanu zapasów. A taką sytuację mamy obecnie. Mamy zbyt niski udział inwestycji w strukturze wzrostu gospodarczego, co powoduje, że trudno będzie powtórzyć wysoką dynamikę PKB w kolejnych kwartałach.

Poza tym, istotną barierą dla większej konsumpcji jest dalszy wzrost zatrudnienia. Mamy w tej chwili mniej niż milion osób bezrobotnych. Na rynek pracy wchodzi rocznie około 400 tys. absolwentów, a ubywa z niego około 700 tys. zatrudnionych. Liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce systematycznie się więc kurczy i dalsze korzystanie z tej coraz mniejszej puli bezrobotnych nie zrekompensuje tego. Również istotny napływ imigrantów z Ukrainy nie powoduje, iż ten ubytek populacji roboczej jest w pełni rekompensowany. Stąd dynamika zatrudnienia w gospodarce w kolejnych latach będzie hamowała. I to oczywiście wpłynie na popyt konsumpcyjny, gdyż zależy on od dwóch czynników: od wzrostu zatrudnienia i od wzrostu wynagrodzeń. A jeden z tych czynników, czyli dynamika zatrudnienia, zaczyna powoli wygasać.

W kolejnym obszarze, który jest bardzo ważny dla branży leasingowej – w finansowaniu transportu ciężkiego – poziom finansowania jest w dużej mierze uzależniony od tego, jaka jest koniunktura w strefie euro. A ona jest obecnie w miarę stabilna. Ale poziom finansowania pojazdów ciężarowych zależy również od tego, jakie są warunki funkcjonowania firm transportowych na wspólnym europejskim rynku. Polskie firmy stały się liderem tego całego rynku, a masę usług realizują w formie kabotażu – i małego, i dużego. I te firmy są zależne od tego, jakie przepisy regulują funkcjonowanie rynku transportu drogowego w Unii Europejskiej. A niestety, kierunek tych zmian nie jest korzystny dla polskich przedsiębiorców. Nie znamy jeszcze finalnych zapisów dyrektywy o pracownikach delegowanych, ani pakietu mobilności, ale raczej nie będą one nam sprzyjały.

Natomiast stosunkowo dobre perspektywy są na rynku maszyn. Tutaj poziom finasowania zależy po pierwsze od tego, jak duża jest produkcja przemysłowa. A to jest ten obszar, który w Polsce się rozwija, i będzie się rozwijał. Ponadto od tego, jaka będzie utylizacja funduszy unijnych, które mocno teraz „ruszyły”. Po trzecie – od tego jakie jest wykorzystanie zdolności produkcyjnych w firmach. A jest ono obecnie na rekordowych poziomach, więc firmy muszą inwestować w odnowienie i rozbudowę parków maszynowych.

I na końcu czynnik, który choć negatywny dla konsumpcji, będzie sprzyjał większym inwestycjom w maszyny. Coraz trudniej znaleźć pracowników, bo pula do pozyskania nowych jest coraz mniejsza, i to będzie powodowało inwestycje w automatyzację, czyli inwestycje w maszyny. To również będzie w przyszłości istotny element rozwoju firm leasingowych.

Udostępnij artykuł: