Leasing IT w przerwie na kawę

Polecamy

Leasing sprzętu komputerowego staje się coraz bardziej popularny wśród przedsiębiorców. Nic dziwnego: do 2020 roku polski rynek IT wzrośnie do 6,24 mld USD, jak  prognozuje firma Future Market Insights. Dla porównania w 2013 roku wartość tego rynku w Polsce sięgnęła 4,1 mld USD. Innowacyjne projekty polskich firm i popularność nowoczesnych technologii wymuszają na leasingodawcach zmianę dotychczasowego podejścia do leasingu sprzętu IT.

Z badań zrealizowanych przez Lenovo wynika, że przedstawiciele małych i średnich spółek najczęściej wymieniają sprzęt komputerowy z powodu jego zużycia, zniszczenia lub zbyt niskich możliwości technicznych jak na aktualne potrzeby firmy. Najrzadziej zdarza się wymiana sprzętu na nowy związana z zakończeniem okresu leasingowania – do takiego powodu przyznało się jedynie 5% ankietowanych firm. Jednak popularność finansowania leasingiem sprzętu IT nadal rośnie.

Jeszcze do niedawna leasing sprzętu komputerowego i oprogramowania o niskiej wartości był traktowany przez polskich leasingodawców nieco po macoszemu. Formalności leasingowe były dla klientów równie uciążliwe jak w przypadku innych, droższych przedmiotów, zaś firmy leasingowe niechętnie udzielały finansowania na mniej kosztowne sprzęty. Dopiero przy większych zamówieniach skłonne były finansować komputery. Dla dużych firm, zamawiających sprzęt w dużych ilościach nie stanowiło to problemu. Mniejsze musiały radzić sobie inaczej w pozyskaniu elektroniki – stosowały blokujące kapitał zakupy gotówkowe lub kredyty albo kupowały tańszy, używany sprzęt.

Obecnie mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją. Leasing sprzętu informatycznego, podobnie jak oprogramowania, ma swoje stałe miejsce w ofercie większych firm leasingowych. Leasingodawcy prześcigają się w propozycjach związanych z finansowaniem sprzętu IT. Wciąż istotną barierą w przypadku leasingu tego typu sprzętu jest jednak jego niska cena. Nadal uzyskanie leasingu na pojedynczy zestaw komputerowy czy laptop nie wszędzie jest możliwe.

Takie nastawienie leasingodawców może być błędem. Trzon biznesu w Polsce stanowią w końcu małe i średnie firmy. To one najczęściej korzystają z usług leasingodawców, by inwestować w rozwijający się biznes, nie tracąc jednocześnie płynności finansowej. Pojawia też się coraz więcej start-upów, a dotacje unijne i granty stawiające na innowacyjne projekty z pewnością przyczynią się jeszcze do powstawania małych, nowatorskich przedsiębiorstw. Większość z nich pierwsze kroki skieruje w stronę firm zapewniających finansowanie. Co na to branża?

Oferta firm leasingowych musi dotrzymywać kroku dynamicznym zmianom na rynku – mówi Bartosz Borowski, dyrektor Linii Masowych Kanałów Dystrybucji w Raiffeisen Leasing. – Struktura klientów leasingu IT ostatnio znacznie się zmieniła. Jeżeli chodzi o wartość finansowanych środków, to oczywiście nadal prym wiodą duże podmioty. Jednak biorąc pod uwagę ilość zamówień, coraz ważniejszą rolę odgrywają niewielkie przedsiębiorstwa. Dlatego coraz częściej pojawiają się oferty skierowane do małych firm, szukających finansowania dla stosunkowo niewielkich zamówień – dodaje ekspert.

Co więcej, konkurencja sprawia, że walka cenowa nie jest optymalnym rozwiązaniem. Firmy wolą przyciągać klientów ciekawymi ofertami. Propozycje skrojone na potrzeby potencjalnych klientów muszą być więc nowatorskie, elastyczne i… wygodne. Wśród licznych możliwości ciekawą propozycją dla przedsiębiorców jest m.in. możliwość wyleasingowania sprzętu podczas zakupów w centrum handlowym.

Tak jest m.in. z ofertą na leasing produktów firmy Apple  – przekonuje Borowski. – W salonie iSpot możemy wybrać dowolny sprzęt – może to być iPhone, iPad czy MacBook (od sumy 2 000 zł. netto) dla naszej firmy i zdecydować o finansowaniu go leasingiem. Kalkulację leasingową dostaniemy od sprzedawcy, a na decyzję firmy leasingowej będziemy musieli poczekać najwyżej pół godziny – dodaje. Akurat tyle, żeby wypić kawę w pobliskiej kawiarni lub zrealizować domową listę zakupów. Umowę na leasing wybranego sprzętu podpiszemy tego samego dnia. Procedura jest uproszczona i skrócona do minimum.

Cały proces został przygotowany tak, aby klient mógł podpisać uproszczoną umowę leasingu i odebrać swoje urządzenie podczas jednej wizyty w sklepie – mówi Bartosz Borowski. – Weryfikacja klienta firmowego w czasie „filiżanki kawy'' i ułatwiony dostęp do korzyści podatkowych leasingu powoduje, że oferta spotkała się z dużym zainteresowaniem naszych klientów. W najbliższym czasie szykujemy dla nich kilka niespodzianek. Cały  czas pracujemy nad tym, aby podpisanie umowy leasingu było przyjemnym doświadczeniem, a nie uciążliwą formalnością – dodaje ekspert.

Źródło: Raiffeisen-Leasing Polska S.A.

Udostępnij artykuł: